Harley-Davidson i Hero potwierdzaj± rozszerzenie wspó³pracy. Nowe motocykle pojawi± siê wkrótce
W 2020 r. marka Harley-Davidson i koncern Hero MotoCorp nawiązały współpracę, której owocami są motocykle Harley-Davidson X440 i Hero Maverick 440. Teraz producenci poinformowali, że to nie koniec wspólnych działań. Czego możemy się spodziewać?
W połowie grudnia przedstawiciele Harley-Davidson i Hero zapowiedzieli, że model X440 to dopiero początek wspólnych działań obu marek. Motocykl został ciepło przyjęty przez klientów. Od września 2023 r. do końca czerwca 2024 r. sprzedano 16 898 sztuk, co daje średnią 1690 egzemplarzy miesięcznie.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Jeszcze w 2023 r. pojawiły się pierwsze informacje, że producenci pracują nad kolejnymi motocyklami. Miało o tym świadczyć zarejestrowanie znaku towarowego dla modelu Nightster 440, który jeszcze nie pojawił się w salonach. Z kolei portal Car&Bike informował, że w 2024 r. na rynek ma trafić scrambler na bazie modelu X440.
Na razie wszystko wskazuje na to, że trzeba jeszcze poczekać na nowe motocykle, ale wiadomo już, że na pewno się pojawią. Obie firmy chcą nie tylko wyprodukować kolejne warianty platformy X440, ale również opracować zupełnie nowy motocykl. Taka informacja pojawiła się w ogłoszeniu Hero MotoCorp skierowanym do akcjonariuszy.
Portal Hindustan Times przewiduje, że pierwsze konkrety mogą się pojawić już na początku 2025 r. Wtedy odbędzie się impreza Bahrat Mobility Global Expo 2025, którą zaplanowano na 17-22 stycznia w New Delhi.
Czy małe Harleye pojawią się również w Europie? Początkowo wszyscy na to liczyli, ponieważ motocykle trafiły w wersji szkoleniowej do amerykańskich ośrodków doskonalenia techniki jazdy, prowadzonych przez markę Harley-Davidson. Jednak przedstawiciele Harleya ostudzili zapał potencjalnych klientów z USA i Europy. Tłumaczą to tym, że choć koszt zakupu motocykli faktycznie byłby niski, to musieliby płacić za godzinę pracy mechaników tak, jak w przypadku dużych Harleyów. To z kolei oznacza wysokie koszty utrzymania.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze