KTM uratowany przed upadkiem? 566 mln euro pożyczki dla europejskiej spółki Bajaj
Mówi się, że nie należy spłacać długów za pomocą długów, ale wygląda na to, że jeden z udziałowców KTM wychodzi z innego założenia. Indyjski koncern wziął pożyczkę w wysokości ponad pół miliarda euro, którą prawdopodobnie spłaci pozostałe 30 proc. zadłużenia KTM. Dzięki temu Austriacy nie musieliby ogłaszać bankructwa.
Jak informują Economic Times i Bloomberg, Bajaj miał wziąć pożyczkę w wysokości 566 mln euro i może nią sfinansować plan naprawczy, który został przyjęty przez wierzycieli KTM AG i Pierer Mobility. To oznaczałoby, że firma zostanie uratowana bez konieczności ogłaszania bankructwa. Wcześniej mieli na to liczyć m.in. przedstawiciele kanadyjskiego BRP, które mogłoby przejąć pozostałości po KTM w niższej cenie.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Bajaj Auto wzięło pożyczkę na rok, a udzielą jej JP Morgan Chase, DBS BAnk i Citigroup. Co ciekawe, we wniosku kredytowym Bajaj w żaden sposób nie określono jej celu. Tego można się jednak łatwo domyślić, bo w ostatnich miesiącach indyjski koncern staje na głowie, żeby wyciągać KTM z kłopotów. Do 23 maja KTM musi wpłacić ok. 600 mln euro, żeby spłacić 30 proc. zadłużenia.
Koncern Bajaj od samego początku bierze czynny udział w ratowaniu marki KTM. Najpierw sfinansował jej bieżące działania. W okolicach marca i kwietnia wyłożył łącznie 150 mln euro na uruchomienie produkcji w Mattighofen. Z kolei w połowie maja przelał 125 mln euro do swojej holenderskiej spółki Bajaj Auto International Holdings, która ma 49,9 proc. udziałów w KTM.
To wszystko może oznaczać, że KTM wkrótce przestałby być austriacką marką i mógłby się stać indyjską, a na pewno z indyjskim kapitałem. Niedawno Rajiv Bajaj udzielił wywiadu, w którym mówił, że Austriacy zapewniają Bajaj spore dochody. Dodał, że Bajaj chce zwiększyć swoje udziały w KTM. Teraz dochodzi jeszcze kwestia gigantycznej pożyczki, która została zaciągnięta na rzecz Bajaj Auto International Holdings.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze