Granica pod lup±. Pó³ miliona skontrolowanych osób
Granica, lato, pełne bagażniki, dzieci na tylnych siedzeniach, lub motocykl z sakwami, który miał tylko przeskoczyć z Niemiec na Litwę albo odwrotnie. A tu niespodzianka, bo wypadła kontrola.
Od 7 lipca polskie przejścia graniczne z zachodnimi i północno-wschodnimi sąsiadami przestały być formalnością. Wróciły tymczasowe kontrole, które miały być odpowiedzią na wzrost napięcia wokół nielegalnej migracji. Dziś mamy 7 sierpnia i pierwszy miesiąc tej akcji mamy już za sobą - czas na bilans.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Straż Graniczna prześwietliła przez 30 dni ponad pół miliona osób, dokładnie 551,3 tysiąca. Do kontroli zatrzymano 260 tysięcy pojazdów, od osobówek po ciężarówki, przez busy i autobusy. Chociaż nie kontrolują każdego, bo działa tu system selektywny, to typowani są ci, którzy w ocenie funkcjonariuszy mogą wzbudzać podejrzenia. A podejrzenia te często padają na busy i furgony, zwłaszcza jeśli nie widać dobrze, kto siedzi w środku. Za kierownicą, za siedzeniem, za zasłonką. Kontrola może być szybka, ale też dokładna. Z naszych sygnałów wynika, że motocykliści też bywają kontrolowani.
W efekcie tych działań zatrzymano 14 osób podejrzanych o pomocnictwo w nielegalnym przekraczaniu granicy. 55 osób przekazano z powrotem w ramach readmisji. Czy to oznacza jakiś masowy napływ? Raczej nie. Liczby nie potwierdzają apokaliptycznych wizji, które niektórzy politycy malowali w mediach społecznościowych. Mimo to kontrole zostają z nami na dłużej, co najmniej do 4 października.
Celem jest nie tylko walka z nielegalną migracją, ale też ogólne podniesienie bezpieczeństwa, czyli łapanie poszukiwanych, wyłapywanie fałszywych dokumentów, eliminowanie z ruchu pijanych kierowców. W akcji obok strażników granicznych uczestniczy też policja, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej i Żandarmeria Wojskowa. Dla podróżujących, szczególnie motocyklistów wracających z tras po Alpach, Dolomitach czy nadbałtyckich serpentynach, oznacza to jedno. Lepiej przygotuj się na ewentualne zatrzymanie.
Co trzeba mieć przy sobie? Dokument tożsamości, i to bez względu na to, czy jesteś Polakiem, Niemcem czy motocyklistą z końca świata. Dla cudzoziemców konieczne są również papiery potwierdzające legalność pobytu. Służby apelują, aby słuchać poleceń, współpracować, nie kombinować, a całość potrwa moment i można znów odpalać silnik.
A jak z korkami? Bywają. Szczególnie na autostradzie A4, gdzie w połowie lipca korek potrafił sięgnąć dwóch kilometrów, a ciężarówki czekały godzinę. Samochody osobowe przemykają zwykle sprawniej, ale też swoje odstoją. W piątki przy wjeździe do Polski, w poniedziałki - przy powrocie do Niemiec. Aplikacje pokazujące ruch drogowy warto mieć pod ręką, bo sytuacja zmienia się dynamicznie i nikt nie chce tracić paliwa w bezruchu.
Jeśli zatem planujesz trasę po europejskich szlakach i masz w planie przejazd przez granice z Niemcami lub Litwą, to miej dokumenty pod ręką, czas w zapasie i bądź gotowy na spotkanie ze Strażą Graniczną.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze