Niemcy wyd³u¿aj± kontrole graniczne. Polscy kierowcy odczuj± skutki?
Wyjazd do Niemiec jeszcze przez długi czas nie będzie zwykłą formalnością. Federalne władze podjęły decyzję o utrzymaniu kontroli na wszystkich granicach państwowych. Znowu.
Oznacza to, że kierowcy z Polski muszą przygotować się na kolejne miesiące niepewności i możliwych przestojów. Informację przekazał minister spraw wewnętrznych Niemiec, Alexander Dobrindt, mówiąć, że dotychczasowe działania zostaną przedłużone o sześć miesięcy.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Decyzja obejmuje granice ze wszystkimi dziewięcioma państwami sąsiadującymi z Niemcami. Nowy okres obowiązywania zasad rozpocznie się 15 marca i ma związek ze zmianami w polityce migracyjnej oraz kwestiami bezpieczeństwa wewnętrznego. W praktyce dla osób przekraczających polsko-niemiecką granicę oznacza to utrzymanie reżimu kontrolnego, który w ostatnich miesiącach niekiedy skutecznie wydłużał czas podróży.
Nie oznacza to jednak, że każda podróż zakończy się obowiązkowym postojem. Będzie tak jak dotychczas, czyli służby przeprowadzają kontrole wyrywkowo. Innymi słowy, jednego dnia przejazd może odbyć się płynnie, a następnego trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość. Problem polega na tym, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, kiedy i kogo funkcjonariusze skierują do sprawdzenia. Dla motocyklistów, którzy często liczą na sprawne przemknięcie przez granicę, taka losowość bywa szczególnie frustrująca, chociaż uczciwie trzeba przyznać, że nie mam sygnałów o przestojach właścicieli dwóch kół.
Kluczowa pozostaje kwestia dokumentów. Brak dowodu osobistego lub paszportu może nie tylko wydłużyć procedurę, lecz w skrajnych przypadkach zakończyć się odmową wjazdu na terytorium Niemiec. W dobie szybkich wypadów weekendowych i regularnych dojazdów do pracy wielu kierowców traktuje przekraczanie granicy rutynowo, ale obecna sytuacja wymaga większej uwagi. Lepiej sprawdzić zawartość kieszeni czy kufra dwa razy, niż stracić kilkadziesiąt minut na wyjaśnienia.
Najbardziej odczują to osoby korzystające z popularnych przejść i ci, którzy codziennie pokonują tę trasę zawodowo. W ich przypadku nawet niewielkie opóźnienie potrafi zaburzyć cały harmonogram dnia. Rozsądnym rozwiązaniem jest doliczenie kilku dodatkowych minut do planowanego czasu przejazdu i przyjęcie, że nie zawsze uda się przejechać bez zatrzymania.
Z formalnego punktu widzenia niewiele się zmienia, ponieważ kontrole nie mają charakteru stałego. Z praktycznego punktu widzenia sześć miesięcy to długi okres, w którym granica pozostanie miejscem potencjalnych zatorów. To już kolejne sześć miesięcy, więc zdaje się, że w pełni swobodne przejazdy to już przeszłość.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze