tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Arek Lindner kończy sezon 2018 zwycięstwem w Baja Szczecinek Advertisement NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Arek Lindner kończy sezon 2018 zwycięstwem w Baja Szczecinek

Autor: Informacja prasowa 2018.10.03, 10:35 Drukuj

"Dla mnie ten rajd nie mógł potoczyć się lepiej."

Tegoroczny Mistrz Europy w Rajdach Baja oraz zdobywca trzeciego miejsca w klasyfikacji Pucharu Świata FIM udowodnił w miniony weekend, że jest najszybszym zawodnikiem quadowym także w Polsce. 38-letni zawodnik z Łodzi wygrał z bardzo dużą przewagą trzy z czterech odcinków specjalnych rajdu Baja Szczecinek, co dało mu zaszczytne pierwsze miejsce na podium. Były to dla Arka pierwsze krajowe zawody w tym roku wśród osób, z którymi regularnie widywał się na rajdach przez ostatnich kilka lat.

Arkadiusz Lindner ogromnym sentymentem darzy polskie rozgrywki cross country. Po startach w krajach takich jak Maroko, Ukraina, Hiszpania, Węgry, Portugalia, gdzie zawszy liczył się przede wszystkim wynik, Arek mógł w końcu poświęcić się czerpaniu przyjemności z jazdy.  W jego przypadku radość z jazdy i świetne wyniki bardzo często szły w parze. Zawody w Szczecinku tylko potwierdziły tę regułę.

- Dla mnie ten rajd nie mógł potoczyć się lepiej. Paradoksalnie to właśnie przegrana o siedem sekund z Remigiuszem Kusym na pierwszym sobotnim odcinku specjalnym i trzyminutowa kara za spóźnienie w oddaniu karty drogowej, dały mi największego kopa i zmotywowały do szybszej jazdy. Na pierwszym sobotnim oesie to ja otwierałem trasę, a na tej pozycji jest się zawsze wolniejszym. Ale odrobiłem straty i udowodniłem, że jestem najszybszy. Dało mi to ogromną radość i frajdę. Do pełni szczęścia brakowało zdobycia tytułu przez Radka, ale wiedzieliśmy, że musiałby się wydarzyć cud. Jestem pełen podziwu i szacunku dla niego, że pomimo ogromnego bólu, jaki odczuwał, przejechał 200 km odcinków specjalnych z dobrym czasem. Jestem pewny, że świat jeszcze nie raz o nim usłyszy - podsumowuje Arkadiusz Lindner.

Wielkiego ducha walki pokazał Radosław Lindner, który mimo bolesnej kontuzji nadgarstka,  dał z siebie wszystko, aby ukończyć rajd z jak najlepszym wynikiem. Młodszy z reprezentantów teamu Kingsquad Lindner Bros dojechał do mety, lecz uzyskane siódme miejsce nie dało mu szans na zdobycie upragnionego Pucharu Polski w Rajdach Baja.

- Walka z kontuzją nadgarstka o czołowe miejsca w rajdzie, gdzie różnice między zawodnikami liczone są w sekundach, to rzecz praktycznie niemożliwa. Przed rajdem miałem tego świadomość, ale o swoich możliwościach przekonałem się dopiero na oesach. Z etapu na etap jechałem coraz szybciej, ale to dzięki stopniowemu działaniu  środków przeciwbólowych. Jechałem na granicy możliwości i bezpieczeństwa, a kilkukrotnie nawet ją przekroczyłem. Na szczęście nic się nie stało. Cieszę się, że dojechałem do mety. Dziękuję wszystkim, którzy we mnie wierzyli i mi kibicowali - dodaje Radosław Lindner.

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjęcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep Ścigacz

    na górę