Kryzys w Niemczech. 72 proc. firm tnie inwestycje, miejsca pracy migruj±
Niemiecki przemysł motoryzacyjny stoi na krawędzi poważnego załamania, a przynajmniej takie informacje podaje Niemieckie Stowarzyszenie Przemysłu Motoryzacyjnego (VDA).
Okazuje się, że po raz pierwszy od ponad dekady liczba etatów w całej branży osiągnęła najniższy poziom (od 2011 roku), a firmy masowo ograniczają działalność na rodzimym gruncie.
Według najnowszego badania VDA przeprowadzonego wśród małych i średnich przedsiębiorstw z całego łańcucha dostaw (na przełomie stycznia), aż 72 proc. badanych planuje znacząco zmniejszyć nakłady inwestycyjne w Niemczech. Co dokładnie robią? 28 proc. zamierza przenieść pieniądze za granicę, 25 proc. odkłada projekty na później, a 19 proc. po prostu je wycofuje. Te ruchy już teraz odbijają się na rynku pracy. W zeszłym roku niemal dwie trzecie firm z grupy 124 respondentów zmniejszyło załogi, a 87 proc. z nich otwarcie wskazuje na utratę konkurencyjności jako główny powód.
Obecnie 49 proc. przedsiębiorstw nadal tnie etaty w Niemczech, podczas gdy poza granicami kraju robi to zaledwie 7 proc. Wychodzi na to, że kapitał i stanowiska pracy uciekają do miejsc, gdzie warunki są korzystniejsze, w tym do krajów takich jak Polska, gdzie część produkcji przenoszą już giganci pokroju marek Mercedes-Benz czy Knorr-Bremse.
Prezes VDA Hildegard Müller nie owija w bawełnę i ostrzega, że Niemcy przeżywają gigantyczny kryzys, a kraj staje się niezwykle trudnym miejscem do prowadzenia biznesu. Według Müllera dalsza migracja inwestycji i miejsc pracy uderzy w dobrobyt kraju, a nawet w stabilność społeczną i polityczną. Już teraz trudną sytuację szczególnie boleśnie odczuwają dostawcy części, którzy borykają się ze spadkiem zamówień, ostrą rywalizacją z Azji oraz kosztowną i skomplikowaną zmianą na pojazdy elektryczne i rozwój oprogramowania. Volkswagen, Mercedes, Bosch, ZF czy Aumovio. Ci giganci, i wielu innych, ogłosiło już dziesiątki tysięcy zwolnień.
Müller ostro krytykuje też unijne regulacje i pakiety wsparcia dla elektromobilności. Zamiast nakazów i kar wskazuje na konieczność zachęt rynkowych, które realnie pomogą producentom. Prezes VDA apeluje do Berlina i Brukseli o pilne działania pro wzrostowe, dodając, że obecny kierunek tylko pogłębia problemy.
Być może niemiecka precyzja, innowacyjność i stabilność łańcucha dostaw mogą wkrótce mocno się zachwiać i osłabnąć. Jeśli kryzys się rozleje, ceny części, dostępność komponentów premium i tempo wprowadzania nowości w motocyklach marek z Niemiec też mogą spaść. Czy to się przełoży również na sytuację w Polsce? Wszystko zależy od tego, czy recesja w Niemczech wreszcie się zatrzyma. Niestety ostatnie wydarzenia na światowej scenie politycznej mogą pogłębić skalę problemów.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze