Kup motocykl Marqueza i spotkaj legendê
Wyobraźcie sobie moment, w którym Marc Marquez po raz dziewiąty w karierze sięga po mistrzostwo MotoGP, a Ducati postanawia uczcić jego dominację w wielkim stylu. Co by to mogło być?
Oczywiście nie mówimy tu o żadnym zwykłym gadżecie dla fanów, ale o limitowanej edycji motocykla Panigale V4S w wersji 2025 World Champion Replica, który niemal dokładnie odwzorowuje sprzęt zwycięzcy. To prawie klon GP Marqueza, co sprawia, że włosy stają dęba, a serce bije szybciej nawet u tych, którzy na codzień wolą rower.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Każdy motocykl z limitowanej serii będzie miał swój unikalny numer. Szanse na zakup nie są takie małe, bo dostępnych maszyn będzie aż 293. Każdy właściciel dostanie certyfikat autentyczności, pokrowiec w kolorystyce motocykla oraz personalizowane pudełko, które samo w sobie mogłoby zawstydzić niejedną szafkę na buty. Nie zapomniano też o autografie Marqueza na baku - dodatek, który uśmiechnie się do każdego fana.
Ducati nie poszło jednak na łatwiznę, serwując więcej niż tylko piękne malowanie. Akrapovič w wydechu, kalibracja silnika pod 218 koni mechanicznych, 5-ramienne karbonowe koła, aero z MotoGP w postaci sidepodów, hamulce Brembo Front Brake Pro+ homologowane do użytku drogowego. Wszystko to sprawia, że nie mamy do czynienia z kolejnym zwykłym Panigale V4S. Do tego dodajmy smaczki w postaci regulowanych aluminiowych podnóżków, moduł GPS, aluminiową nakrętkę wlewu paliwa, osłony zacisków hamulcowych, otwartą osłonę sprzęgła z karbonu, sportowe siedzisko z Alcantary, wyścigową szybę i specjalną animację na wyświetlaczu - można by wymieniać w nieskończoność.
Najlepsza część? Możliwość spotkania Marqueza w przyszłym roku. Czy to na weekendzie wyścigowym, czy podczas World Ducati Week, szansa na uściski dłoni i wspólną fotografię sprawia, że 93 tys. dolarów wydaje się niemal… zrozumiałe.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze