Motocyklista czy policjant? Wywiad z funkcjonariuszem drogówki

Autor: Michał Brzozowski 2017.02.07, 08:56 12 Drukuj

Postanowiliśmy porozmawiać z policjantem Wydziału Ruchu Drogowego, który na co dzień w swojej pracy używa motocykla. Chcieliśmy dowiedzieć się jakie motocykle cieszą się sympatią funkcjonariuszy, czy motocykliści zatrzymani do kontroli są traktowani przez nich z większą sympatią niż kierowcy aut i jak to jest z tą jazdą w korku.

Na wszystkie pytania, za pośrednictwem poczty elektronicznej, zgodził się odpowiedzieć st. asp. Marek Zalewski - policjant V Sekcji Kontroli Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji. Funkcjonariusz odpowiedział na zadane przez nas pytania drogą mailową, dlatego też nie mieliśmy możliwości dopytania się o wiele aspektów. Mam wrażenie, że jeżeli w ten sposób odpowiadalibyście na zadane podczas kontroli drogowej pytania to moglibyście mieć kłopoty…

Ścigacz.pl: Jak bardzo różni się praca policjanta drogówki jeżdżącego autem, od tego jeżdżącego motocyklem? Czy policjanci na motocyklach mają inne zadania lub przywileje?

St. asp. Marek Zalewski: Zadania policjantów jeżdżących na motocyklach nie różnią się znacznie od zadań funkcjonariuszy korzystających z radiowozów. Nadzór nad ruchem drogowym, czynności na miejscu zdarzeń drogowych, pilotaże, a więc to wszystko co należy do zadań policji drogowej. Należy jednak zauważyć, że policjant na motocyklu jest zdecydowanie bardziej mobilny. Szczególnie w obszarach miejskich dużych aglomeracji takich na przykład jak Warszawa. Jesteśmy w stanie zdecydowanie szybciej dotrzeć na miejsce zdarzenia, a to przekłada się na szybsze przywrócenie porządku w ruchu drogowym.

Jak wygląda szkolenie funkcjonariusza wydziału ruchu drogowego, który chce wsiąść na motocykl?

Jak wiadomo, samo prawo jazdy kat. A to za mało by jeździć motocyklem policyjnym. Konieczne są zdecydowanie większe umiejętności jazdy zarówno przy małych jak większych prędkościach. Wielu policjantów jeździ motocyklem poza służbą. Gro z nich szlifuje swoje umiejętności we własnym zakresie, biorą udział w różnego rodzaju szkoleniach. Oczywiście Policja również organizuje kursy doskonalenia techniki jazdy motocyklem. Takim flagowym oczywiście jest kurs prowadzony przez CSP Legionowo. Nie mniej jednak również poszczególne jednostki w całym kraju organizują  takie szkolenia we własnym zakresie.

Policjanci w Polsce używają motocykli takich jak m.in. Honda CBF 1000, Triumph Tiger 1050, Yamaha XJR 900, BMW K1200S i GT, BMW R 1200 RT, wysłużona Honda CBX 750, czy mała Honda CB 250. Który model cieszy się największą sympatią funkcjonariuszy? A może marzycie o jakimś innym modelu?

Każdy z tych motocykli ma swoje wady i zalety. Część z nich to duże ciężkie maszyny, część to mniejsze zwinne pojazdy. Wszystko zależy od tego do czego ten motocykl ma być wykorzystywany. Czy jeździ po mieście, czy też na drogach poza obszarem zabudowanym. Nie zawsze priorytetem jest prędkość. Czasem ważniejsza jest zwrotność lub na przykład stabilność przy małych prędkościach. Dlatego wydaje mi się, że nie można jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.

Czy czujecie jakąś specjalną więź z motocyklistami, czy są to dla was tacy sami "klienci" jak kierowcy samochodów?

Hm, słowo "klienci" to chyba nie najlepsze określenie. Naszym priorytetem jest bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego. Nie jest tajemnicą, że jazda motocyklem jest  zdecydowanie bardziej niebezpieczna niż jazda samochodem. Niestety zarówno kierowcy samochodów jak i motocykli mają grzeszki na swoim sumieniu. Naszym zdaniem i jedni i drudzy powinni pamiętać, że nie są sami na drodze i wzajemne poszanowanie i tolerancja zagwarantuje im bezpieczeństwo w ruchu drogowym.

Czy za jazdę na tylnym kole można stracić prawo jazdy? Jeżeli tak to na jakiej podstawie?

A czy jazda na jednym kole w miejscu, gdzie odbywa się normalny ruch, jeżdżą samochody, rowerzyści, chodzą piesi jest bezpieczna? Żeby wykonać ten manewr trzeba się mocniej rozpędzić. Nie ma możliwości manewrowania pojazdem, a droga zatrzymania znacznie się wydłuża chociażby dlatego, że trzeba najpierw ten motocykl postawić na obydwa koła i dopiero wówczas rozpocząć manewr hamowania. Do tego dochodzi jeszcze ograniczona widoczność w pozycji "stojącej". To wszystko powoduje, że takie zachowanie wypełnia znamiona wykroczenia polegającego na spowodowaniu zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Zgodnie z przepisami za takie zachowanie może zostać orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów, a więc motocyklista powinien mieć świadomość, że za taką "zabawę" może stracić prawo jazdy. 

Czy posiadanie podgiętej lub nieczytelnej tablicy rejestracyjnej w motocyklu jest przez was karane? Czy nie wystarczy wyprostować tablicy podczas kontroli, aby uniknąć kary?

Na to pytanie należałoby odpowiedzieć pytaniem. A w  jakim celu podgina się tablicę? Czemu ma to służyć? Gdyby podgięcie tablicy było wynikiem przypadku, zdarzenia losowego,  to oczywiście można poprzestać na pouczeniu. Ale jeśli ktoś robi to celowo po to, aby stać się "incognito" to ewidentnie zasługuje na surowsze traktowanie.

Jak to jest z jazdą motocyklem w korku? Kiedy wolno, a kiedy nie można przeciskać się między autami?

Po raz kolejny muszę zwrócić uwagę na słownictwo: "przeciskać się". Nie jest to najlepsze sformułowanie. Myślę, że chodziło o omijanie. Jeśli jest ono wykonane z zachowaniem ostrożności i bezpiecznego odstępu, bez naruszania przepisów o znakach drogowych w postaci linii poziomych to oczywiście nie jest to zabronione. Trzeba jednak pamiętać, że wjazd pomiędzy stojące samochody z prędkością 40 km/h dla motocyklisty to "ślimacza jazda". Tymczasem dla kierowców samochodów to "ogromna prędkość". Pamiętajmy, że mamy mało miejsca. Jeśli źle ocenimy szerokość pomiędzy pojazdami może to się skończyć kolizją lub nawet wypadkiem. Ponadto pamiętajmy: jeśli chcemy by nas inni widzieli, dajmy się zobaczyć.

Czy policjanci drogówki zajmują się czasem tak błahymi, acz irytującymi sprawami, jak wyrzucanie niedopałków przez okno jadącego auta? Co za to grozi? Zwłaszcza policjanci na motocyklach mogą mieć szanse na częste interwencje, jak i nieprzyjemność "trafienia" wyrzucanym niedopałkiem.

Nie ma znaczenia czy jest to niedopałek, papierek czy inna rzecz. Wyrzucanie ich przez okno pojazdu to zaśmiecanie drogi. Jest to wykroczenie skodyfikowane w Kodeksie Wykroczeń. Myślę, że nikt z tych którzy to robią nie gaszą niedopałków w domu na podłodze czy dywanie. Dlatego też nie powinni robić tego na drodze… Za zaśmiecanie policjant może nałożyć grzywnę w postaci mandatu karnego w wysokości od 50 do 500 zł.

Czego możemy życzyć Panu i wszystkim funkcjonariuszom policji używającym w swojej codziennej pracy motocykla?

Tego samego co innym użytkownikom dróg. Szerokiej drogi!

Zdjęcia
Komentarze 10
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

na górę