tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Triumph Street 400 i Triumph Scrambler 400 X to ogromne zaskoczenie. Chiny maj problem?
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Triumph Street 400 i Triumph Scrambler 400 X to ogromne zaskoczenie. Chiny maj problem?

Autor: Wojtek Grzesiak 2024.01.17, 23:19 Drukuj

Role się odwróciły - tak pokrótce można opisać nadejście małych motocykli stworzonych przez marki Triumph i Bajaj. Z początkiem stycznia pierwsze sztuki trafiły do polskich salonów i choć widzieliśmy je już na targach EICMA, to teraz mogliśmy się im przyjrzeć na spokojnie. Wniosek? Teraz to chińskie marki mają powody do obaw w segmencie motocykli modern classic na prawo jazdy kat. A2.

Dotychczas producenci z segmentu motocykli klasy średniej i premium nie dawali nam wyboru w kwestii stylowych maszyn modern classic dla posiadaczy prawa jazdy kat. A2. W ubiegłym roku do salonów trafiła Honda CL500 i to w zasadzie było wszystko. Teraz sytuacja się zmienia z nadejściem motocykli Triumph Speed 400 i Scrambler 400 X. Najmocniej okopanymi graczami w tej klasie byli Chińczycy.

NAS Analytics TAG

Polski rynek bardzo ciepło przyjął motocykle Voge 525ACX i 500AC. Świetną propozycją są też Benelli Leoncino 500 i Leoncino 500 Trail. Tak, Benelli to włoska marka, ale jest w chińskich rękach i również te ręce są odpowiedzialne za produkcję. Pomimo całej mojej sympatii do modelu Leoncino, zwłaszcza w wersji Trail, muszę ogłosić, że Triumph Scrambler 400 X może stanowić dla niego spore zagrożenie.

Marki Triumph i Bajaj dość długo kazały sobie czekać na owoce współpracy. Pierwsze informacje na temat chęci wspólnego opracowania motocykli klasy średniej pojawiły się już w 2017 r., ale oficjalną umowę podpisano w 2020 r. Gotowe produkty zaprezentowano dopiero w połowie 2023 r. w Indiach, a w Europie po raz pierwszy zobaczyliśmy je na żywo w Mediolanie. Czy warto było czekać tak długo? To zależy.

Z biznesowego punktu widzenia wydłużenie prac nad motocyklami pozwoliło zająć pozycje markom Benelli i Voge. Opóźnienie wynikało przede wszystkim z pandemii koronawirusa, która utrudniła międzynarodowy transport, a co za tym idzie, spowolniła przepływ inżynierów i towarów. Producenci zgodnie przyznali, że to właśnie COVID-19 był głównym winowajcom takiego stanu rzeczy. Z drugiej strony, opóźnienie było też dobrą okazją do obserwacji rynku, bo stratedzy z Hinckley mogli zobaczyć, jak radzi sobie konkurencja i czy planowane przez nich produkty mają rację bytu.

Słowo się jednak rzekło, a motocykle zostały zaprezentowane. Na ich potrzeby stworzono zupełnie nową platformę silnikową. Mamy tu jeden cylinder, chłodzenie cieczą, pojemność 389 cm3 i maksymalną moc 40 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi 37,5 Nm. Na papierze motocykle te są więc nieco słabsze niż ich konkurencja, ale z drugiej strony takich maszyn nie kupuje się po to, żeby bić na nich rekordy prędkości. Wkrótce będziemy mieli okazję sprawdzić, czy faktycznie brak 7 KM stanowi jakikolwiek problem w praktyce. Warto wspomnieć o tym, że na pokładzie jest też przepustnica ride-by-wire.

Choć motocykle mają wspólny silnik, to różnią się geometrią ramy, pozycją i masą. Jest też różnica w skoku przedniego zawieszenia, który w Speed 400 wynosi 140 mm, a w Scramblerze 400 X - 150 mm. Masa to odpowiednio 170 i 179 kg. To oznacza, że mniejsza moc została skompensowana przez niższą masę. W przypadku Speed 400 motocykl jest aż 10 kg lżejszy od konkurencji.

Ogólne pierwsze wrażenia z obcowania z motocyklami Triumph Speed 400 i Scrambler 400 X są jak najbardziej pozytywne. Choć ciężko wypowiedzieć się na temat ergonomii bez nawinięcia kilkuset kilometrów, to na sucho jest jak najbardziej ok. Jeszcze ważniejsza jest jednak jakość, która stoi tutaj na bardzo wysokim poziomie. Jednocześnie oba motocykle kosztują mniej niż 30 tys. zł. To czyni je atrakcyjnym kąskiem dla tych, którzy z jakiegoś powodu nie chcą wybierać chińskich produktów, choć oczywiście nie zamierzam ich deprecjonować. Po prostu - każdy się bawi, jak lubi.
Należy też liczyć na to, że logo Triumph pozwoli utrzymać wysoką wartość tych modeli na rynku wtórnym, kiedy już będziecie przesiadać się na mocniejszy motocykl tej marki. Wreszcie ostatni plus to bogata paleta dedykowanych akcesoriów. Wśród 26 pozycji znajdują się dedykowane akcesoria bagażowe, komfortowa kanapa, gmole i osłony, akcesoryjna szyba i inne.

Cena Triumpha Speed 400 została ustalona na 25 450 zł, a za Scramblera 400 X trzeba zapłacić 29 450 zł. Oceniając na sucho, motocykle są świetnie wycenione, doskonale wykonane i na papierze mają wszystko, żeby odnieść sukces. Jak jest w praktyce? O tym opowie wam wkrótce Paweł Kowalski, który wybiera się pod koniec stycznia na testy nowości od Triumpha. Mnie pozostaje trzymać kciuki, żeby moje przewidywania się sprawdziły. Tymczasem już teraz możecie odwiedzić salony Triumph i złożyć zamówienie na swój egzemplarz.

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep cigacz

    NAS Analytics TAG
    na gr