Drożej przy dystrybutorze? Daniel Obajtek prognozuje ceny
Rynek paliw zaczyna przypominać tor wyścigowy, zaś prognozy nie napawają optymizmem. W obliczu napiętej sytuacji geopolitycznej i zagrożenia dla jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy, kierowcy powinni przygotować się na wyraźne podwyżki cen na stacjach.
Według Daniela Obajtka, byłego prezesa PKN Orlen, scenariusz jest niewesoły. Jeśli nie pojawi się szybka reakcja, olej napędowy może dobić nawet do poziomu 9 zł za litr, a benzyna zbliżyć się do granicy 8 zł.
Reklama
Najczęściej kupowane w Polsce motocykle dostają teraz aż 6 LAT GWARANCJI »
Japońskie motocykle, które polscy motocykliści kupowali w ubiegłym roku najczęściej, są teraz do kupienia z 6-letnią opieką gwarancyjną. Kupujesz nowy i przez 6 lat nie martwisz się już o naprawy.
ZOBACZ MOTOCYKLE I SZCZEGÓŁY »
Kluczowym czynnikiem jest sytuacja na Bliskim Wschodzie. Konflikt z udziałem Iranu oraz państw zachodnich niesie ryzyko zablokowania Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa około jednej piątej globalnych dostaw ropy. To miejsce ma ogromne znaczenie dla światowej gospodarki. Każde zakłócenie w tym regionie natychmiast odbija się na cenach surowców energetycznych, a efekty odczuwają kierowcy na całym świecie, również w Polsce.
Zdaniem byłego prezesa Orlenu nie jest to krótkotrwały kryzys. Konflikt może ciągnąć się latami, co oznacza utrzymującą się presję na ceny paliw. Co prawda Polska dywersyfikowała kierunki dostaw i dziś jest w lepszej sytuacji niż jeszcze kilka lat temu, jednak nie chroni to przed wzrostami na rynku detalicznym.
Obajtek wskazuje dwa obszary, które mogą ograniczyć skalę podwyżek. Pierwszy to działania państwa, czyli regulacje podatkowe obejmujące VAT oraz akcyzę. Drugi to mechanizmy rynkowe, które mogą być wykorzystane przez największych graczy, w tym Orlen, dzięki ich pozycji w całym łańcuchu dostaw i sprzedaży paliw.
Tymczasem bieżące prognozy analityków nie pozostawiają złudzeń. W najbliższym czasie ceny na stacjach mają dalej rosnąć. Benzyna Pb95 może osiągnąć średnio poziom 6,75 zł za litr, Pb98 około 7,49 zł, a olej napędowy zbliżyć się do 7,87 zł. Nawet LPG, które przez lata było tańszą alternatywą, ma kosztować około 3,40 zł za litr. Każdy wyjazd zaczyna kosztować coraz więcej, a sezon wcale nie zapowiada się tanio.
Warto przy tym przypomnieć, że okres kierowania Orlenem przez Daniela Obajtka był czasem dużych zmian. Niegdysiejszy wójt Pcimia objął stanowisko 6 lutego 2018 roku, przejmując stery po Wojciechu Jasińskim. W kolejnych latach doprowadził do przejęcia Energi w 2020 roku oraz fuzji z Lotosem i PGNiG w 2022 roku. Koncern osiągnął w 2022 roku przychody na poziomie 280 mld zł i zysk netto 21 mld zł, a akcjonariusze otrzymali łącznie 12,57 mld zł dywidendy.
Nie brakowało jednak kontrowersji. Szczególnie dużo emocji wzbudziła fuzja z Lotosem, której warunki wymusiła Komisja Europejska. W efekcie część aktywów trafiła do Saudi Aramco oraz węgierskiego MOL. Pojawiły się zarzuty dotyczące niekorzystnych zapisów dla Polski oraz pominięcia procedur konsultacyjnych. Krytykę wyraziło także jedenastu byłych ministrów gospodarki, a były szef PGNiG Piotr Woźniak ocenił warunki umowy jako skrajnie niekorzystne.
Dodatkowe dyskusje wywołało przejęcie Polska Press, czyli wydawnictwa posiadającego liczne tytuły regionalne. Krytycy wskazywali na ryzyko wpływu spółki Skarbu Państwa na media lokalne, co odbiło się szerokim echem również za granicą.
Dziś jednak najważniejsze jest to, co dzieje się przy dystrybutorze. Jeśli scenariusze się sprawdzą, jazda na dwóch kołach stanie się droższa. Wszystko zależy od dalszego postępu wojny USA i Izraela z Iranem. Miejmy nadzieję, że ten konflikt będzie deskalować.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze