Suzuki SV650 2016 - w duchu starej SV

Autor: Michał Mikulski 2016.05.17, 10:57 15 Drukuj

Fan serii SV sprawdza, jak ze swoim dziedzictwem radzi sobie najnowsze wcielenie SV650.

Suzuki SV650 z 2001 roku, przelakierowane przez nażelowanego Włocha z kanarkowo-żółtego na czarny, było moim pierwszym poważniejszym motocyklem szosowym. W międzyczasie posiadałem jeszcze niebieską wersję S spalającą więcej oleju niż benzyny, a dzięki pracy jaką wykonujemy miałem okazję pojeździć praktycznie wszystkimi wcieleniami SV z dyskusyjnym Gladiusem włącznie. To właśnie z Gladiusem Suzuki nieco się pogubiło. W teorii kierowany do nowej publiki, w tym do kobiet, miał gwarantować sukces dzięki zapełnianiu nowych nisz. Efektem ubocznym było stracenie stałego klienta, fana serii. Fana dokładnie takiego jak ja.

Stąd niesamowicie ucieszyła mnie możliwość wzięcia udziału w polskiej prezentacji nowej SV. Oczywiście, najnowsze SV650A nie jest w stanie ukryć swojego „gladiusowego” pochodzenia. Jednak znając umiejętności japońskich inżynierów szczerze wierzyłem w odmianę charakteru nowego SV i powrót do korzeni. Korzeni moim zdaniem chlubnych. Gaźnikowe SV nasz były redakcyjny kolega Boczo określał, jako Ducati, które się nie psuje. To idealna definicja tego niepozornego, charakternego motocykla. Z jednej strony łatwego w prowadzeniu, niedrogiego i nieskomplikowanego. Z drugiej zaskakująco mocnego i dające niesamowicie dużo frajdy z jazdy.

Powstaje więc pytanie: ile w nowej SV pozostało ducha Gladiusa, ale ile powróciło ducha SV pierwszej generacji? I czy w mocno obsadzonym i konkurencyjnym segmencie niedrogich „średniaków” SV ma co szukać?

Prawie jak na gaźnikach

Pierwsze kilka godzin za sterami SV spędzam na autostradzie, idealnym przeciwieństwie wymarzonych warunków do testowania takiego motocykla. Ale z racji tego, że osobiście używałem mojej wersji N także do lekkiej turystyki, można śmiało założyć, że i nowa wyjedzie poza miasto. Pierwsze wrażenia? Pozytywne.

Pozycja za sterami przy moim wzroście jest naturalna i wygodna. Pochodzące z modelu GSX-S1000 zegary są wyraźne i łatwe w obsłudze. Miłym akcentem jest wskaźnik zapiętego biegu, lubię też opcję oferująca mi informacje o teoretycznym zasięgu. Na manetkach znajdziemy do bólu tradycyjny rozkład guzików, nic niespotykanego czy zaskakującego. Już teraz warto zauważyć, że jakość wykonania jest przyzwoita, zaryzykowałbym stwierdzenie, że w czołówce klasy. Plastiki porządne, dobre spasowanie i do tego fajne, jednolite kolory.

Ustawiam lusterka i regulowaną klamkę hamulca. Ruszamy z Warszawy w kierunku Poznania, z którego odbijemy na ODTJ w Bednarach, gdzie popołudniu przejdziemy podstawy szkolenia motocyklowego zorganizowanego wspólnie przez ekipie Sobiesław Zasada Centrum oraz szefa Shell Suzuki Moto Szkoły.

Zanim to jednak nastąpi sprawdzam jak SV radzi sobie przy autostradowych prędkościach. Rozwijana latami przez Suzuki V2 o pojemności 645 ccm zostało zaktualizowane do potrzeb nowego SV (oraz norm emisji spalin Euro4). Nowy airbox, 10-punktowe wtryskiwacze, zmienione tłoki i zupełnie nowy układ wydechowy. Całość większych i mniejszych zmian wpłynęło na wzrost mocy. SV650 generuje 75 KM, co nawet przy sporej masie (197 kg) daje przyzwoite efekty. Powyżej 5000 obr./min nowa SV przypomina mi SV sprzed lat. Ma odpowiedniego kopniaka, zachęca do zabawy i kręcenia pod czerwone pole - nawet jeśli nie ku temu większego powodu. Porównanie do popularnej Yamahy MT-07 nasuwa się samo. Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że nowa SV mimo wyższej masy jest dynamiczniejsza. A MT przecież dynamiki nie brakuje…

Po ponad 200 km w siodle pojawiają się jednak zgrzyty. Siedzisko wpija się w pośladki nieco zbyt intensywnie. Przy wyższych prędkościach ochrona przed pędem powietrza jest praktycznie zerowa. Zdając sobie sprawę, że to motocykl bez owiewki i nie powinienem narzekać, jednak mam wrażenie, że z ochroną przed pędem powietrza lepiej radzi sobie nawet nasza redakcyjna Huska 701 Enduro. Może to kwestia wiatru w twarz? Może.

Mocniejszy, lżejszy, szybszy

Wracając do jednostki napędowej, najważniejszego punktu SV, przy zjechaniu na boczne drogi wychodzą kolejne zalety. V-ka posiada wystarczająco dużo momentu obrotowego by poradzić sobie ze źle dobranym przełożeniem, elastyczność jak na klasę pojazdu jest bardziej niż zadowalająca. Dodatkowo silnik jest zaskakująco przyjemny dla ucha, nawet wyposażony w seryjny układ wydechowy.

 

Według informacji podanych przez producenta w podwoziu znalazło się 80 zmian, w tym sporo nakierowanych na obniżenie masy. Stąd jej spadek o 8 kg. Dodatkowo zmiany w prostym zawieszeniu - z przodu pracuje nieregulowany, klasyczny widelec, z tyłu amortyzator z możliwością regulacji napięcia wstępnego sprężyny. Ciut mało, ale w tym segmencie nie liczyłbym na więcej. Plus, przy mojej masie (całe 70 kg) niczego więcej też bym nie potrzebowałem. Przyjemna, zwarta charakterystyka zawieszenia świetnie współgra z jednostką napędową, średnio ze słabymi hamulcami. I to mój największy zarzut w kierunku nowej SV.

Rozmyty punkt działania, wymagająca użycia siły klamka i finalnie słaba dozowalność. Bojowo wyglądające dwie przednie tarcze hamulcowe nie dają ani specjalnie dużo pewności kierowcy, ani specjalnie dużo siły hamującej. Od układu hamulcowego w nomen omen nowoczesnym motocyklu wymagałbym więcej. Żeby sprawdzić czy nie jest to tylko moja opinia i mylne wrażenie (np. spowodowane danym, niedotartym egzemplarzem), przeszperałem „cały internet” i większość recenzentów także punktuje hamulce jako minus. Na pocieszenie dodam, że większość - tak jak i ja - punktuje hamulce jako jedyny minus SV.

W dobrym kierunku

Wydaje się, że Suzuki kolejny raz zrobiło to w czym jest najlepsze: prosty, nieprzekombinowany motocykl trafiający w gusta szerokiej grupy motocyklistów. Mimo uniwersalnego, wręcz popularnego charakteru nowa SV ma dużo więcej ducha protoplasty niżeli wszystkie współczesne (vide: wtryskowe) wersje razem wzięte. To łatwy w prowadzeniu, lekko zadziorny, ekonomiczny motocykl. Siedzenie na poziomie 785 mm, blisko 14 L zbiornik paliwa, wygodna pozycja za kierownicą - wszystko to sprawia, że każdy na SV będzie czuł się dobrze. W odróżnieniu od Gladiusa nikt jednak nie będzie czuł się dziwnie. Bo SV ze swoją okrągłą lampą wygląda klasycznie. Bardziej klasycznie niż konkurencja (MT-07, ER6), co osobiście uznaję za plus odróżniający SV od streetfighterowo-futurystycznych rywali.

Na to wszystko SV to motocykl tani, bo nowa SV650 w wersji z ABS-em kosztuje 27 300 zł.

Pulsy dodatnie

- świetna, dynamiczna jednostka napędowa
- dobra jakość wykonania i nieprzekombinowany wygląd
- konkurencyjna cena!

Plusy ujemne

- ciężki w dozowaniu przedni hamulec
- póki co brak wersji „S”

Dane techniczne

Długość całkowita 2130 mm
Szerokość całkowita 760 mm
Wysokość całkowita 1090 mm
Rozstaw osi 1445 mm
Prześwit 135 mm
Wysokość siedzenia 785 mm
Masa własna  SV650 195 kg
SV650A 197 kg
Typ silnika 4-suwowy, 2-cylindrowy, chłodzony cieczą, DOHC, 90° V-Twin
Średnica cylindra × skok tłoka 81,0 mm × 62,6 mm
Pojemność skokowa 645 cm3
Stopień sprężania 11,2 : 1
Układ paliwowy Wtrysk paliwa
Rozrusznik Elektryczny
System smarowania Mokra miska olejowa
Przekładnia 6-biegowa o zazębieniu stałym
Przełożenie wstępne 2,088 (71 / 34)
Przełożenie główne 3,066 (46 / 15)
Zawieszenie 
Przód Teleskopowe, sprężyny walcowe, amortyzatory olejowe
Tył Wahaczowe, sprężyna walcowa, amortyzator olejowy, regulacja napięcia wstępnego sprężyny
Odchylenie / wyprzedzenie 25.0° / 104 mm (4.1 in)
Hamulce 
Przód Tarczowy podwójny
Tył Tarczowy
Opony 
Przód 120/70ZR17M/C (58W), bezdętkowe
Tył 160/60ZR17M/C (69W), bezdętkowe
Układ zapłonowy Elektroniczny zapłon (tranzystorowy)
Zbiornik paliwa 13,8 l
Ilość oleju (całkowita) 3,1 l
Zdjęcia
prosta suzuki sv 2016zakret suzuki sv650 2016
nowa suzuki sv 2016powoli suzuki sv 2016
gama suzuki sv 2016niebieska suzuki sv 2016
prawy bok suzuki sv650 2016czerwona suzuki sv 2016
lewy bok suzuki sv650 2016czerwona suzuki sv650 2016
nowa suzuki sv650 2016suzuki sv650 2016
lampa suzuki sv 2016kierunek suzuki sv 2016
zegary suzuki sv650 2016tyl suzuki sv650 2016
klamka suzuki sv 2016rama suzuki sv 2016
zadupek suzuki sv650 2016logo suzuki 2016
sobieslaw zasada centrum suzuki sv 2016logo suzuki sv650 2016
odtj bendary suzuki sv 2016bednary odtj suzuki sv 2016
gymkhana suzuki sv650 2016statyka suzuki sv 2016
przod suzuki sv650 2016od tylu suzuki sv650 2016
lagi suzuki sv650 2016tyl suzuki sv 2016
Komentarze 10
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

na górę