Listonosz na zwolnieniu lekarskim brał udział w wyścigach motocyklowych
Kiedy przytłacza nas nadmiar obowiązków, wygórowane oczekiwania szefostwa i trudni klienci, powstaje ogromna pokusa wyrobienia sobie przepustki do krainy zapomnienia, znanej powszechnie jako L4. Wielki Brat patrzy, więc w czasie trwania zwolnienia raczej nie wykonujemy nieprzemyślanych ruchów, takich jak wielokrotne starty w wyścigach motocyklowych.
Były już pracownik amerykańskiej poczty w stanie Ohio, Jerry French, w lutym 2011 roku przewrócił się na lodzie i zwichnął kolano. Złożył wniosek o zwolnienie lekarskie i przez rok nie chodził do pracy, jednocześnie pobierając wynagrodzenie ze specjalnego funduszu pracowniczego. W dramatyczny sposób opisywał swoje objawy badającym go lekarzom - określał poziom codziennego bólu jako na 8/10 w systemie 24/7. Mówiąc krótko - prawdziwe piekło.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Po upływie okresu zwolnienia French złożył wniosek o kolejne, popierając go kilkoma kolejnymi opiniami lekarskimi.. Na spotkaniu z szefostwem opisał swoją sytuację jako kompletną niezdolność do dłuższego chodzenia, wchodzenia po schodach i podnoszenia ciężarów, a nawet wykonywania codziennych czynności, takich jak zakładanie skarpetek czy tankowanie i jazda samochodem. Na pierwszy rzut oka kondycja fizyczna listonosza zupełnie nie odpowiadała jego twierdzeniom, a jednocześnie powszechnie znana była jego ogromna pasja do motocykli. Wysłano więc kilku agentów, którzy przez jakiś czas obserwowali codzienne zajęcia Frencha.
Ustalono, że w czasie kilkunastu miesięcy pobierania zasiłku wziął on udział w 35 wyścigach motocyklowych oraz jednym samochodowym, na torach położonych w stanach Ohio oraz Indiana. Co więcej, ładował motocykle na przyczepę, tankował je oraz nosił ciężkie elementy wyposażenia. Poza oczywistą utratą pracy, został postawiony przed sądem od zarzutem oszustwa i przywłaszczenia łącznej sumy prawie 94 tysięcy dolarów. Jego proces właśnie się toczy. Źródła milczą na temat fachowości lekarzy wystawiających mu opinie.







Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzePo nastaniu Trumpa pewnie krzesło elektryczne dla lekarzy i już nikt z konowałów nie pojdzie wiecej na taki wałek.
Odpowiedz