
dzisiaj 12:24 Wiadomości
BMW K1600GTL - o wiele więcej niż turystyk 1
dzisiaj 11:39 Wiadomości
World Superbike przenosi się do USA
dzisiaj 11:05 WSBK
|
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad przyczynami spektakularnego sukcesu poprzedniej generacji XJ600? W tym szaleństwie jest metoda. Stworzyć nudny motocykl, który niczym szczególnym nie wyróżnia się z tłumu, a potem czekać na szturm klientów na salony. Taki scenariusz choć wydaje się mało prawdopodobny do zaistnienia w życiu codziennym, doczekał się jednak kilku spektakularnych ekranizacji. Co więcej, kolejne odcinki serialu producenci motocykli regularnie starają się dokręcać z nowymi modelami w rolach głównych. Na przykład z nową Yamahą XJ6. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad przyczynami spektakularnego sukcesu poprzedniej generacji, czyli XJ600? Motocykla prostego jak budowa cepa, urodziwego inaczej, o dynamice tramwaju wodnego? Paradoksalnie, to właśnie te najczęściej pejoratywnie kojarzone cechy zadecydowały o powodzeniu XJ-ty. Maksymalnie uproszczona konstrukcja okazała się niemożliwie trwała, niezawodna i tania w eksploatacji. Przeciętna dynamika zachęcała do jazdy tym sprzętem szerokie grono motocyklistów, w tym tych mniej doświadczonych. Kwestia urody jest absolutnie subiektywna, a przecież każdy zna powiedzonko „każda potwora znajdzie swojego amatora”… Niestety czasy chłodzonych powietrzem silników dobiegają powoli końca, a wraz z nimi skończyła się era starej XJ. Yamaha mając w ręku sprawdzony przepis i widząc sukcesy konkurentów (np. Honda CBF600) postępujących w analogiczny sposób sama zabrała się do roboty. Pozyskując sprawdzony układ napędowy z FZ6 japoński koncern dokonał ogromnej oszczędności na kosztach R&D. Prosta stalowa rama, klasyczne zawieszenia i brak udziwnień, to kolejne składowe sensownej ceny za jaką kupić można nową XJ w salonie Yamahy. Potwora dla amatora Okazuje się, że nasza „potwora” wcale nie jest taka brzydka. Sylwetka motocykla może się podobać, linie są dynamiczne i nadają maszynie lekkości. Osprzęt jest przyzwoity, zegary są ładne, jakości wykonania nie sposób czegokolwiek zarzucić. Razi trochę brzydki blaszany burchel pełniący rolę tłumika, ale przecież nie można mieć wszystkiego, szczególnie że jest duża szansa, iż Yamaha wcale nie chciała uczynić XJ6 ponadprzeciętnie ładą… Sprawdzony napęd Jednostka napędowa swoimi korzeniami sięga sportowego modelu R6. Z czasem w odprężonej wersji znalazła swoje zastosowanie w różnych wersjach modelu FZ6 / Fazer. Pierwsze próby wprowadzenia budżetowego motocykla klasy średniej były raczej mało udane, ograniczały się bowiem do redukcji mocy w FZ6. Ten pomysł się nie sprawdził, bowiem klienci nie do końca wiedzieli za co płacą. W XJ pozostawiono zatem sprawdzony silnik o mocy 78 KM, reszta jest zupełnie nowa. Podwozie na miarę potrzeb Aby zapewnić niską cenę konstruktorzy zdecydowali się na maksymalnie klasyczne zawieszenie w motocyklu. Widelec teleskopowy z przodu i wleczony wahacz o prostokątnym przekroju z tyłu. O ile z tyłu można regulować napięcie sprężyny, o tyle z przodu regulacji zupełnie brak. Stalowa rama choć prosta, wygląda estetycznie. Podwozie uzupełnia bardzo przyzwoity układ hamulcowy. Dwie tarcze z przodu z dwutłoczkowymi zaciskami nie są co prawda tym, co w ofercie Yamahy najlepsze, ale jeśli chodzi o zastosowanie w XJ6 w zupełności dają sobie radę. Do tańca i do różańca Uniwersalny motocykl oznacza ni mniej, ni więcej tylko to, że można zrobić z nim praktycznie wszystko. Skoczyć na zakupy, pojechać do pracy, wybrać się na wakacje itd. W każdym z tych zleceń Yamaha odnajdzie się bezproblemowo, co więcej stabilne podwozie i relatywnie mocny silnik pozwolą na odrobinę (z naciskiem na odrobinę) szaleństwa. Za sterami XJ jest wygodnie. Wszystko jest dokładnie tam gdzie tego oczekujemy. Maszyna jest do bólu praktyczna, przemyślana, czyli mówiąc krótko – nudna. Nudna jest jednak także Toyota Corolla, co nie przeszkodziło jej stać się hitem sprzedażowym na długie lata. Okazuje się, że znaczną część klientów stanowią ludzie, którzy ponad wodotryski i rarytasy przedkładają proste, sprawdzone i niezawodne rozwiązania. Właśnie takie, jak w XJ6. Dzięki swojej smukłej sylwetce Yamaha znakomicie odnajduje się w eksploatacji miejskiej, gdzie wyprostowana pozycja kierowcy, bardzo przyzwoite podwozie i komfort pozwalają sprawnie podróżować po gorszych nawierzchniach. Przydaje się też układ ABS, wprowadzający spokój w poczynania niedoświadczonego kierowcy. Co prawda praca tylnego hamulca jest, mówiąc delikatnie, mało subtelna, lecz efekt końcowy jest wart wydania dodatkowych 3000 polskich złotych. Poza miastem Yamaha jest typowym golasem. Jest wygodnie, natomiast przy wyższych prędkościach zaczyna się walka z pędem powietrza. Co więcej, okrojona moc silnika przestaje inspirować powyżej 130-140 km/h, szczególnie przy jeździe z pasażerem. Motocykl oferuje spore możliwości jeśli chodzi o wyposażenie go w stelaże i kufry, dzięki czemu śmiało może aspirować do miana godnego następcy nieodżałowanej przez wielu poprzedniej wersji XJ. Goło, ale wesoło Czy japońskiemu producentowi udało się stworzenie kolejnego kultowego motocykla? Na to pytania odpowiedzą użytkownicy za kilka lat, już teraz możemy natomiast powiedzieć, że nowa XJ bardzo dobrze wywiązuje się z realizacji zadań, jakie przed nią postawiono. Tanio, sprawnie i niezawodnie przewozi swojego kierowcę. Przy tym daje sporo przyjemności z jazdy. Jeśli ktoś chce więcej wypasu, może zdecydować się na FZ8. Jedynym problemem jest cena. 27900 to tyle samo co za niezniszczalną CBF600, niewiele mniej niż za dynamiczniejszego Bandita 650, oraz drożej, niż za Suzuki Gladiusa i Kawę ER6n. Jedną ze składowych sukcesu poprzedniej XJ była atrakcyjna cena, dziś natomiast Yamaha ginie w tłumie mocnych konkurentów. Klienci mogą się natomiast cieszyć, bo jest w czym wybierać. Dane techniczne:
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
KOMENTARZE (23) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
Tylko narzekanie, kiedy niektórzy pomyślą? Tłumik owszem nie wygląda super, może gdyby się "świecił" bardziej to by Wam pasował. Ale może skoro motocykl ma być do jazdy miejskiej to dzięki temu jest węższy? A może ... » czytaj dalej
odpowiedzMądre słowa, aż miło poczytać. Mam XJ6 i tłumik jest faktycznie wątpliwej urody. Ma on jednak dokładnie takie zalety - schowany, więc wąski i odporny na byle "udar". I tego się trzeba trzymać. A sama XJ6? W prowadzeniu po... » czytaj dalej
odpowiedzJestem właścicielem XJ6S od roku. Motocykl z półowiewką, poza tym jak naked. Sprzęt jest praktyczny, wygodny, oszczędny (5-8L/100km w zależności od zapotrzebowania na adrenalinę), ma wystarczające zawieszenie i hamulce ... » czytaj dalej
odpowiedzTen wydech to po prostu dramat, yamaha już jak widać oszczędza na wszystkim jak może, a ceny motocykli ma najwyższe z całej 4. To samo wydech w FZ8 - dramat, porażka i kupa.
odpowiedzKiedy na ścigaczu.pl zaczną być umieszczane obiektywne testy, a nie sponsorowane teściki, żenada :(
odpowiedza ja mam wrażenie i to nieodparte, że ten model jest produkowany już w chińskiej fabryce Yamahy stąd ta "rewelacyjna" cena (jeżeli prawie 28.000 PLN można nazwać rewelacją ) Pażyjom uvidim - napisz Lovtzo ten test po ... » czytaj dalej
odpowiedzWłaśnie cala Yamaha jest robiona w japonii jak zresztą pozostale to nie suzuki, a cena jak cena nie podoba ci się kup gladiusa to prawdziwy chiński skuter
odpowiedzTo czemu np. na YBR250 napisane jest "Made in Brasil"?
odpowiedzDosyć mam czytania tych testów 600, każdy "mądry i doświadczony" Pan dziennikarz i motocyklista pisze o tych motocyklach jakby miały przyśpieszenie starej Jawy. W Polsce jak już ktoś nie ma litra to frajer. Ja rozumiem, że ... » czytaj dalej
odpowiedzNie ma co się tak stresować. Prywatnie autor porusza się na co dzień Yamahą MT-03, która ma 48KM, a nie litrem. Nie jest też fanem litrów, bo nawet na tor ma "tylko" 600-tkę. Perspektywa jest więc zachowana. Niestety prawda... » czytaj dalej
odpowiedzOglądając zdjęcia i czytając dane techniczne trudno nie zanucić,,ale to już było''ale wraca ciągle.Co nie oznacza bynajmniej że stare rozwiązania są złe.Co do stylistyki to mam wrażenie że konstruktorzy stworzyli tą maszynę ... » czytaj dalej
odpowiedzDynamika tramwaju wodnego? Ja rozumiem, że teraz jest moda na ekwilibrystykę słowną (patrz artykuły Boczo), ale chciałem przypomnieć, że XJ6 jest minimalnie, bo minimalnie, ale jednak szybsza do setki od FZ6. Wiem, że oba ... » czytaj dalej
odpowiedzale masz na myśli fz6 78 czy 98 KM?, bo chyba 78 KM, chociaż kolega ma fz6 98KM a ja xj6 i jeszcze mi nie odjechał ;>
odpowiedzkolego szybsza od fz6 ale nie od fz6 S2 :)
odpowiedza czym sie rózni fz6 a fz6 s2 ? Silnikowo niczym ;) xj6 jest szybsza od fazera (gdzies do 120).
odpowiedzPrzecież tam chodzi o starą XJ600 a ta była na prawde powolna.
odpowiedzWidze, ze nastala moda na wystajace tylne blotniki a'la pies robiacy kupe, no i ten wydech...
odpowiedz...tłumik śmy zrobili ze szfagrem z baku od dełu tico. ;) coś ostatnio yamaha nie ma szczęcia do stylistów.
odpowiedz