
Killing The Streets 2 - pełna wersja filmu 2
dzisiaj 14:03 Stunt
Motocykliści dzieciom w Centrum Zdrowia Dziecka
dzisiaj 13:39 Wiadomości
|
„Chcieliśmy stworzyć maszynę klasy 250cc na rynek globalny, która da radość z jazdy motocyklem szerokiemu spektrum kierowców. Pomimo tego, że nie jest to szczególnie duży pojazd, wspaniale reaguje na otwarcie przepustnicy. Właśnie to mieliśmy na uwadze w trakcie prac projektowych. Motocykle klasy 600 mogą być zbyt mocne dla wielu kierowców, a my chcieliśmy stworzyć model, który będzie jednocześnie satysfakcjonujący oraz dający przyjemność z jazdy. Punktem wyjścia w trakcie prac nad CBR250R była chęć uniknięcia poświęcania walorów codziennego użytku, a jednocześnie pragnienie stworzenia motocykla który zapewni radość z jazdy w różnych warunkach. Patrząc na to z punktów widzenia potrzeb rynków na całym świecie mamy przed sobą maszynę będącą w krajach rozwiniętych pierwszym krokiem w przygodzie ze sportem, a na wielu rynkach rozwijających się – topową maszynę sportową” Przytoczyłem ten fragment komentarza zespołu Hondy do nowej CBR250R nieprzypadkowo. Rzuca on bowiem dużo światła na to, czym japońscy inżynierowie kierowali się powołując do życia ten sprzęt. Oficjalnie Honda określa ten motocykl jako „Fun, capable, affordable”, czyli w dużym uproszczeniu: dający radość, dający radę i w przystępnej cenie. Czy w ogóle pojazd o tak „nikczemnej” pojemności jest w stanie być fajny? Czy to realna alternatywa, dla tych, którzy rozglądają się za pierwszym motocyklem? Jak nowa CBR250R spisuje się na drodze? Zapraszamy do naszego raportu.
Sportowe geny Już pierwszy rzut oka na CBR250R wystarczy, aby zyskać pewność, że rozmawiamy o sportowej maszynie. Żadnego zamulania, ani modnych ostatnio oszczędności prowadzących do smutnych rezultatów - wyraźne nawiązania stylistyczne do starszych modeli, porządne materiały i typowa dla Hondy jakość montażu mogą się podobać. Dwuwarstwowe owiewki, będące ostatnim krzykiem mody wyglądają spójnie, a motocykl na żywo prezentuje się lepiej, niż na samych zdjęciach. Sportowy zestaw wskaźników z dużym obrotomierzem musi się podobać i jest przy tym bardzo funkcjonalny. Zawiera w sobie wskaźnik poziomu paliwa, zegar, licznik dziennego przebiegu, wskaźnik temperatury silnika i rzecz jasna prędkościomierz. Nieźle jak na tą klasę, prawda? Gdy już wskoczycie w siodło małej CBRki, jako pierwsza zaskoczy was ilość miejsca, jaką wygospodarowano na dla kierowcy. Wiem, że dla młodych gniewnych prezencja jest zagadnieniem szalenie istotnym, ale mam dla was dobrą wiadomość. Przy moim wzroście 185cm nie czułem się na tej maszynie w żaden sposób niekomfortowo, a przy tym motocykl nie zniknął gdzieś pomiędzy moimi pośladkami. Pozycja za sterami jest sportowa, ale wygodna. W lusterkach będziecie mieli porządny obraz tego, co dzieje się za waszymi plecami, lepszy niż w wielu większych modelach. Świetna ergonomia zawsze była zresztą wyróżnikiem Hondy i 250-tka nie odstaje od reszty sportowego rodzeństwa. Szkoda jedynie, że zabrakło regulacji dźwigni hamulca, bo dla wielu młodych ludzi, szczególnie dziewczyn oraz kobiet może się ona okazać umieszczona za daleko. Unikatowy napęd Do zapewnienia właściwych osiągów nowej maszyny, konstruktorzy zdecydowali się na wykorzystacie zupełnie nowego, zaprojektowanego od podstaw jednocylindrowca pojemności 249 cm3. Dwa wałki rozrządu, kompaktowa budowa, najnowsze technologie użyte przy jego budowie, irydowa świeca zapłonowa to podstawowe wyróżniki na tle konkurencji. Unikatowość jego konstrukcji polega na przesunięciu osi cylindra przed oś wału korbowego. W trakcie suwu pracy siły oddziaływujące na tłok lepiej pokrywają się wtedy z osią cylindra, co daje mniejsze opory pracy i większą trwałość. Pokryty związkami molibdenu tłok ma teraz gładko i bez oporów ślizgać się w cylindrze. Pytaliście w komentarzach, jaka jest projektowana przez producentów trwałość silnika. Oczywiście temat ten jest szalenie zależny od sposobu użytkowania, ale dowiedzieliśmy się, że w trakcie badań wytrzymałościowych jednocylindrowiec pracował bezustannie przez 12 godzin na maksymalnych obrotach. I wytrzymał tą próbę bez zająknięcia. Chodzi jednak nie tylko o wytrzymałość, ale także o wydajność, kulturę pracy, niską emisję spalin. O to wszystko dba układ wtryskowy PGM-Fi. Łatwy start, bardzo płynna praca jednostki napędowej oraz symboliczne zużycie paliwa to cechy rozpoznawcze firmowego wtrysku Hondy. Napęd przekazywany jest na 6-biegową skrzynię przez lekko pracujące, mokre sprzęgło wielotarczowe. Pewnie w każdej sytuacji Dziś już na nikim nie robi wrażenia potężny nawet silnik, jeśli nie jest osadzony w dającym go okiełznać podwoziu. Dlatego też mała CBR wyposażona została z stalową, sztywną ramę, która spina solidny wahacz o prostokątnym przekroju z klasycznym widelcem teleskopowym z przodu motocykla. Wahacz wykorzystuje system dźwigni Pro-Link, a tylny centralny amortyzator dysponuje regulacją napięcia wstępnego sprężyny. W rezultacie podczas dynamicznej jazdy nie dokuczało mi ani dobijanie, ani przesadne nurkowanie maszyny. Zwrotność motocykla nie budzi żadnych zastrzeżeń, pojazd jest stabilny i do maksymalnej prędkości nie mąci spokoju kierowcy. Bardzo dobrą trakcję zapewniają przy tym 17-calowe koła obute w opony spotykane raczej w dużo większych pojazdach: przód 110/70-17 i tył 140/70-17. W tym rozmiarze bez większego problemu znaleźć możecie wyczynowe opony i sprawić, że właścicielom sportowych sześćsetek na torze kartingowym zrobi się przykro. Pewność ugruntowują porządne hamulce. Przednia duża tarcza z dwutłoczkowym zaciskiem radzi sobie znakomicie. Tylna tarcza z jednotłoczkowym zaciskiem stanowi idealne uzupełnieniem przedniego układu. Warto, naprawdę warto przemyśleć zakup wersji z układem ABS. Wykorzystanie tego systemu Honda opanowała niemal do perfekcji i także w tym motocyklu sprawdza się on dokładnie tak, jakbyśmy chcieli. System przeciwpoślizgowy działa naprawdę znakomicie, interweniując precyzyjnie i bez straszenia kierowcy agresywnym pompowaniem dźwigni. Duży plus po stronie bezpieczeństwa jazdy. Mały ścigant A jak jest za sterami? Przede wszystkim wygodnie, choć pewnie nie na ten komentarz czekaliście najbardziej. Silnik odpala na dotyk i zaskakuje płynnością pracy i ochotą z jaką wkręca się na najwyższe obroty. Jedynka wchodzi cicho, po czym CBRka płynnie rusza z miejsca. Honda jak na swoją pojemność rozpędza się płynnie i dynamicznie. Na wyższych biegach nie straszna jest jej praca przy obrotach na poziomie 3000-4000 obr/min, co przy singlu o tej pojemności jest sporym wyzwaniem. Przełożenia są dobrze dobrane, sprzęgło pracuje precyzyjnie, nic tylko dawać do pieca! Na dłuższej prostej CBR rozpędza się bez problemu do 150 km/h, co jest jasną deklaracją sportowych aspiracji. Bez bezpośredniej konfrontacji trudno ocenić, jak Honda wypada w starciu z Ninją 250 co też chcieliście wiedzieć. Z pewnością osiągi obu maszyn są porównywalne. Honda choć nieco słabsza, jest też trochę lżejsza. Więcej w tym temacie powiedzą testy porównawcze, ale CBRka z pewnością ma poważne argumenty w postaci ABSu, bardzo dobrego wykonania, fajnej deski rozdzielczej i doskonałej ergonomii. Wróćmy do jazdy. Ta 250-tka błyszczy na krętych drogach niczym zęby Piotra Kraśko przed obiektywem kamery. Podziw budzi łatwość z jaką CBRka porusza się po krętych drogach. Motocykl precyzyjnie utrzymuje zadany kurs, bardzo chętnie reaguje na zmiany kierunku, nie wykazuje oznak niepokoju przy żadnej prędkości. Na szybkich, krętych drogach radość z posiadania tego sprzętu wzrośnie wielokrotnie. Co więcej niepozorna owiewka świetnie wywiązuje się z powierzonych jej zadań. Aż do maksymalnych maksymalnej prędkości kierowca nie jest niepokojony nadmiernymi podmuchami wiatru. Mała CBR to wymarzony sprzęt dla osób codziennie walczących z korkami na ulicach zatłoczonych miast. Lekki, wąski i dynamiczny pojazd idealnie sprawdzi się tam, gdzie normalnie przecisnąć się w stanie jest jedynie kurier na rowerze. No i to zużycie paliwa na poziomie 3,5 litra na 100 km… Przy mrocznej wizji, w której to litr paliwa osiągnie cenę litra dobrego wina, takie spalanie jest darem niebios. Jakby telepatyczna reakcja na wydarzenia ostatnich dni z polskich stacji benzynowych. Fun, capable, affordable Wracam do tego hasła, bowiem leży w nim klucz do zrozumienia tego pojazdu. W komentarzach pojawiły się głosy krytyki, że maszyna posiada tylko jeden cylinder. Faktem jest, że dwucylindrowiec byłby nieco mocniejszy, ale także zdecydowanie droższy oraz cięższy. A przecież CBRa ma być affordable, czyli dostępna. Aby nawet przy tym prostym układzie silnikowym 250-tka dawała sobie radę (capable) w pojeździe zastosowano najnowsze technologie (27 nowych patentów przy opracowaniu wyłącznie tego konkretnego motocykla) oraz sprawdzone komponenty. Osiągnięto także wysoki poziom bezpieczeństwa dzięki zastosowaniu rewelacyjnego układu C-ABS. W ten oto sposób dochodzimy do sprawy najważniejszej. Jednocylindrowiec produkowany jest w Tajlandii, co pozwoliło na znaczące ograniczenie kosztów. Przystępna cena (model bez ABSu kosztuje 16100zł!), bardzo dobre osiągi oraz sprawdzone rozwiązania techniczne składają się na czystą przyjemność z jazdy – fun! Nie dajcie się zwieść niedużej pojemności i niepozornym parametrom technicznym. To naprawdę przefajny motocykl, idealny do rozpoczęcia przygody ze sportowymi jednośladami. Pytanie tylko, czy w naszych realiach, pełnych zapatrzenia w duże moce i pojemności, mała CBR250R dostanie szansę wykazania się wszystkimi swoimi zaletami? W polskiej centrali Hondy dowiedzieliśmy się, że klienci złożyli u dealerów już ponad 30 zamówień na ten sprzęt. Wygląda więc na to, że powoli zaczynamy dorastać do mniejszych motocykli. A CBR250R udowadnia ponad wszelką wątpliwość, że są one tego warte!
Honda CBR250R 2011 – dane techniczne:
|
|
|
KOMENTARZE (91) Pokaż wszystkie komentarze » Podyskutuj na forum Powiadomienia mailowe o nowych komentarzach
Tez posiadam CBR 250R. Spalanie 3,5 litra potwierdzone (jak sie nie ciagnie pod czerwone pole) Moment wysoki juz przy 6 tys. Bardzo lekkie moto, niektorzy mowia ze za lekkie, jak dla mnie GIT i mam zamiar je jeszcze ... » czytaj dalej
odpowiedzOd lutego jestem posiadaczem tej maszynerii tyle tylko ze umnie ona kosztuje 10kpln a nie 16 ;-) Gwarantuje ze w gestym ruchu miejskim zadna 600 czy 1000 mnie nie dogoni ! NIE MA SZANS ! Dla jasnosci mowie o duzym miescie i ... » czytaj dalej
odpowiedzZa przeproszeniem, ale pier*** głupoty..
odpowiedzNie bardzo wiem deb**** na jakiej podstawie tak twierdzisz. Ja na tej ze widze to codziennie na ulicy jak wieksze maszyny zostaja miedzy samochodami bo sie nie mieszcza albo sie sa w stanie sie zlamac bo sa za dlugie...
odpowiedzkupcie sobie takie naprawde duże fajerwerki , doczepcie im krzesło, i odpalcie.
odpowiedzJedno pytanie do autora Czym wg kolegi różni się kobieta od dziewczyny, skoro kolega różnicuje te dwa określenia w artykule? Bo przecież każda koieta jest dziewczyną i każda dziewczyna jest kobietą.
odpowiedz...chyba kobieta np.: po 30 nie zgodziłaby się ze stwierdzeniem, że jest to samą niedojrzała dziewczyna jaką była w wieku lat nastu...
odpowiedzŁadnie, pięknie, super ta Honda! ale nie na polskim rynku gdzie królują 15 letnie GS'y i GPZ'y. Z całym szacunkiem dla tych maszyn oczywiście. Nowe 250-ki przeznaczone są raczej na rynki, gdzie ludzie po pierwsze nie ... » czytaj dalej
odpowiedzw sam raz na jeden sezon, cena nie zabija. Z tą superprzydatnością do miasta to bym jednak polemizował. Przy byle parkingówie mogą być bolesne konsekwencje dla portfela, w końcu to plastik a nie naked.
odpowiedzale tą pseudomuzykę mogliście sobie darować
odpowiedznie no zdecydowania wolałbym Ninję CBR'ka jak dla mnie jest paskudna i tylko jeden cylinder full Tajlandia
odpowiedzpewnie zasmuci Cię fakt że ninja jest tez produkowana na tajlandi, powinieneś zobaczyc oba motory na żywo to szybko zmienisz zdanie , gołym okiem widać wyższa jakość CBR-ki
odpowiedzPiękne jest patrzenie na ten motocykl przez pryzmat osiągów. To jest moto na miasto, do codziennego użytku, dla osoby, która nie lubi skuterów. Ma dobrze wyglądać (w sensie nie obciachowo), być tanie w eksploatacji, ... » czytaj dalej
odpowiedzCześć, Wydaje mi się, że oba motocykle prezentują podobny poziom wykonania. Motocykl co prawda produkowany jest w Tajlandii, ale nie ma to wpływu na jakoś produktu końcowego. Niektóre komponenty przyjeżdżają wprost z Japonii... » czytaj dalej
odpowiedznie podoba mi sie. chodzi jak zipp. to nawet division ladniejszy jest. jeden cylinder juz mi smierdzi chinami. mogli wsadzic normalną r2 i po dwa zawory na cylinder bez kombinowania, jedynie pomysł z przesunięciem osi cylindra... » czytaj dalej
odpowiedzZ całym szacunkiem dla Twojego motoryzacyjnego "patriotyzmu" ale, że tak powiem... z czym do ludzi. Pomijając fakt,że Romet to w ogóle czysta chińszczyzna w całej komunistycznej okazałości, a dizajn to spełnienie marzeń o... » czytaj dalej
odpowiedzczłowieku, możesz opowiadać całą "historię" powstawania chińskiej "motoryzacji" zaczynając od genezy powstania chińskiego muru , division wygląda lepiej i tyle, a z czego jest zrobiony i jak - to temat na doktorat który z... » czytaj dalej
odpowiedzSuper maszyna. Wyglądem bije kawe 250r na głowę. ! cylinder też moim zdanie jest na plus przy takiej pojemności. No i bardzo ważne cena.... z tego co pamiętam kawa kosztuje 18900zł.
odpowiedzZgadzam się, mi bardziej podoba się CBR'ka jedyny minus to to że jest trochę słabsza od Kawy ale za jakiś czas będą pod nią jakieś wydechy i myślę że doda do wyglądu i osiągów i pewnie zmniejszy minimalnie wagę bo to co... » czytaj dalej
odpowiedzJedyne czym ta Honda bije Kawasaki w kwestii wyglądu to deska rozdzielcza :P Wcale nie wygląda jakby należała do rodziny CBR, raczej VFR :P
odpowiedzMówcie co chcecie , ładna maszyna , i wreszcie konkurencja dla kawy. Chciałbym zauważyć ze 150 km/h to nie maksymalny v max.... bodajże Mito jak i każdy nowy moto po wyjściu z salonu miała pewne ograniczenia :) nie od razu... » czytaj dalej
odpowiedzOgraniczony to ty masz chyba horyzont myślowy. Tego typu motocykle nie zostały stworzone z myślą o przekraczaniu bariery dźwięku. Mają służyć, być tanie i niezbyt brzydkie, a jak ktoś szuka dreszczyku emocji to wybierze klasę... » czytaj dalej
odpowiedzBardzo fajny moto. Czekać tylko aż pojawi się na rynku używanym. Miodzio. W ogóle w każdym moto powinien być ABS. W samochodach jest już od dawien dawna.. P.S Do Panów niżej co jadą po pojemności i typie silnika.. Nie ... » czytaj dalej
odpowiedzBezpieczniej to jest siedzieć w domu na kanapie i oglądanie discovery o wielorybach... żeby nie kusiło;)
odpowiedzA Ty byś nam chyba chciał człowieku zrobić z życia więzienie większe niż jest. Skoro nie wiesz po co mocny sprzęt na miasto to znaczy że go nie potrzebujesz. Jak idziesz do knajpy to bierzesz na jedno piwo żeby się nie... » czytaj dalej
odpowiedzNieważna jaka jest ta CBR, ważne że się pojawiła. Kawasaki ma w końcu konkurencję i zeszło z ceny o 1k zł (poprzedni rocznik). Jakby doszedł jeszcze jeden gracz (np. Suzuki, Yamaha itd.), może rynek 250-tek odżyłby w pełni.... » czytaj dalej
odpowiedzSuzuki od dawna ma o niebo lepszy motocykl. Bandit 250. Na tle wyżej wspomnianych ma wielki plus: 4cylindrowy silnik
odpowiedzNawet nie wiedziałem, że coś takiego istnieje. Pewnie tak jak wspomniana przeze mnie Honda jest nie do kupienia w Europie. Popraw mnie jeśli się mylę. Pozdro
odpowiedzNo niestety nie jest, a szkoda bo bije na głowę inne 250cc
odpowiedzRaczej nie. Spalanie według użytkowników z dalekiego wschodu (w krajach, gdzie na większe maszyny są nałożone wysokie podatki) wynosi około 6,5l/100km. A raczej właśnie o niskie spalanie chodzi w motocyklach klasy 250cc.... » czytaj dalej
odpowiedzSpalanie to 3,5 max 4 przy dynamicznej jezdzie ale nie pod czerwone pole. Wiem bo mam to moto. Poczytaj forum CBR 250R to miedzynarodowe.
odpowiedzNo 6,5 to i mój Bandit 1200 nie pali. http://www.synapse.ne.jp/s-hara/bandit/ban-spece.html Jak widac pali nieco ponad 2l/200km
odpowiedz2l/100km w maszynie kręcącej ponad 16000rpm? Niemożliwe do osiągnięcia. Zagraniczni użytkownicy (moto mało popularne u nas) deklarują spalanie na poziomie 5,5-6,5l/100km. Sam posiadam EL 250 i wiem ile potrafią spalić... » czytaj dalej
odpowiedz1 cyl to porażka !!!! Mogli zostawić juz 4 gary !!! http://www.youtube.com/watch?v=8FMvlKyLx6M Ta cbr 250 starsza chodziła jak kosa :D Wogl. zjebali wygląd... =.= jednym słowem porażka
odpowiedzDziwnym trafem popieram twoja wypowiedz!
odpowiedzno ale chlopaki, wiecie ile by kosztowała 4 cyl 250cm? Z super precyzyjnie obrabianym silnikiem? Pewnie ze 25-30 tysiecy a tutaj matoły stękają ze 16 tys to za drogo.
odpowiedzNie tylko cena by wzrosła, ale i spalanie (a raczej niewielu wybiera maszyny 250cc do ścigania się). Obecnie (przynajmniej w naszym kraju) stopniowo ludzie decydują się na zakup motocykla w celu dojazdu do pracy/szkoły, a nie... » czytaj dalej
odpowiedztylko weź to wyłumacz to wszystko dzieciom neostrady, które motocykl znaja tylko z opowiadan starszych kolegów...
odpowiedzakurat jezdze motocyklem z 3 krotnie wiekszą pojemnoscią wiec chłopcze dziecko neostrady poszukaj patrząc do lustra! mnie spalanie nie interesuje bo jak mnie stac na konia to i na wóz biedaku!
odpowiedzDokładnie - jak chcesz oszczędzać to najlepiej od razu kup miesięczny. Nie będzie kusiło i wyjdzie najtaniej. Frajda podobna.
odpowiedzwidzę urabura szef podwóra heh widzisz jak umiałbyś czytać ze zrozumieniem to z pewnoscią nie pisałbyś takich głupot "bogaczu" 140km/h to nie rewelacja jednak jak na wozidełko do pracy wystarcza w zupełności a przy nie wielkiej... » czytaj dalej
odpowiedzKolejne pierdzi-kółko. Poczekajmy jeszcze na wersję hybrydową i będziemy się podniecać. A będzie w tym tyle z motocykla co w posłance Beger seksu.
odpowiedzKolejna porażka jak VTR250. Mało kto ma więcej niż jeden moto w garażu a to się na trasę wcale nie nadaje.
odpowiedzNiekoniecznie szanowni wszechwiedzacy koledzy. VTR250 kosztowała przy wejsciu na rynek 22 tysiace i to była cena nie do zapłacenia za 250. CBRa kosztuje 16k, czyli o 6k mniej. Ninja 250 za 19 tysi w zeszłym roku była... » czytaj dalej
odpowiedzTo na pewno nie w Polsce (a drogach ich nie widać)... w USA jest ultra popularny - bo jest tani. Wcale nie dlatego że jest fajny. Nikt nim nie jeździ latami. Sezon a później upgrade. W Polsce do ER6n jest 6tysi różnicy i... » czytaj dalej
odpowiedzno wlasnie w polsce mądralo Ninją 250 była najlepiej sprzedającym sie modelem Kawasaki. No ale jak wszystko wiesz najlepiej to co ja bede ci tłumaczył.
odpowiedzJednak wole starą 250 na 4 cylindrach :)
odpowiedzChciabym zauwazyc, ze motocykl ten, mimo sportowego wygladu nie jest przeciez stworzony do wyscigow na postej. Wg mnie to IDEALNY motocykl do miasta i jako warszawiak zastanowie sie nad jego kupnem. "Wygląda więc na to, że ... » czytaj dalej
odpowiedzno właśnie udaje sportowy a objedzie go każdy średni skuter :].
odpowiedzi tak ninja 250 lepiej wygląda i ma lepszy silnik i pewnie nie gorsze podwozie niż ta cbr 250. ja wybrałbym ninje
odpowiedz.."i sprawić, że właścicielom sportowych sześćsetek na torze kartingowym zrobi się przykro".. a może tak z gokartem na torze kartingowym a z 600 na normalnym torze. I okaże sie że jakoś nigdzie nam wspaniała honda nie pasuje..
odpowiedznoooo, bo na normalnym torze można przycisnąć na prostej, nie?:) Albo najlepiej to na pasie startowym i wtedy wygra TurboHajabusa i po co komuś jakieś nędzne 600?
odpowiedzpo prostu - niedługo napiszemy przy ocenie skutera, ze w wyścigach po hipermarkecie zawstydza motocykle. A traktor Ursus zawstydza ferrari na polu z burakami...
odpowiedz