Ducati Diavel przyłapane na autostradzie
Duacati Diavel po raz kolejny padło ofiarą nie-wynajętych-i-przypadkowych paparazzi
Świetlisty celebryta sezonu motonowości 2010, Ducati Diavel znowu padł ofiarą tych-wstrętnych-natarczywych-wcale-nie-podstawionych-lub-wynajętych paparazzi. Tym razem dopadli go na autostradzie, robiąc mu zdjęcia, na których widocznych jest sporo detali. Widać kratownicową ramę, ogromny pług pod silnikiem, zawieszenie USD, zaciski hamulcowe Brembo monoblock, ciekawą konstrukcję wahacza, tablicę rejestracyjną na charakterystycznym wysięgniku. Diavel sprawia wrażenie niezwykle zbitego, muskularnego, ale czy nazwalibyście go przesadnie dużym? Chyba, że kierowcy testowi Ducati mają po 4 metry wzrostu. Plecak kierowcy może też wskazywać na brak schowka. Wszelkie spekulacje rozwiane zostaną po targach EICMA w Mediolanie na początku listopada.
|



Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeDiavel z tyłu i z przodu na tych zdjęciach wygląda jak tuningowany skuter :> ... Nie chciałbym, żeby ludzie mylili mnie z taboretem podczas wolnej jazdy w mieście.
Odpowiedz