DesertX V2 to moc, lekko¶æ i technologia. Bêdzie siê podobaæ
Cztery lata po premierze pierwszego DesertX Ducati ponownie wkracza na off-roadową scenę, prezentując podczas EICMA 2025 nową generację, czyli DesertX V2.
Choć z zewnątrz nadal łatwo rozpoznać charakterystyczną sylwetkę tego modelu, pod osłonami dzieje się znacznie więcej. Chodzi nie tylko kosmetyczne poprawki, bo pojawiła się nowa jednostka napędowa, zmienione zawieszenie i lżejsza konstrukcja. Wszystko to razem ma zapewnić zupełnie nowy poziom skuteczności w terenie.
Najważniejszą zmianą jest oczywiście wspominany już na naszych łamach, zupełnie nowy silnik V2 o pojemności 890 cm³, który zastępuje dobrze znaną jednostkę Testastretta 937. Ducati zastosowało w nim system zmiennych faz rozrządu IVT, pozwalający na liniowe rozwijanie momentu obrotowego już od niskich obrotów i zachowanie sportowego temperamentu przy wysokich prędkościach obrotowych. Producent podkreśla, że 70 procent maksymalnego momentu dostępne jest przy 3000 obr./min, a 80 procent już od 3500 obr./min. Co ciekawe, mimo mniejszej pojemności, silnik zachowuje dotychczasowe osiągi, czyli 110 KM przy 9000 obr./min oraz 92,9 Nm przy 7000 obr./min.
Kolejną nowością jest tylne zawieszenie. Zastosowano tu progresywny układ dźwigniowy połączony z nowym wahaczem, montowanym pod siedziskiem. To rozwiązanie, które swoje początki miało w legendarnym Ducati 916, dotąd stosowane jest w sportowych modelach. Teraz po raz pierwszy trafia do motocykla terenowego, co ma poprawić trakcję i kontrolę w nierównym terenie.
To nie wszystko, bo nowy DesertX V2 zrzucił przy tym ponad 4 kilogramy wagi, a jego masa własna bez paliwa wynosi teraz 205,9 kg. Ducati zachowało klasyczne zestawienie kół, tj. 21 cali z przodu i 18 z tyłu, czyli typowe dla maszyn o zacięciu rajdowym.
Z zewnątrz motocykl nadal pozostaje wierny stylowi DesertX, choć kilka elementów zdradza ewolucję. Oświetlenie LED wciąż tworzy charakterystyczne pierścienie DRL, ale tym razem ich górna i dolna część zostały przycięte, co nadaje przodowi ostrzejszy wygląd. Sylwetka motocykla wydaje się też nieco smuklejsza, choć egzemplarz pokazany na EICMA był jeszcze częściowo zakamuflowany.
Zachowano 7,95-litrowy dodatkowy zbiornik paliwa, a kokpit zyskał nowy ekran TFT, tym razem ustawiony poziomo, w przeciwieństwie do pionowej orientacji w poprzedniej wersji. Ducati dodało również amortyzator skrętu i uchwyt do montażu systemu GPS, co z pewnością docenią podróżnicy i uczestnicy rajdów.
Pełna specyfikacja DesertX V2 ma zostać ujawniona w lutym 2026 roku, a pierwsze egzemplarze trafią do salonów w maju. Pewne jest natomiast, że Ducati nie zamierza oddawać pozycji w segmencie adventure. I bardzo dobrze.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze