Motocykle mają być elementem gospodarki obiegu zamkniętego. Koniec używanych części zamiennych
Rada UE i Parlament Europejski zdecydowały, że motocykle zostaną włączone do przepisów dotyczących złomowania i recyklingu pojazdów. W praktyce oznacza to trudniejszy dostęp do używanych części zamiennych i wzrost kosztów napraw. Środowiska związane z branżą motocyklową mocno się temu sprzeciwiają.
Jak informuje organizacja FEMA, która zrzesza niektóre europejskie federacje motocyklowe, Unia Europejska zdecydowała się włączyć motocykle do przepisów dotyczących gospodarki obiegu zamkniętego dla producentów pojazdów. Dotychczas jednoślady były z tego wyłączone. FEMA od dawna apelowała do unijnych polityków, by zrezygnowali z tego pomysłu.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Przepisy zakładają, że nowe pojazdy będą projektowane i produkowane w sposób, który promuje recykling i ponowne wykorzystanie niektórych części. Już teraz producenci motocykli zaczynają wprowadzać do swoich jednośladów ekologiczne materiały. Robią to m.in. Honda i Yamaha. Honda korzysta nie tylko z materiałów pozyskiwanych ze źródeł odnawialnych, ale również wykorzystuje np. zniszczone zderzaki samochodowe, które po przetworzeniu służą do produkcji owiewek.
W swoim uzasadnieniu Unia Europejska podaje, że co roku bez śladu znika ok. 3,5 mln pojazdów, które są nielegalnie rozmontowywane na części lub złomowane. W myśl nowych przepisów np. co najmniej 20 proc. ponownie użytych tworzyw sztucznych ma pochodzić z wykorzystania elementów pojazdów, które wycofano z ruchu. W tym celu opracowano zbiór zasad, które odróżniają pojazdy używane od pojazdów nadających się do złomowania. Jeżeli pojazd kwalifikowałby się do złomowania, to miałby być utylizowany w certyfikowanej stacji. Na celowniku unijnych urzędników znalazły się m.in. firmy, które organizują aukcje pojazdów zakwalifikowanych przez ubezpieczycieli jako szkoda całkowita.
FEMA sprzeciwia się wpisaniu motocykli do tych przepisów, ponieważ motocykle mają ogólnie mniejszy wpływ na środowisko naturalne. Do produkcji motocykla zużywa się mniej surowców niż w przypadku np. samochodu osobowego. Druga kwestia to popularność używanych części zamiennych wśród motocyklistów, które służą nie tylko do napraw, ale również są wykorzystywane przy przeróbkach i szeroko pojętych projektach. Wiele z tych elementów da się w łatwy sposób odnowić i sprzedać dalej. Dzięki temu motocykliści o mniej zasobnych portfelach mają łatwiejszy dostęp do części zamiennych.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze