Odcinkowy pomiar nie wybacza. Liczy siê ¶rednia, nie moment
Zmotoryzowani dobrze wiedzą, że fotoradary potrafią być bezlitosne, ale nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że odcinkowy pomiar prędkości rządzi się swoimi prawami.
To nie jest prosta kontrola punktowa, tylko sprytnie zaprogramowany system, który rozciąga się na kilka, a czasem nawet kilkanaście kilometrów. W pierwszej połowie 2025 roku działające w Polsce 71 odcinkowych pomiarów zarejestrowało prawie 264 tysiące wykroczeń, co mówi samo za siebie - kierowcy wciąż próbują z nimi igrać.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Zasada działania jest prosta, ale skuteczna. Na początku odcinka kamera wyłapuje numer rejestracyjny i startuje zegar. Na końcu kolejna kamera kończy pomiar, a system wylicza średnią prędkość. Jeśli okaże się, że kierowca przekroczył dopuszczalną wartość, w skrzynce pocztowej wyląduje list z propozycją mandatu. Trzeba przy tym pamiętać, że chwilowy sprint do 200 km/h wcale nie musi skończyć się karą, o ile w dalszej części trasy uda się zwolnić i wyrównać średnią do dozwolonej prędkości. Chyba że akurat wpadniemy w sidła policyjnej grupy Speed - wtedy żadne wyliczenia nie pomogą.
Co istotne, podobnie jak w przypadku fotoradarów, system ignoruje niewielkie przekroczenia. Obowiązuje tu margines 10 km/h - ustawodawca uznał, że tyle można uznać za błąd kierowcy. W praktyce oznacza to, że jadąc na autostradzie z limitem 120 km/h, można średnio utrzymywać nawet 130 km/h bez obawy o mandat. Tak samo w terenie z ograniczeniem do 70 km/h system przymknie oko na prędkość średnią do 80 km/h.
Nie warto jednak liczyć, że technika będzie wyrozumiała przy większych skokach. Jeśli średnia wyjdzie ponad próg, kara jest nieunikniona. I co ważne - margines 10 km/h nie działa na naszą korzyść przy obliczaniu wysokości wykroczenia. Jeśli limit wynosi 110 km/h, a system pokaże 121 km/h, kara będzie za przekroczenie o 11 km/h, a nie o jeden.
Odcinkowe pomiary to bezdyskusyjnie jedno z najskuteczniejszych narzędzi do dyscyplinowania kierowców w Polsce. Długie odcinki, jak choćby ponad 14 kilometrów na drodze ekspresowej między Falęcicami a Nowym Gozdem, skutecznie zniechęcają do ciągłej jazdy na granicy ryzyka. Chwila fantazji z manetką gazu może przejść bez konsekwencji, ale tylko wtedy, gdy całość przejazdu mieści się w granicach prawa. Warto o tym pamiętać.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze