tr?id=1223146534440221&ev=PageView&noscript=1

Jonathan Rea dla Ścigacz.pl - wywiad

Autor: Dominik Zajączkowski 2018.05.13, 08:26 Drukuj

Jonathan Rea, tuż przed rozpoczęciem kolejnej rundy WSBK, był na tyle miły, że znalazł dłuższą chwilę na udzielenie wywiadu naszemu wysłannikowi. Zobaczcie, co Jonathan myśli o MotoGP, czego nauczył się od Toma Sykesa oraz czy motocross pomógł mu w wyścigach motocyklowych?

Dominik Zajączkowski: Zacząłeś swoją karierę od motocrossu. Czy to pomogło Ci w wyścigach motocyklowych?

John Rea: Tak myślę, w motocrossie możesz zacząć jeździć, kiedy jesteś młody. Ja zacząłem jeździć, kiedy miałem trzy lata, wtedy możesz nauczyć się pracować z biegami, ze sprzęgłem już od najmłodszych lat. To było świetne doświadczenie, zanim zacząłem jeździć prawdziwymi motocyklami. To było bardzo dobre przygotowanie. Z punktu widzenia wyścigów, to też jest dobre, ponieważ startujesz z jednej linii z wieloma zawodnikami, zmierzasz do pierwszego zakrętu bardzo blisko innych zawodników. Kiedy moi synowie w przyszłości będą chcieli się ścigać na motocyklach, w mojej opinii motocross będzie najlepszą szkołą.

Czy lubisz ścigać się tu w Imoli?

Tak, to przyjemny tor, dość niepowtarzalny jednak jest bardzo trudny, ponieważ kiedy twój motocykl pracuje dobrze jest świetnie, jednak kiedy masz problemy z motocyklem w niektórych miejscach toru to tracisz dużo na okrążeniu. Tor jest wąski i musisz jechać płynnie, ale podoba mi się to wyzwanie. To pierwszy tor w tym sezonie, kiedy w czwartek w padoku dużo się działo, było dużo kibiców. W Assen również było dużo kibiców, ale tylko w weekend, w Aragonii niezbyt, więc to pierwsza runda, kiedy mówisz "łał" ile tu jest ludzi. World Superbike to seria bardzo włoska, więc może to jest powód.

Chaz Davies wygrywał tu przez ostatnie dwa lata. Uważasz, że masz szansę pokonać go w ten weekend?

Tak, czuję, że mamy taką szansę. Oczywiście, chcę to zrobić. To na pewno jakieś odniesienie, że Chaz był silny na tym torze w ostatnich latach. Jednak czuję się dobrze na moim motocyklu, mieliśmy dobre testy w Czechach w ostatnim tygodniu. W tym roku mamy nowe przepisy, więc  jutro rano musimy zrozumieć, gdzie możemy być silni i stworzyć plan na dalszą część weekendu.

Czy uważasz, że dzięki twojej dominacji w poprzednich latach, Dorna wprowadziła zmiany w regulaminie?

Tak, myślę, że to z powodu naszej dominacji. To jasne, że chcą wyrównać mistrzostwa, pewnie, gdybyśmy, jako Kawasaki nie byli tak mocni, to nie zmienili by tych przepisów, ale kto wie… Oczywiście to jest dobre, bo więcej zawodników jest silniejszych. Yamaha jest silna, Ducati, Kawasaki, Camier na Hondzie też jest szybki, jest ciekawiej na torze, jednak ze strony sportowej to nie jest najlepsze.

Jesteś najlepszy  dzięki twojej ciężkiej pracy, teraz Ci to zabierają, czy uważasz, że to sprawiedliwe?

Jest jak jest. Faktycznie to nie jest w porządku, ponieważ to nie są sportowe zmiany regulaminu.  Nie czuje się źle z tego powodu, nie jestem zaniepokojony z powodu tych zmian, czas się zmienia, sport zmienia się z roku na rok więc chyba musi tak być.

Jak zmienił się wasz motocykl po zmianach regulaminu, w porównaniu do poprzedniego sezonu?

Motocykl z tego sezonu jest bardzo podobny do motocykla z sezonu 2015. Jest łatwiejszy do jazdy w szybkich zakrętach, mniej w wolnych typu "stop and go". Musiałem bardzo zmienić mój styl jazdy, kiedy przyszedłem do Kawsaki, ponieważ motocykl był silny w szybkich zakrętach, w latach 2016 i 2017 dominował w tych wolnych. Teraz muszę powrócić do starego stylu, więc ponownie się uczę. Nie mamy teraz tyle mocy, więc musimy szukać prędkości w zakrętach, jest trudniej wyprzedzać innych zawodników. W zeszłym roku naszą zaletą była moc motocykla, teraz na niektórych torach musimy szukać tej dodatkowej mocy. Nie jesteśmy w czołówce jeśli chodzi o prędkość maksymalną.

To prawdopodobnie nudne pytanie dla Ciebie, ale chciałbym spytać osobiście. Jonathan Rea w MotoGP, marzenie czy bliska przyszłość?

To nie jest marzenie, nie wiem co się stanie w przyszłości. Lubię MotoGP, bardzo chciałbym dostać szansę przejścia do dobrego zespołu, na dobrym motocyklu, ale nie czuję, żebym musiał tam być za wszelką cenę. Może jestem już za stary, nie wiem, może przespałem moją szansę, aby być tam w fabrycznym zespole, a nic innego mnie nie interesuje. Mam bardzo wiele frajdy z bycia w World Superbike, kiedy mam szybki motocykl i mogę wygrywać wyścigi. Świetnie dogaduje się z Kawasaki, mamy blisko trzydzieści wyścigów w roku, to niezła równowaga. Kiedy miałbym tam przejść i jeździć dziewiętnaście wyścigów w roku, musieliby płacić mi bardzo dużo pieniędzy i nie wiem czy ich na to stać (śmiech).

Nie będziesz żałował po zakończeniu kariery, że nigdy nie spróbowałeś jeździć na pełen etat w MotoGP?

Nie, mam trzy tytułu Mistrza Świata, być może będę miał więcej, wiele wygranych wyścigów. Jeśli miałbym jutro zakończyć karierę, to byłbym naprawdę szczęśliwy. Próbowałem dwukrotnie, na motocyklu Caseya Stonera, byłem siódmy i ósmy bez żadnych testów, więc nie było źle. Spróbowałem na dobrym motocyklu, w dobrym zespole ze świetnymi inżynierami, mam fajne doświadczeni. Lepiej jest spróbować tego na najlepszym motocyklu i z najlepszym zespołem, niż nie zrobić tego wcale.

W tym sezonie możesz wyrównać liczbę tytułów Carla Fogarty’ego w World Superbike. Lubisz statystyki, motywuje Cię to do ścigania?

Nie, nie specjalnie, robię to dla siebie. Oczywiście znam Carla i jeśli wyrównam ten rekord to będzie coś niesamowitego. On jest jak Bóg dla World Superbike, Fogarty, Bayliss, Edwards to ikony Superbike. W tym sezonie jestem facetem, który może mieć cztery tytuły na koncie to jest jak spełnienie marzeń. Mam nadzieję, że w taki sposób zostanę zapamiętany, teraz to mój czas. W ostatnich dziesięciu latach nikt nie zdobył tytułu kilka razy z rzędu, to też jest całkiem fajne.

Nikt do tej pory nie zdobył tytułu zarówno w World Superbike i MotoGP , uważasz, że ktoś może to osiągnąć, jeśli tak to kto?

Dobre pytanie.. myślę, że ktoś kto przyjdzie z MotoGP do WSBK, ponieważ zawodnikom w Superbike jest trudno, ja mam trzy tytuły na koncie i nigdy nie miałem okazji przejść do fabrycznego zespołu w MotoGP i jeździć na odpowiednim motocyklu. Aby wygrać tytuł w MotoGP potrzebujesz fabryczny motocykl i team. Więc jedyną szansą jest droga w przeciwnym kierunku, musielibyśmy zobaczyć kogoś jak Valentino, może jak skończy karierę w MotoGP to przejdzie do Superbike. Wcześniej był Spies, który przeszedł z World Superbike do MotoGP, ale po kilku sezonach było mu ciężko, może Lorenzo, kto wie.

Masz dwa starty w MotoGP, jak to zapamiętasz?

Było bardzo ciężko ponieważ jeździliśmy przez pięć weekendów z rzędu, Superbike - GP - Superbike-GP-Superbike, więc nie miałem czasu, aby zatrzymać się i cieszyć się tym, że tam jestem. Motocykl był niezły, ale kompletnie inny , pamiętam, że opony były zupełnie inne, to był najcięższy proces nauki w MotoGP dla mnie. Pracowałem z wieloma świetnymi ludźmi, wiele się nauczyłem. Pamiętam, że wszystko było większe, hospitality, tory, więcej ludzi, po prostu wszystko.

Jestem wielkim fanem British Superbike, myślisz, że to dobra szkoła przed World Superbike?

Zdecydowanie, aktualnie wszyscy czołowi zawodnicy World Superbike przybyli z British Superbike. W 2007 roku jeździł ze mną Leon Haslam,Tom Sykes, Cal Crutchlow, Shyne Byrne, Leon Camier to była świetna klasa. Problem teraz polega na tym, że Ci sami zawodnicy wciąż wygrywają jak Haslam i Shyne Byrne. Nowa generacja nie przybywa. Kiedy ja przyszedłem do BSB byłem bardzo młody, jak również Tom czy Cal, ze starszych zawodników byli: John Reynolds, Michael Rutter, Sean Emmett, ale kiedy my odeszliśmy nie było młodych następców i nadal nie widzę. Może Jake Dixon, Bradley Ray, Luke Mossey. Ale muszą pokonywać Haslama czy Byrne’a, aby zdobywali szacunek.

Jesteś żywą legendą World Superbike, czy zdajesz sobie z tego sprawę?

Tak i nie. To miłe kiedy jestem na zewnątrz i ktoś mnie rozpoznaje, rok temu zostałem sportową osobowością roku w BBC, gdzie byli tacy ludzie jak Lewis Hamilton, wiele gwiazd sportu, a ludzie głosowali i wybrali mnie, to było naprawdę fajne. Ogólnie profil World Superbike nie jest jakiś wysoki, więc nie jestem jakąś gwiazdą, jestem normalną osobą. W moim wolnym czasie mogę wyjść spokojnie i nie mieć żadnych problemów. Oczywiście wiele osób rozpoznaje mnie, ale jestem normalny i nie czuje się jakimś super bohaterem. Żyję również dość normalnie.

Czy nauczyłeś się czegoś od Toma Sykesa na początku twojej przygody z Kawasaki?

Tak, bardzo dużo. Tom był najmocniejszym zawodnikiem Kawasaki zanim ja przyszedłem, miałem do niego szacunek i chciałem zrozumieć jak zrobić, aby być konkurencyjnym na motocyklu. Byliśmy sprytni podczas zimowych testów, zaadaptowałem mój styl jazdy do Kawasaki i byłem silny. Teraz Tom uczy się wiele ode mnie (śmiech), ponieważ udostępniamy swoje dane. On jest cały czas silny na każdym torze, więc kiedy ja mam problemy w niektórych miejscach i czasem nie rozumiem dlaczego, mogę wtedy skorzystać z danych Toma. Myślę, że jesteśmy kompletnymi kolegami zespołowymi. Wiele się od niego nauczyłem , jak i również on wiele się nauczył ode mnie.

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę