Sk±d siê wziê³y motocykle Honda? Oto, jak siê zaczê³a historia tej marki
Motocykle Honda są u nas postrzegane jako symbol "motocykli japońskich". Pewnego rodzaju elita motocyklowa. Sprawiły to lata historii w naszych realiach. W latach 70. próbowano nimi zmotoryzować ówczesną milicję obywatelska, ale okazało się, że jesteśmy wówczas jeszcze za biedni na te pojazdy. W tym samym czasie sporą flotę czterocylindrowych Hond posiadały "służby specjalne" Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, można je było oglądać przy okazji oficjalnych wizyt ważnych osobistości ze świata. Na przełomie lat 70. i 80. pierwsze "japończyki", jakie pojawiały się w naszym kraju w rękach prywatnych motocyklistów, były to w większości Hondy. W latach 80. Hondy były marzeniem większości motocyklistów polskich, którzy na co dzień jeździli WSK-kami, Jawami, MZ-kami. Wtedy marzono głównie o CX 500, jako motocyklu mitycznie wręcz żywotnym oraz o CB 750 jako demonie szybkości.
Do dziś gdy mówimy "Honda" nadal czujemy lekki dreszcz, choć… może dotyczy to tylko motocyklistów w wieku 45+, bo młodsi wychowywali się już w innych realiach. Jakby nie patrzeć dla nas Honda to coś wyjątkowego. I tu mamy pewien paradoks, którym jest fakt, że nasz stosunek do tej marki jest bardzo odmienny od jej historii. W Japonii, a od lat 60. również w USA, Europie zachodniej i innych częściach świata, Honda pracował na miano solidnego motocykla użytkowego. Parafrazując była na świecie takim naszym "WSK".
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Historia użytkowych motocykli Honda to gama co najmniej kilkudziesięciu modeli z lat 50., 60., 70., 80. i 90. Wprowadzeniem do dzisiejszego tematu niech będzie fakt, że w 1947 roku Soichiro Honda rozpoczął historię produkcji silnikowych jednośladów tej marki od wytwarzania roweru z doczepnym silnikiem o pojemności 50 cm³. Wprawdzie dwa lata później ruszyła produkcja lekkiego motocykla Dream z silnikiem o pojemności 98 cm³, nie mniej Hodna nadal rozwijała produkcję silników doczepnych do rowerów. Po kilkunastu latach ta działalność dała początek serii typowych motorowerów i lekkich motocykli, którymi Honda podbiła prawie cały świat. Odziedziczyły one wspólną dla całej serii nazwę - Cub - po silniku doczepnym do roweru z lat 50. W latach 1958 - 2017 wyprodukowano sto milionów (!) Hond Cub. Sama nazwa "Cub", umieszczana na pojeździe z fabryki Honda, sięga jednak korzeniami do przełomu lat 40. i 50.
Motocykle w PRL - rzecz o motoryzacji i nie tylko...
Przyjęło się powszechnie mianem "motocykle PRL" określać pojazdy produkcji krajowej: WFM, SHL, WSK, Junak. Jest to jednak wielkie uproszczenie, bo obok wspomnianych jednośladów na naszych drogach można było również spotkać kilkanaście marek motocykli importowanych: Jawa, MZ, CZ, IFA, IŻ, M-72, K-750, Panonia, Lambretta, Peugeot, a także: BMW, Triumph, Norton, BSA,AJS, Harley-Davidson i wiele innych.
O TYM WŁAŚNIE JEST TA KSIĄŻKA "MOTOCYKLE W PRL" »W drugiej połowie lat 40. i w latach 50. doczepne silniki do rowerów okazały się rynkowym strzałem w "10". Główną tego przyczyną były względy ekonomiczne (cena, prostota konstrukcji i trwałość). W 1953 roku Honda wprowadziła na rynek mały, jednobiegowy, dwusuwowy silnik do roweru nazywany "Cub", montowany przy tylnym kole. Miał on pojemność skokową 58 cm³, moc 1,8 KM. Te parametry pozwalały na osiągniecie prędkości maksymalnej 40 km/h.
Dziś ten pojazd uznawany jest za ważny rozdziała motocyklowej historii marki Honda. U nas były one zupełnie nieznane, gdyż od 1945 do 1989 byliśmy politycznie i ekonomicznie izolowani od Europy zachodniej i reszty świata.
Tomasz Szczerbicki
Dziennikarz i autor książek: tomasz-szczerbicki.pl








Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze