"Zakładaj kask" - kampania bezpieczeństwa z lat 60-tych
Tak kiedyś wyglądały kampanie bezpieczeństwa
Oczywiście przez fakt, że spot powstał w USA w latach '60, nie da się nie zauważyć, że dla jego twórców niezmiernie istotne były aspekty mody i stylu na motocyklu. Mimo tego trzeba przyznać, że kierowca pełnowymiarowego motocykla był cały w skórze, a jego pasażerka miała właśnie taką kurtkę. Wszyscy posiadali też kaski, do czego właśnie namawiała ta kampania. Szkoda tylko, że już ponad 40 lat temu promowano jazdę w odzieży ochronnej, a wciąż jest wielu „motocyklistów” w koszulkach polo i spodenkach surfingowych. Zwróćcie uwagę na kask w stylu safari gościa na skuterze.


Komentarze 5
Pokaż wszystkie komentarzeNa pewno spot z USA? Po akcencie lektora brzmi raczej na UK.
OdpowiedzJa jeżdżę prawie zawsze w odpowiednim stroju, ale podczas tegorocznych upałów tak się po prostu nie dało (powodzenia przy ponad 50 C na słońcu w czarnej skórze), więc był wybór albo nie jeździć w ...
Odpowiedzja jezdzilem w buzzerze, problem znika.
Odpowiedzten motocykl to MV agusta?
Odpowiedzszanowny autorze, co Cię to obchodzi kto w czym jeździ? jak wsiadam na motocykl w kąpielówkach i bez kasku to ryzykuję jedynie swoje zdrowie, więc nie rozumiem do czego pijesz. ja nikomu nie ...
OdpowiedzMasz rację kolego całkowicie się z Tobą zgadzam , Ci gnoje mają kolejny powód żeby nas okradać ( Gdy jedziesz bez kasku np)
OdpowiedzSzanowny Stedie?:)Problem i nieopisana tragedia narodu z nad wisły rozpoczeła sie w chwili planowania Twojego poczęcia.Rachunek ciagniony kosztów które poniesie społeczeństwo (a napewno poniesie niestety)przez brak Twojej wyobrazni jest demotywujacy do utrzymywania w spiączce takich jednostek jak Ty....bez urazy pomyśl nad tym;)
OdpowiedzNie ma to jak typy, które myślą, że wiedzą lepiej. Powinieneś kwalifikować się do Nagrody Darwina - jeżeli nie wiesz co to jest, radzę poszukać. Powodzenia cfffaniaczku (tak - w moim "powodzenia" ukryło się wiadro ironi skierowanej właśnie do ciebie sted.)
OdpowiedzAutor prawdopodobnie pije do tego, że jak się wypiepszysz w tych kąpielówkach to za karetkę która cię zeskrobie z ulicy, za przeszczepy skóry i za twoje zwolnienie lekarskie zapłacimy my wszyscy - podatnicy. Jak będziesz jechał ubrany jak człowiek, to obrażenia będziesz miał o wiele mniejsze, lub żadne. Więc to nie jest tylko twoja sprawa.
OdpowiedzDla tego nie powinno być obowiązkowej składki zdrowotnej, płącisz masz karetke nie płacisz to potem Ci sciągają z konta za leczenie , proste jak budowa komarka .
OdpowiedzPłaci składkę na NFZ to ma prawo korzystać z "dobrodziejstw" słuzby zdrowia... Rozumiem, że jak wychodzisz z domu to zakladasz kask bo jak Ci spadnie cos na glowę to mozesz narazić służbę zdrowia na koszty operacji, tak? Dla mnie nie powino być przymusu. Kazdy powinien decydowac o swoim zachowaniu w takim stopniu by innych nie narazac na niebezpieczenstwo... P.S. Zawsze jezdzę w pełnym kombi nawet jak jest ponad 30 stopni...
OdpowiedzJeden kaskaderek nie robi różnicy dla systemu. Ale jeśli mówimy o całej populacji, (np. przy okazji dyskusji na temat obowiązkowej jazdy w pasach po terenie zabudowanym) to koszty robią się ogromne. Jeśli jest wielu takich kaskaderków, to wysokie koszty ich leczenia podwyższają składki innych, którzy jednak nie mają oporu przed zapinaniem pasów, albo zakładaniem kasku. Mówiąc krótko lekkomyślność kaskaderka suma summarum przekłada się na represjonowanie mnie przez NFZ. Nie wspomnę już o tym, że kaskaderek np. bez kasku ma dużo gorszą kontrolę nad pojazdem, bo gorzej widzi, słyszy i kuma o co cho. Jeśli w rezultacie tego spowoduje wypadek z innym uczestnikiem ruchu, np. ze mną, to tym bardziej mnie to dotyka... Więc skończmy już z tym Korwinizmem.
Odpowiedztak prawdę mówiąc, to nawet jak na nasze czasy to jest całkiem "na czasie!"
Odpowiedz