Turbo reinkarnacja. Yamaha pracuje nad nowymi, doładowanymi silnikami
Bywają w historii takie pojęcia, które szturmem wchodzą do popkultury, elektryzują całe pokolenia, stają się symbolem rewolucji i na zawsze już pozostają symbolem swoich czasów. W latach 70. takim pojęciem było "turbo".
Choć sama technologia znana była juz od początku XX w., dopiero zastosowanie jej w samochodach osobowych spowodowało, że ludzie dosłownie oszaleli na punkcie doładowania. Pierwszym turbociosem zadanym konkurencji był wówczas BMW 2002 tii.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
W świecie motocyklowym turbiny specjalnie się nie przyjęły. Trudno dziś dywagować dlaczego tak się stało, z całą pewnością jednak ówczesna technika nie pozwalała przystosować silnika do pracy z doładowaniem tak, by ten nie próbował zabić swojego kierowcy.
Jednym z producentów, eksperymentujących z wykorzystaniem spalin do napędzenia sprężarki powietrza, była Yamaha. Produkowany w latach 1982-1984 model XJ650, z rzędowym, czterocylindrowym silnikiem o pojemności 653 cm3, zasilanym czterema gaźnikami, generował moc 90 KM przy 9 000 rpm.
Przez lata producenci omijali temat turbosprężarki, czy sprężarek w ogóle. Dopiero Kawasaki zdecydowało się na odważny ruch z modelem H2, gdzie wykorzystano jednak kompresor - sprężarkę napędzaną przez silnik.
Nadchodząca surowa norma emisji spalin - euro 5 sprawia, że producenci coraz chętniej patrzą w stronę rozwiązań, które stosowane są już dość powszechnie w branży samochodowej, takich jak właśnie turbosprężarka. Jak twierdzi Motorcycle News, Yamaha już od 2017 roku eksperymentuje z różnymi wariantami turbodoładowania.
Rozwiązanie to będzie miało szczególne znaczenie w przypadku dużych pojemności, gdzie osiągnięcie normy euro 5 jest szczególnie trudne. Kiedy możemy spodziewać się jakichś konkretów? Norma wchodzi od 1 stycznia 2021, więc czasu jest naprawdę niewiele. Bardzo prawdopodobne, że Iwata pokaże coś jeszcze w tym roku.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze