Jakub Belak podsumowuje 3. rundê Yamaha R7 Cup Italy. Trudna Vallelunga zaliczona
Za Jakubem Belakiem kolejny intensywny i piekielnie gorący weekend ścigania we włoskiej serii Yamaha R7 Cup Italy. Trzecia runda sezonu odbyła się na technicznym torze Vallelunga, który był kolejnym nowym obiektem dla Jakuba i okazał się wymagającym sprawdzianem zarówno dla sprzętu, jak i dla samych zawodników.
Upalny weekend rozpoczął się od sesji treningowych, w których Belak konsekwentnie budował tempo. W pierwszej sesji uzyskał 18. czas, a w drugiej poprawił na 17., notując również lepszy czas okrążenia. Każda kolejna sesja przynosiła poprawę wyników, co tylko potwierdza, jak kluczowe jest poznanie toru i zrozumienie jego charakterystyki, do wyciągnięcia pełni potencjału.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
- Treningi potraktowałem jako szansę na zrozumienie toru. Vallelunga ma dużo technicznych sekcji i wymaga precyzji - wiedziałem, że to nie będzie łatwy weekend - komentuje zawodnik.
W kwalifikacjach w których tor rozgrzany był blisko to 64' a powietrze do 40' Jakub uzyskał 15. miejsce w pierwszej sesji, jednak druga tura nie poszła zgodnie z oczekiwaniami - finalnie ustawił się na 18. pozycji startowej do niedzielnego wyścigu.
- Kwalifikacje zdecydowanie nie poszły po mojej myśli. Nie udało mi się złapać odpowiedniej grupy, żeby skorzystać z tunelu aerodynamicznego, a na motocyklach pucharowych to kluczowe. Trzeba wyciągnąć wnioski, pracować dalej i liczyć na troszkę więcej szczęścia - podsumowuje.
W wyścigu Belak pokazał jednak charakter i determinację. Startując z 18. miejsca, awansował na 14. pozycję na mecie, mimo że już po starcie musiał unikać incydentu z udziałem innego zawodnika, co utrudniło mu kontakt z główną grupą.
- Po starcie doszło do upadku jednego z zawodników i musiałem mocno odpuścić, żeby uniknąć kolizji. To od razu oddzieliło mnie od grupy, z którą chciałem walczyć o wyższe pozycje. Mimo to starałem się trzymać mocne tempo i zyskać kilka miejsc - relacjonuje Jakub.
Chociaż tym razem nie udało się powalczyć o większą ilość punktów, Jakub i tak awansował na 13 pozycję w klasyfikacji generalnej. Belak wraca z Vallelungi z kolejną porcją doświadczenia i motywacją do dalszej pracy.
- Jestem świadomy tego, na czym muszę się skupić następnym razem - tym razem znów na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli, który nieco bardziej już znam. Wiem, że tempo jest, ale trzeba je lepiej wykorzystać w kluczowych momentach weekendu - szczególnie w kwalifikacjach - podkreśla.
W najbliższy piątek tj. 4 lipca, odbędzie się Track Day na torze w Biłgoraju organizowany wraz z JC GROUP przez jednego z partnerów Kuby - Pirelli Polska. Zapowiada się bardzo ciekawy weekend, gdzie będzie można pojeździć z Kubą i innymi zawodnikami.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze