KTM powraca do pomys³u elektrycznego skutera. Technologiê dostarczy Bajaj
KTM powraca do pomysłu elektrycznego skutera, którego koncept zaprezentowano w 2013 roku. Jednoślad miałby być produkowany wspólnie z indyjskim partnerem - firmą Bajaj.
Eksperymenty KTM z elektrykami sięgają już zamierzchłych czasów - jeszcze w 2013 roku zaprezentowano Freeride E - napędzany prądem lekki motocykl enduro. W tym samym roku pojawił się E-Speed, elektryczny skuter. O ile linia "E" przetrwała i do dziś w ofercie KTM znajdują się dwa takie motocykle, o tyle skuter nigdy nie wyszedł poza stadium konceptu.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Wygląda jednak na to, że Mattighofen chce powrócić do tego pomysłu. Punktem zaczepienia ma być Bajaj Cheetak - skuter elektryczny, który trafił do sprzedaży w ubiegłym roku. Szefostwo KTM dostrzegło widocznie w tej niszy jakiś potencjał dla siebie i postanowiło przyjrzeć się sprawie ponownie.
Oczywiście, jak to z KTM-em bywa, nowy E-Speed nie będzie po prostu malowanym na pomarańczowo Bajajem. Austriacy chcą dostosować konstrukcję pojazdu do własnych wymagań i, przede wszystkim, oczekiwań klientów. Jesteśmy pewni, że ważną grupą nabywców elektrycznego skutera KTM będą właściciele motocykli spalinowych tego producenta, którzy E-Speeda potraktują jako wygodny i tani miejski pojazd.
Skuter od Pomarańczowych będzie zatem w części własną konstrukcją marki, z typowymi dla niej cechami - charakterystyczną, odsłoniętą (przynajmniej częściowo) ramą, ostrymi liniami i, zapewne, nienachalnie pięknym reflektorem z przodu, który zachwyci entomologów.
Prototyp KTM E-Speed wyposażony był w baterię litowo-jonową o mocy 4,3 kWh. Do jej naładowania przy pomocy zwykłego gniazdka, wystarczyły zaledwie dwie godziny. Skuter ważył 140 kg, a silnik zapewniał moc 15 KM i 36 Nm momentu obrotowego. Zasięg nie porażał - wynosił tylko 60 kilometrów, zaś prędkość maksymalna około 80 km/h. Pamiętajmy jednak, że mówimy o roku 2013, kiedy elektromobilność była w powijakach.







Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzeJak widaæ na odkurzaczu te¿ mo¿na jezdzic
Odpowiedz