tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Julien "Razerback" Welsch o stuncie, inspiracjach i zawodach

Julien "Razerback" Welsch o stuncie, inspiracjach i zawodach

Autor: Ścigacz.pl 2014.03.20, 12:18 Drukuj

Przy okazji odbywania się zawodów Lyon Stunt Contest, organizowanych przez naszego dobrego znajomego Juliena "Razerbacka" Welscha postanowiliśmy zamienić z nim kilka słów na temat poczynań stunterskiego światka. Chcecie wiedzieć w jakim kierunku zmierza stunt, lub za co ceni Polaków? Zapraszamy do naszego wywiadu!

Ścigacz.pl: Stunt nie przestaje zaskakiwać. Powiedz skąd czerpiesz inspirację do wymyślania nowych ewolucji?

Julien Welsch: Bardzo dobre pytanie. Jeśli chodzi o mnie, czerpię inspirację z wielu różnych sportów. Ponieważ stunt bardzo szybko się rozwija, stale poszukujemy nowych inspiracji, wprowadzamy zmiany i tworzymy  nowe triki. Bardzo często przyglądam się zawodnikom Freestyle Motocrossu i BMXu, jak również narciarzom uprawiającym Halfpipe czy też Slope Style. Nie jestem fanem wyłącznie stuntu, ale ogólnie ekstremalnego stylu życia!

Ścigacz.pl: Co roku stunt staje się coraz bardziej popularny. Z roku na rok przybywa nowych zawodników. Myślisz, że to za sprawą tego, że jest bardziej przystępny niż wyścigi drogowe, czy też przyczyna leży gdzieś indziej?

Julien Welsch: Myślę, że jest to spowodowane przede wszystkim rosnącym z roku na rok bezpieczeństwem. Wszystko zaczęło się od robienia trików na drogach publicznych, a najważniejsze w tym wszystkim było to, aby móc jeździć ze znajomymi. Moi przyjaciele mieszkają bowiem w promieniu 10 kilometrów od mojego domu, więc tego typu ustawki można było przeprowadzać w każdej wolnej chwili. Obecnie, biorąc pod uwagę wszystkie ważne imprezy stunterskie, zawody i tego typu rzeczy, muszę sporo podróżować za tym sportem. Nie przypadkowo nazywam stunt sportem, ponieważ bardzo dużo czasu spędzamy na treningach, mamy trenerów personalnych, a nasz tryb życia jest niemal w całości podporządkowany pod tą dyscyplinę. W ten sposób hobby przerodziło się obecnie w najprawdziwszy sport.

Ścigacz.pl: Co sprawia, że stunt jest widowiskowy. Jakie Twoim zdaniem są niezbędne elementy dobrze wykonanego pokazu?

Julien Welsch: Myślę, że na początku ludzie kochali przede wszystkim to, kiedy motocykliści z dużą prędkością przelatywali na tylnym kole tuż przed nimi. Potem wszystko poszło w stronę wolnych, trudnych technicznie trików, co sprawiło, że dla wielu stunt zrobił się po prostu nudny. Chciałbym więc na nowo przywrócić tą energię i agresywny styl jazdy jaki towarzyszył nam na samym początku. Popatrzcie na Joona Vatanena i jego przejazdy na ostatnim Stunt GP w Bydgoszczy. Nie znajdziecie tam zbyt wiele skomplikowanych technicznie ewolucji, a mimo to ludzie to kochają! Dlatego też uważam, że w przyszłości powinniśmy przedewszystkim postawić na zwiększenie agresji i prędkości podczas przejazdów i łączenia tego z technicznymi trikami.

Ścigacz.pl: Gdybyś miał decydować w pojedynku Polska vs. Francja, to jak wyglądałby Twój werdykt?

Julien Welsch: Kocham polski stunt. Ludzie są na prawdę bardzo przyjacielscy, choć uważam, że w chwili obecnej najlepszą pod kątem zawodów scenę stuntu posiada Francja. Oczywiście Polska ma Rafała (Rafała "Stuntera13" Pasierbka – przyp. red.) i wielu innych utalentowanych zawodników, nie mniej jednak we Francji jesteśmy jak taka mała rodzina. Nie ograniczamy się wyłącznie do wspólnego dawania na gumie. Wspólnie spędzamy wakacje, organizujemy imprezy i inne tego typu rzeczy. To sprawia, że jesteśmy bardzo mocno zmotywowani do tego, aby ciężko trenować i starać się być lepszym od swojego kumpla. Dzięki temu poziom we Francji jest bardzo wysoki. Jeśli mam porównywać pod kątem imprez i ilości alkoholu punkt przyznaję Polsce. Za poziom umiejętności nagrodzę Francję. Mamy więc remis!

Ścigacz.pl: Na zawodach mamy do czynienia z różnymi systemami oceniania. Który Twoim zdaniem jest najlepszy?

Julien Welsch: Najbardziej lubię zawody, gdzie sędziowie nie mają możliwości "przepchnięcia" dalej swoich ulubionych zawodników czy styli jazdy. System powinien być bowiem tak skonstruowany, aby był jednakowy dla każdego. Zawodnicy niezgadzają się z ocenianiem na zawodach XDL, choć ja uważam, że to pobudza ten sport. Jedynym problemem jest to, że tego typu zawody są zbyt długie. 80 zawodników na ostatnim Stunt GP to na prawdę sporo. Myślę, że ludzie czują się przez to znudzeni, bo za każdym razem widzą jedno i to samo. Nie są w stanie zauważyć różnicy pomiędzy zawodnikami. Z drugiej strony, trudno jest zaprosić jedynie kilku zawodników, bowiem to dopiero w momencie otrzymania możliwości startu w zawodach jesteś w stanie udowodnić na co tak na prawdę Cię stać. Uważam, że w przyszłości będziemy mieli więcej profesjonalnych zawodów jak X-Games czy Dew Tour, gdzie zapraszani są wyłącznie najlepsi zawodnicy do reprezentowania własnego sportu i takich, gdzie ludzie będą mogli dowieść swojej wartości.

Ścigacz.pl: Na minionych zawodach Lyon Stunt Contest wprowadziliście nową formę rywalizacji w stuncie – system pucharowy. Jak to się sprawdziło w praktyce?

Julien Welsch: Tak jak wspomniałem, ludzie są znudzeniu zbyt długimi zawodami. Nikt nie wie kto jest pierwszy a kto ostatni. Musisz zaczekać aż wynik wyląduje na papierze, żeby zrozumieć kto zwyciężył. W systemie pucharowym wszystko jest proste. Wygrywasz albo przegrywasz. Masz dwa jednominutowe przejazdy, żeby się zaprezentować. Na zmianę – raz jedziesz Ty, raz Twój przeciwnik. I to wszystko. Koniec. Nic więcej. Jest 5 sędziów i 5 punktów. Pierwszy sędzia odpowiada za wykonanie, drugi ocenia poziom energię zawodnika, trzeci technikę, czwarty płynność przejazdu a ostatni ogólne wrażenia. Musisz zdobyć minimum 3 punkty, żeby przejść dalej. Przegrywasz – odpadasz, wygrywasz – przechodzisz do kolejnego etapu. Tłum doskonale rozumie kto jest zwycięzcą, a kto przegranym. Dodatkowo kibice wspierają swoich ulubionych zawodników. Ten bardziej lubiany zawsze otrzymuje większy doping z ich strony. Jedyny problem jest taki, że w finale nie może się znaleźć więcej niż 16 zawodników.

To co działo się podczas Lyon Stunt Contest było ogromnym zaskoczeniem. Oga, japoński zawodnik wygrał kwalisikacje i zajął 2. miejsce pierwszego dnia zawodów. Drugiego dnia, w niedzielę zaliczył wywrotkę i spadł na 4. pozycję. Baldini w sobotę był jedynie 3., a mimo to zwyciężył w niedzielnym finale. Nikt nie był w stanie przewidzieć kto zostanie zwycięzcą, dopóki nie zakończył się ostatni przejazd. Taki system bardzo spodobał się również samym zawodnikom, ponieważ nie musieli oni walczyć z 80 innymi zawodnikami. Liczył się tylko ten, który w tym samym czasie znajdował się z Tobą na torze! On wykona jakiś trik, Ty możesz się odwdzieczyć czym lepszym. To jest jak hip-hopowa potyczka!

Chcę zorganizować tego typu imprezę w przyszłości. Z dużymi sponsorami, wielkimi ekranami, DJ'em i całą opracą muzyczną. Stworzyć coś na kształt show. Świetnym przykładem są zawody z serii Red Bull X-Fighters! Każdy je rozpoznaje i wie o co chodzi. Jestem pewien, że możemy im dorównać!

Ścigacz.pl: Czy w tym roku również wybierasz się na StuntGP do Bydgoszczy?

Julien Welsch: Bardzo bym chciał przyjechać, ale w zeszłym roku roztrzaskałem sobie kolano. Miałem operację i przez 6 miesięcy jestem wyłączony z jazdy. W tym roku nie będe mógł brać udziału w zawodach do września/października, więc zobaczymy jak to wszystko się dalej potoczy. Nie mniej jednak, może uda mi się przybyć, żeby popatrzeć i wesprzeć moich przyjaciół.

Ścigacz.pl: W takim wypadku życzymy Ci szybkiego powrotu do zdrowia i do zobaczenia!

Julien Welsch: Dzięki, do zobaczenia!

Foto z zawodów: Elodie Devaye

Julien Welsch flaga

Kafon na kierze

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę