Egzamin na prawo jazdy... bez egzaminatora
Smartfon ze specjalną aplikacją oraz szereg kamer i czujników - tak w przyszłości może wyglądać egzamin na prawo jazdy.
Proponowane rozwiązanie to HAMS - Harnessing Automobiles for Safety i zostało opracowane przez indyjski oddział Microsoft. Zdający wsiada do samochodu, umieszcza smartfon na przedniej szybie samochodu i rusza w drogę. Kamera obserwuje sytuację w kabinie pojazdu oraz przed nim. Czujniki rejestrują prędkość oraz płynność jazdy, a także poziom rozproszenia i zmęczenia osoby zdającej.
Reklama
Buty motocyklowe SIDI Taurus GTX. Nowa legenda ADV
Od lat SIDI wyznacza standardy w świecie motocyklowego obuwia. Modele stworzone z myślą o motocrossie, enduro czy turystyce zdobyły uznanie riderów na całym świecie dzięki połączeniu ochrony, trwałości i komfortu. Dziś do tej historii dołącza nowy model - Taurus GTX, but stworzony dla motocyklistów, którzy oczekują wszechstronności zarówno podczas długich podróży, jak i jazdy poza utwardzonymi drogami.
Poznaj nowy rozdział w ofercie adventure marki SIDI »
O ile nowe technologie przynoszą dużo dobrego, o tyle takie rozwiązanie wymaga solidnego dopracowania, żeby było bezpiecznie. W końcu nie raz słyszeliśmy o wypadkach w trakcie kursu lub egzaminu. Takie rozwiązanie mogą jednak docenić osoby, które stresują się obecnością egzaminatora bardziej niż samym egzaminem.

















Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze