Tak się kradnie motocykl przy użyciu ciężarówki
Nie ma disc lock'a, który oparłby się tej metodzie.
Policja hrabstwa Leicestershire opublikowała film z kamery przemysłowej ukazujący kradzież Ducati Monstera. Do zdarzenia doszło 20. maja, wideo opublikowano by rozpoznać lub zlokalizować sprawców. Monster był pierwszym motocyklem okradzionego właściciela.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Film jest mocno instruktażowy. Jak widać, bez względu na disc lock czy alarm, jeśli "chcą to ukradną". Pomógłby może U-lock, chociaż po innym instruktażowym filmie (Panigale vs szlifierka kątowa) nie wierzę w żadne zabezpieczenia (wiem, aż prosi się o kilka ostrych żartów). Jedynym plusem zmian demograficznych w Europie Zachodniej będzie możliwość amputacji dłoni za kradzież. W tym przypadku jak najbardziej wskazana.







Komentarze 4
Pokaż wszystkie komentarzeJedyne zabezpieczenie w tym konkretnym przypadku to 10 kg łańcuch do ściany i tyle. Niby co dałaby blokada na tarczy... podnoszą za kolo i tyle... Jal ktoś chce buchnac to buchnie...
OdpowiedzJedyne zabezpieczenie w tym konkretnym przypadku to 10 kg łańcuch do ściany i tyle. Niby co dałaby blokada na tarczy... podnoszą za kolo i tyle... Jal ktoś chce buchnac to buchnie...
OdpowiedzAle głupki. Jakby wjechali bardziej w prawo, to by zapchali moto bez potrzeby siłowania się. Jednym ruchem z 0:34...
OdpowiedzTak się zastanawiam nad skutecznością alarmów z GPS-em i powiadomieniem GSM. Ostatnio ten sprzęt potaniał. Ma ktoś coś takiego ? A może redakcja zrobiłaby jakiś artykuł ?
OdpowiedzKażdy szanujące się złodziej do kradzieży używa zagłuszacza gps gsm itp. W przypadku przypadkowej kradzieży bardziej to ma rację bytu. Osobiście uważam, że jednak warto, tym bardziej że na lokalizator można zrobić minimalnym kosztem, przerobić jakiś np nieużywany telefon z androidem. Ostatnio widziałem w sieci do kupienia taką ciekawostkę - lampka rowerowa z wbudowanym gps, dość niepozorna z bardzo długo trzymającą baterią. Niestety nie znalazłem nigdzie samego takiego modułu który byłby w stanie na wbudowanej baterii przynajmniej kilka dni wytrzymać.
OdpowiedzLokalizator ma sens - moim zdaniem - w przypadku przypadkowej kradzieży lub złodziei-amatorów. Fachowcy na robotę zabierają zagłuszacz, a potem gorący towar umieszczają na podziemnym parkingu na kilka dni i czekają aż bateria w lokalizatorze się wyczerpie - bo wiedzą że na baterii dłużej niż 5 dni lokalizator nie daje rady działać - i towar będzie "czysty". Jak mówi powiedzenie "dla fachowca nie ma zamka nie do otwarcia". Większy sens chyba ma zabezpieczenie fizyczne - solidny łańcuch przypięty do czegoś solidnego i ciężkiego, żeby nie było sytuacji że motocykl odjechał z łańcuchem, ale złodziej przeciął stojak albo znak drogowy.
Odpowiedz