KTM chce sprzedać lub wydzierżawić sloty w MotoGP. Dorna otrzymała już pierwsze propozycje
Choć do niedawna mówiono, że KTM nie zamierza wycofywać się z MotoGP, to nie wspomniano nic o możliwym ograniczeniu działalności wyścigowej austriackiego producenta. Ze Szwajcarii płyną informacje o tym, że pomarańczowi zamierzają zmonetyzować dwa z czterech swoich slotów w MotoGP.
Jak informuje portal "GP One", KTM i Citigroup cały czas szukają inwestorów, którzy wyłożą 600 mln euro na ratowanie firmy. Czasu pozostało niewiele, bo termin spłaty zadłużenia wyznaczono na drugą połowę maja. Choć na horyzoncie pojawili się chętni, to wyraźnie czekają na to aż firma upadnie, by przejąć ją za ułamek wartości.
Według portalu jednym ze sposobów na pozyskanie dodatkowych funduszy ma być sprzedaż lub wynajęcie dwóch slotów w MotoGP. Jak zamierzają to zrobić? KTM miałby przekazać umowy z Dorną spółce KTM Racing AG ze Szwajcarii. Obecny kontrakt kończy się w 2026 r., ale już trwają rozmowy na temat przedłużenia umowy na starty do 2031 r. Miejsca mogą zyskać dodatkową wartość, jeśli Komisja Europejska wyrazi zgodę na przejęcie Dorny przez Liberty Media. Decyzja ma jednak zapaść dopiero w czerwcu.
Przeniesienie praw do Szwajcarii brzmi jak szalony pomysł, ale ma on sens, ponieważ KTM Racing AG jest niezależne od KTM AG. To oznacza, że jeśli KTM jako taki upadnie, to producent i tak nie zniknie z wyścigów. Sloty mogą zostać sprzedane lub wynajęte potencjalnemu inwestorowi. Według informacji podanych przez "GP One" Dorna ma już na stole cztery oferty na dwa miejsca. Pozostałe dwa pozostają w rękach ekipy Tech3.
Na razie nie ujawniono, kto mógłby przejąć miejsca od KTM. Dotychczas pojawiały się różne plotki na temat chętnych, a najgłośniejsza dotyczyła Lewisa Hamiltona. Jednak "GP One" twierdzi, że nie padła z jego strony żadna konkretna propozycja. Kolejnymi potencjalnymi zainteresowanymi mogą być BMW i Suzuki. Choć BMW na razie nie mówi otwarcie o tym, czy chce wystartować w MotoGP, to kupiło dane z motocykli GSX-RR. Z kolei Suzuki powiedziało, że rozważa powrót do MotoGP, ale najpierw musi popracować nad ofertą sportowych motocykli, żeby w ogóle mieć z czym i po co wracać.


Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze