Motocykli¶ci spotykaj± policjanta z przysz³o¶ci
Wyobraźcie sobie, że jedziecie na motocyklu przez zatłoczone miasto, a nagle na skrzyżowaniu macha do was ręką prawie dwumetrowy humanoid w odblaskowej kamizelce. To robot policyjny. I to nie jest science fiction.
Okazuje się, że Chinach to już codzienność. Na początku grudnia w mieście Hangzhou, na jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań w dzielnicy Binjiang, stanął robotyczny posterunkowy o imieniu Hangxing No. 1.
Robot policyjny nie tylko pokazuje klasyczne gesty stop i jedź dalej, ale też śledzi wszystko wokół dzięki kamerom wysokiej rozdzielczości i czujnikom. Potrafi gwizdać jak prawdziwy policjant, synchronizuje się z sygnalizacją świetlną i przypomina o przepisach tym, którzy próbują przechodzić na czerwonym, jechać bez kasku czy łamać inne zasady na drodze. Na razie działa jako wsparcie dla ludzkich funkcjonariuszy, ale policja już szykuje upgrade z dużymi modelami językowymi, dzięki czemu niedługo będzie mógł udzielać wskazówek drogowych i swobodnie rozmawiać z kierowcami czy pieszymi. Zapewne kolejne modele będą zyskiwać nowe funkcje, większą sprawność, mobilność, aż niespostrzeżenie znajdziemy się w rzeczywistości "Blade Runnera 2049".
Na razie jednak Hangxing No. 1 to część pilotażowego programu hangzhouńskiej policji drogowej. Robot szybko stał się hitem wśród przechodniów, którzy robią sobie z nim selfie. Swoją drogą, to już nie pierwszy taki eksperyment w Państwie Środka. W Shenzhen po ulicach pomaga model PM01 od EngineAI, w Wenzhou zeszłego grudnia wystartował kulisty RT-G od Logan Technology, a w czerwcu w Chengdu pojawił się kolejny humanoid wspierający ruch na zatłoczonych arteriach zachodniej części miasta.
Technologia posuwa się naprzód w zawrotnym tempie, wystarczy przypomnieć sobie AnBota, który we wrześniu 2016 zaczął patrolować lotnisko w Shenzhen. Tamten model wyglądał jak krzyżówka Daleka z Doktorem Who i domowej lodówki, a wtedy uchodził za szczyt marzeń. Dziś, patrząc na te nowe konstrukcje, można się tylko uśmiechnąć i pomyśleć, że za rok czy dwa Hangxing No. 1 też będzie wydawał się słodkim reliktem przeszłości. Kto wie, może niedługo roboty będą nie tylko machać lizakiem, ale i sprawdzać, czy mamy ważne OC na jednoślad.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze