tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Co to był za wyścig? Cruchlow zwycięzcą i kontrowersyjny Marc Marquez

Co to był za wyścig? Cruchlow zwycięzcą i kontrowersyjny Marc Marquez

Autor: Jarek BENITO Czech 2018.04.08, 23:05 Drukuj

Wyścig o Grand Prix Argentyny przejdzie na 100% do historii. Nasze wnuki będą to oglądać. Działo się naprawdę wiele, a głównie za sprawą Marca Marqueza. Jego poczynaniom nie było końca, a cała sprawa nie jest jeszcze zakończona. Będzie wojna…światowa.

Wyścig był opóźniony aż o 40 minut, ze względu na warunki panujące na torze. Wszyscy zjechali do swoich garaży, jedynie zdobywca Pole Position, Jack Miller pozostał na linii startu.

Z tego względu startował z pierwszego pola startowego, gdzie reszta stawki była przesunięta w głąb pól startowych. I tu zaczęły się jaja. Honda Marca Marqueza nagle zgasła i ten zaczął ją odpalać "z popychu" i gdy już silnik zaskoczył, Hiszpan wracał na swoje pole startowe "pod prąd", co nie jest zgodne z regulaminem. Powinien wrócić do alei serwisowej i stamtąd właśnie rozpocząć wyścig. Nie zrobił tego, więc tylko czekaliśmy na reakcję sędziów.

Startuje Gran Premio Motul de la República Argentina. Miller prowadzi, lecz nie trwa to długo. Stawka się dość mocno rozciągnęła, a zawodnicy, których zwykle oglądaliśmy na czele, nie mogą się odnaleźć na przesychającym torze Termas de Río Hondo. Marquez wychodzi na prowadzenie i mocno podkręca tempo. Pewnie już wyczekiwał kary, za sytuację przed startem i po chwili jest decyzja sędziów. Przejazd przez depo.

Wraca na 19. pozycji i błyskawicznie odrabia stratę do zawodników przed nim. Kolejne wykroczenie mistrza świata. Wpycha się bardzo agresywnie pod łokieć Aleixa Espargaro, gdzie zdecydowanie nie było miejsca.

DaSAH UW4AAQrQa

Zwyczajnie uderza w swojego krajana i kontynuuje pościg. Rozpycha się, jakby tor należał tylko do niego, a innych zawodników mija, jak pachołki na placu manewrowym, lecz większość trąca. Kolejna kara i musi oddać pozycję, lecz po chwili znów ciśnie na maksa. Co się dzieje na czele stawki? Miller, Rins, Zarco i Crutchlow walcza ostro, na granicy przyczepności, lecz zdecydowanie bezpiecznie. Drugą część grupy otwiera Dovizioso, lecz ze stratą prawie 10 sekund.

DaNky9pXUAAdWcq

Na szóstej pozycji Tito Rabat, który kontynuuje świetną passę weekendu w Argentynie. Dalej Iannone, Vinales, Rossi i najlepszy z debiutantów - Syahrin.

DaQo3QSXkAAOjjA

Ale wracamy do Marqueza, gdyż choć bardzo kontrowersyjnie, to jednak skradł całe show w Ameryce Południowej.

Nie szuka miejsca do wyprzedzania. Mija kolejnych konkurentów przy każdej okazji, aż w końcu siada na ogonie Valentino Rossiego. Czekamy na walkę, gdyż ci panowie zawsze dostarczają nam gigantyczną dawkę rozrywki. Nic bardziej mylnego. Marc wali w bok niebieskiej Yamahy z pełnym impetem. Rossi nie ma gdzie uciec, a ten manewr nie jest czysty. Rossi traci kontrolę, zjeżdża na mokrą trawę i leży.

DaSaSy9WsAEf0di

Jest wściekły. Takich akcji jeszcze nie było. Wraca na tor, lecz na 19. miejscu. Był szósty i jechał po 10 punktów. Nawet, gdyby został wyprzedzony w normalny sposób, otrzymałby 9 oczek za finisz na siódmej pozycji, a tak z Argentyny zabierze tylko wściekłość zamiast punktów. To wszystko dzieje się na 19. okrążeniu.

I znów sędziowie mają pełne ręce roboty. W międzyczasie Miller traci pozycję lidera, a walka toczy się już tylko pomiędzy Calem, Johannem i Alexem. Tylko Rins jedzie fabrycznym motocyklem, a reszta, to ekipy prywatne. Do czego to doszło?

Ostatnie okrążenie i na metę wpada Cal Crutchlow, ćwierć sekundy przed Zarco, któremu pierwsza wygrana w MotoGP znów przeszła koło nosa, z czego nie jest zbyt zadowolony. Środkowe miejsce na pudle, to jednak super wynik.

DaSU0xVWsAATlxu

Podium uzupełnia przeszczęśliwy Alex Rins, a rewelacja kwalifikacji - Jack Miller finalnie kończy na czwartej pozycji.

DaNsrvUXUAErXcP

Cal zdobył 750. wygraną dla Hondy, w historii MotoGP, wskakuje na pozycję lidera w kategorii kierowców, jednocześnie LCR Honda prowadzi wśród zespołów. Jest co świętować.

DaSJp1dXUAAPTWI

Maverick Vinales znów miał lepsze tempo w drugiej części wyścigu, by zakończyć wyścig na piątym miejscu. Marc Marquez otrzymuje karę, kolejną w tym dniu. Za "zamach" na Rossiego, sędziowie doliczają mu 30 sekund do czasu wyścigu, przez co kończy dzień jako osiemnasty. Szósty kończy Andrea Dovizioso, za nim Tito Rabat i Andrea Iannone. Suzuki naprawdę pręży muskuły na początku sezonu.

Hafizh Syahrin jest najszybszym debiutantem i zbiera siedem punktów za dziewiątą pozycję. Szef zespołu Monster Yamaha Tech3 - Herve Poncharal miał nosa stawiając na młodego Malezyjczyka, a ten w piękny sposób odwdzięcza się całej ekipie i pracuje na swoje nazwisko.

Dziesiątkę zamyka Danilo Petrucci.

Gdzie jest nasze 12 milionów, zapytają włodarze Ducati. Piętnasty linię mety mija Jorge Lorenzo i jego przyszłość staje się coraz bardziej niepewna.

DaR5byTW0AABdAH

Poza torem Dani Pedrosa, który już na pierwszym okrążeniu spanikował, gdy wyprzedzał go Zarco i zjeżdżając na mokrą część toru, wpada w poślizg, zostaje wystrzelony z motocykla i znów poduszka powietrzna jego kombinezonu ratuje mu…wiadomo co.

Bradley Smith i Aleix Espargaro również zakończyli zmagania przed czasem. Szkoda.

Wyścig bardzo barwny i gdyby nie poczynania Marca Marqueza, byłby wręcz wspaniały. A tak, niesmak pozostaje. Nie takiego zachowania się spodziewamy po mistrzu. Rozumiem walkę na torze. Oni wszyscy chcą wygrać i często jeżdżą na krawędzi. Bywa również, że przy wyprzedzaniu stykają się owiewkami, przytrą oponami. Tym razem MM93 zdecydowanie przegiął i choć ma na całym świecie wielu fanów, to nawet ci najbardziej zagorzali, negatywnie odbierają argentyńskie tango w jego wykonaniu. Po zjechaniu do garażu, założył czapkę i obstawie kolegów z garażu, poszedł przeprosić Vale.

Ten jednak nie wyszedł z chlebem i solą, a jego przyjaciel Uccio, trochę niegrzecznie wyprosił delegację z Repsol Hondy. Rossi sam niegdyś spacerował z przeprosinami do Stonera, by grzecznie usłyszeć historyczne słowa: "Twoje ambicje przerosły Twój talent". Wtedy jednak Włoch przegiął na hamowaniu i wywrotka nie była spowodowana zbyt agresywną jazdą. Rossi mógł oczywiście przyjąć skruchę swojego młodszego rywala, lecz gdyby #93 nie przesadził, całej sprawy by nie było, a tak mamy zapowiedź walki na noże w najbliższych wyścigach.

Wielkie gratulacje dla Cal Cruchlowa, Zarco, Rinsa i Millera. Pomimo solowych występów Marqueza, pokazali klasę i wspaniałe ściganie.

DaRMG5SW0AAPzfY

W Moto2 wygrywa Mattia Pasini, przed Xavim Vierge i Miguelem Oliveirą. Baldasari walczył o podium, lecz w końcówce brakło sił.

DaSLNBRWAAAHofD

Moto3. Pierwsze w karierze zwycięstwo dla Marco Bezzecchiego, za nim Aron Canet i Fabio Di Giannantonio.

DaRokGfWsAA2wcL

Za dwa tygodnie lądujemy w USA, o czym szerzej w zapowiedzi przed weekendem wyścigowym w Austin w stanie Teksas. Teraz trzeba ochłonąć po nietypowych chwilach na argentyńskiej ziemi, podczas rundy Motula na torze Termas de Río Hondo.

A Wy co myślicie? Marquez pokazał prawdziwe ściganie, czy brak klasy?

Zdjęcia
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę