BALISTRON nadci±ga! D¼wiêk silnika? Imitacja, ale jest
Nowa elektryczna bestia nadciąga na europejski rynek. BALISTRON, młoda, ale już robiąca spore zamieszanie marka z ambicjami, niebawem rozpocznie dostawy modelu SPORT TS16.12 w wersji Premium Pack.
To właśnie ten wariant trafi jako pierwszy do klientów i trzeba przyznać, nie jest to żadna budżetowa zabawka. Na pokładzie znajdziemy wszystko, co może przydać się zarówno miejskim wojownikom, jak i fanom dalszych wypraw: od systemu bezkluczykowego, przez podgrzewane manetki i siedzisko, aż po zawansowane systemy bezpieczeństwa: ABS, kontrolę trakcji i tempomat. A to dopiero początek.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Sześć dostępnych kolorów i możliwość personalizacji grafiki sprawiają, że każdy motocyklista znajdzie coś dla siebie. A cena? Wersja Exciter Pack, z VAT-em, startuje od 10 590 euro. Za tę kwotę dostajesz pojazd, który nie tylko wygląda futurystycznie, ale także jest napakowany technologią. Mamy tu 100-woltowy system elektryczny, baterię o pojemności 11,5 kWh i silnik o mocy szczytowej 16 kW. Efekt? Zasięg do 250 kilometrów na jednym ładowaniu. I zero kompromisów jeśli chodzi o osiągi.
A teraz coś, co z pewnością rozgrzeje serca konserwatystów - "wydechy". No dobrze, to nie są prawdziwe rury wydechowe, ale głośniki, które emitują dźwięk silnika. Po co? Bo niektórzy z twórców BALISTRON mają benzynę we krwi i postanowili dać coś, co przypomina klasyczną jazdę na spalinówce. Ale spokojnie, jeśli preferujesz ciszę i elektryczne flow, dźwięk można jednym przyciskiem wyłączyć i sunąć po mieście jak duch.
BALISTRON pojawił się na radarze w 2022 roku, choć pomysł na elektryczną mobilność kiełkował już pod koniec 2020. Marka została powołana do życia przez Merta Gucluera, który dziś jest jej twarzą i napędową siłą. To właśnie on podczas zeszłorocznych targów EICMA 2024 w Mediolanie po raz pierwszy pokazał światu prototypowy model SPORT TS16.10. Chociaż planowany start sprzedaży nieco się opóźnił, teraz wszystko wskazuje na to, że BALISTRON jest gotowy na podbój Europy.
I na tym nie koniec. W planach na końcówkę 2025 roku są kolejne modele, czyli całkowicie elektryczne quady, silniki zaburtowe, a nawet wodne skutery. Tak, dobrze przeczytałeś, elektryczne jetski. BALISTRON nie zamierza grać bezpiecznie, tylko rzuca wyzwanie gigantom branży i wychodzi z cienia z impetem.
Misja firmy? Zmienić oblicze miejskiej mobilności. Połączyć najnowsze technologie z troską o środowisko i dać kierowcom maszynę, która nie tylko wygląda, ale i działa tak, jak przystało na XXI wiek. Bo jak mówi sam założyciel - zrównoważony transport to nie tylko trend, to konieczność. A BALISTRON chce być jego liderem. Piękne marzenia. Ciekawe czy się ziszczą.







Komentarze 0
Poka¿ wszystkie komentarze