MotoGP ma być jeszcze bliżej kibiców. Dan Rossomondo stawia na ewolucję zamiast rewolucji
Od kwietnia 2023 r. Dan Rossomondo jest nowym dyrektorem handlowym Dorny i choć nie wypowiada się publicznie zbyt często, to teraz udzielił wywiadu, w którym opowiedział o swoich planach związanych z rozwojem MotoGP i zbliżeniem serii do kibiców. Po wielu latach pracy w NBA teraz zajmuje się wyścigami motocyklowymi. Jaki jest jego plan na sukces?
Dan Rossomondo udzielił niedawno wywiadu w hiszpańskim portalu Motosan.es, w którym opowiedział o swoim przepisie na sukces, a ten leży w powolnej, ale skutecznej ewolucji. Stwierdził, że choć nie jest w stanie zbawić świata, to zawsze może wprowadzić udoskonalenia i tak też robi. Jego plan działania to ewolucja zamiast rewolucji. Żeby ta się udała, to przede wszystkim postanowił poznać sport motocyklowy od strony technicznej, a pomagają mu w tym inżynierowie i szefowie ekip.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
- Zacząłem już wprowadzać pewne plany w życie, żeby zmienić rzeczy wewnątrz organizacji. Moje zmiany będą ewolucją, a nie rewolucją. Nie będzie żadnych eksplozji, ale już mogliście zobaczyć kilka rzeczy - powiedział Rossomondo w wywiadzie dla Motosan.
Jako przykłady swoich działań podał m.in. sposób organizacji podium wyścigu Sprint, strefę fanów Monster w Barcelonie, podia z udziałem dj'ów w Mugello, Misano i Barcelonie. To wszystko ma sprawić, że MotoGP będzie bliżej fanów, a w swoich działaniach kieruje się m.in. sugestiami kibiców, dziennikarzy i zawodników. Ważne jest nie tylko utrzymanie obecnych kibiców, ale również przyciągnięcie nowych.
- Widziałem to w oczach moich dzieci. Są bardzo rozpieszczone, ponieważ mogą wejść na padok i pitlane i mówią o wszystkim swoim przyjaciołom, którzy później przychodzą z nimi o 8 rano, żeby zobaczyć wyścigi. To pierwsza rzecz, jaką widzą, co dało mi pewne pomysły. Musimy zwiększyć liczbę fanów, co oznacza pracę z największymi partnerami dystrybucyjnymi, takimi jak DAZN, Canal+, Sky, TNT, ServusTV oraz z naszymi partnerami marketingowymi. Red Bull i Monster to dwie najlepiej sprzedające się marki i pracujemy z nimi, żeby promować ten sport - dodał Rossomondo.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze