50 km/h w zabudowanym także w nocy? Jeszcze nie!
W najnowszej nowelizacji kodeksu drogowego miał się znaleźć zapis, który ujednolica limit prędkości w obszarze zabudowanym do 50 km/h, także w godzinach nocnych. Zapis ten został jednak usunięty z projektu, zanim trafił on do konsultacji publicznej.
Obowiązujący w Polsce przepis, który podnosi prędkość maksymalną w obszarze zabudowanym do 60 km/h w godzinach nocnych, jest na tle innych krajów UE totalnym rodzynkiem. Konieczność ujednolicenia tego limitu do 50 km/h przez całą dobę jest sygnalizowana od dawna, a pierwsza próba zmiany przepisów była podjęta już trzy lata temu. Nie osiągnięto jednak wtedy porozumienia w tej sprawie.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Kolejną okazją miała być procedowana właśnie w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa zmiana przepisów dotyczących m.in. pracy okręgowych stacji kontroli pojazdów. Początkowo rozważany był projekt podpięcia pod tę nowelizację także wspomnianych zmian w limicie prędkości. Jak jednak donosi portal brd24.pl, zapisy te zostały z dokumentu usunięte jeszcze zanim opuścił on gmach ministerstwa i został skierowany do dalszych prac. Nie wiadomo, kto wykreślił fragmenty dotyczące prędkości maksymalnej.
Co ciekawe, wciąż wielu polskich kierowców nie wie nawet, że w nocy mogą jechać szybciej w obszarze zabudowanym. Informacja ta wypływa zazwyczaj wtedy, kiedy są przyjemnie zaskoczeni wysokością mandatu za przekroczenie prędkości, która była jeszcze wyższa. Argument o znikomym natężeniu ruchu w nocy, który dawno temu przyświecał twórcom tego wyjątku, jest obecnie nieaktualny - pojazdów na drogach jest dużo przez całą dobę.. Ujednolicenie przepisów byłoby więc z korzyścią dla wszystkich. 50 km/h w mieście, na drogach z ruchem poprzecznym, to naprawdę nie jest głupi pomysł - zwłaszcza na motocyklu.







Komentarze 4
Pokaż wszystkie komentarzesłusznie. Przecież w środku nocy na ulicach jest taki sam ruch pieszych, jak w południe. Samochodów bez liku, że straż pożarna MUSI używać sygnałów dźwiękowych jak w dzień. Kretynizm tych ...
OdpowiedzMnie bardziej irytuje, że sygnalizacja świetlna działa jak w dzień co jest dla mnie pozbawione zupełnie sensu. Sygnalizacja powinna tylko działać na ważnych skrzyżowaniach, a nie z dupy ...
OdpowiedzNie po to mamy coraz bezpieczniejsze samochody i lepsze nawierzchnie, żeby ograniczać prędkość. Skoro 50, to czemu nie 40? albo 30? Może w ogóle 5 w mieście, albo 0 i na pieszo?
OdpowiedzPogooglaj, skąd wzięło się akurt 50 km/h w obszarze zabudowanym. To nie jest "od czapy" i nie wzieło się z nikąd. Podpowiedź: ryzyko zabicia pieszego w zależności od prędkości pojazdu
OdpowiedzJak coś dobre i sprawdzające się w praktyce to w Polsce nigdy się nie utrzyma bo zawsze trafi się jakiś nawiedzony budżetowy psuj, który musi się wykazać.
Odpowiedz