Czy tor w Toruniu zostanie ograniczony? Fakty i liczby
MotoPark Toruń to kolejna ofiara dyskusji o hałasie generowanym przez tego typu obiekty. Z jednej strony mieszkańcy pobliskich osiedli wskazują na uciążliwości akustyczne, z drugiej użytkownicy toru podkreślają jego znaczenie dla bezpieczeństwa i rozwoju sportów motorowych.
Przede wszystkim trzeba wyjaśnić, że tor wyścigowy w Toruniu powstał w latach 90. XX wieku na obrzeżach lotniska Bielany, kiedy okolicznych osiedli i zabudowań po prostu nie było. Początkowo funkcjonował jako obiekt Toruńskiego Klubu Motorowego oraz Coloseum Motorsport, a później został przejęty i rozbudowany do obecnej formy MotoParku. Kompleks zajmuje około 20 hektarów i od dekad pozostaje jednym z ważniejszych miejsc dla treningów jazdy sportowej w północnej Polsce. Aktualnym operatorem jest Go Racing wraz z DriftHub, a oferta obejmuje drifting, track day, supercross, szkolenia z techniki jazdy oraz wynajem toru dla różnych wydarzeń motoryzacyjnych. To po prostu motoryzacyjne miejsce spotkań fanów dwóch i czterech kół, gdzie mogą się spotykać i oddawać swojemu hobby w bezpiecznych warunkach.
Reklama
Najczęściej kupowane w Polsce motocykle dostają teraz aż 6 LAT GWARANCJI »
Japońskie motocykle, które polscy motocykliści kupowali w ubiegłym roku najczęściej, są teraz do kupienia z 6-letnią opieką gwarancyjną. Kupujesz nowy i przez 6 lat nie martwisz się już o naprawy.
ZOBACZ MOTOCYKLE I SZCZEGÓŁY »
Niestety od dłuższego czasu tor jest solą w oku okolicznych mieszkańców. Źródłem konfliktu jest hałas: piski opon oraz silników. Dźwięki te docierają do okolicznych dzielnic i osiedli takich jak Zieleńca, Brzeziny, Wrzosy, Przysiek, Bielany czy Bydgoskie Przedmieście. W tych rejonach mieszka kilka tysięcy osób, a problem według mieszkańców pojawia się regularnie w weekendy i potrafi trwać całe soboty i niedziele od rana do wieczora.
W związku tym jakiś czas temu powstała inicjatywa Spokojny Toruń, która gromadzi zgłoszenia mieszkańców, dokumentację fotograficzną i wideo oraz prowadzi mapę skarg. Jak tłumaczą pomysłodawcy inicjatywy, ich celem nie jest likwidacja toru, lecz ograniczenie jego działalności poprzez regulację godzin, wykonanie pomiarów oraz ewentualne zastosowanie barier akustycznych. Na stronie inicjatywy widnieje obecnie 205 podpisów popierających działania mieszkańców. Równolegle funkcjonuje petycja pod hasłem Nie dla hałasu z MotoPark Toruń, zainicjowana przez Łukasza Broniszewskiego. Według danych liczba podpisów wynosi 137. Wcześniej złożono także oficjalną petycję do Urzędu Miasta Torunia o numerze 8 2023, która trafiła do magistratu 4 kwietnia 2023 i została podpisana między innymi przez 132 osoby.
Problem w tym, że z oczywistych względów to właśnie weekendy są czasem, kiedy na torze najwięcej się dzieje. Trudno przecież oczekiwać, żeby spotkania fanów motoryzacji odbywały się w pozostałe dni tygodnia, kiedy wszyscy mają swoje obowiązki pozasportowe. Poza tym sam pomysł ograniczania działalności toru przez osoby z nim nie związane, a raczej mocno tej działalności niechętne, jest absurdalny.
Motorsportowa społeczność odpowiedziała błyskawicznie. Powstała kontra pod nazwą Tak dla driftu na torze MotoPark Toruń. Jej autorzy, czyli użytkownicy obiektu, kierowcy z całej Polski oraz DriftHub, podkreślają, że tor działa legalnie od wielu lat i jest jednym z nielicznych miejsc, gdzie można trenować jazdę w kontrolowanych warunkach. Wskazują również na art. 91 Prawa o ruchu drogowym oraz ustawę o sporcie, które pozwalają na organizację tego typu aktywności w wyznaczonych miejscach. Według zwolenników toru ewentualne ograniczenia mogłyby skutkować przeniesieniem treningów na drogi publiczne, co bezpośrednio obniżyłoby bezpieczeństwo.
Skala poparcia dla toru jest ogromna. Na dzień dzisiejszy (23.03.) petycja obronna zebrała 8 993 podpisów. Mobilizacja środowiska motoryzacyjnego na pewno cieszy, jeśli jeszcze nie podpisaliście się pod petycją, możecie ją znaleść w linku powyżej. Kluczowym argumentem zwolenników MotoParku są kontrole przeprowadzone przez Urząd Miasta Torunia. Pomiary wykonano 13 maja 2023 oraz 31 sierpnia 2025 podczas zawodów i treningów. Nie wykazano przekroczeń dopuszczalnych norm hałasu! W ocenie autorów petycji obronnej oznacza to, że obiekt działa zgodnie z obowiązującymi przepisami i nie narusza standardów środowiskowych.
Do sprawy odniósł się także prezydent Torunia Paweł Gulewski. Pan Prezydent na szczęście jasno zadeklarował, że nie zamierza ograniczać działalności MotoParku. Jednocześnie podkreślił, że rozumie uciążliwości zgłaszane przez mieszkańców i konieczne jest poszukiwanie kompromisu. Zaznaczył również, że całkowite wyeliminowanie podobnych niedogodności wymagałoby przeniesienia takich funkcji daleko poza miasto, co w praktyce jest niemożliwe.
Przypomnijmy jeszcze raz, że tor istnieje od lat 90. i funkcjonuje legalnie, a problem pojawił się lub nasilił w momencie rozbudowy okolicznych osiedli. To dość oczywisty przykład konfliktu urbanizacyjnego, w którym infrastruktura motorsportowa zostaje otoczona zabudową mieszkaniową. Ale kupując swoje lokale mieszkańcy wiedzieli o obecności toru. Skąd zatem żale?







Komentarze 3
Pokaż wszystkie komentarzezaczyna się jak ze ¶w. pamięci torem Lublin, kupowali mieszkania wiedzieli że tor jest, i nagle zacz±ł hał±s przeszkadzać...
OdpowiedzWiększo¶ć budynków istniała przed Torem. Całe osiedle na Fałata, Bydgoskie to nie s± nowe osiedla. Ja mieszkam w linii prostej 4,5km od toru w kierunku zachodnim. W sobotni poranek budzi mnie pisk...
OdpowiedzTo bzdura, że problem pojawił się gdy rozbudowano osiedla. W ci±gu ostatnich kilkudziesięciu lat nie powstał tam żaden nowy blok, budynki które tam stoj± to stare budynki, które w dużej częsci ...
Odpowiedz