Dodaj odpowiedź
Polecamy

Aktualności
MotoGP
Jorge Martin może ominąć testy w Malezji. Zawodnik przeszedł kolejne operacje
dzisiaj 15:43 0
reklama
|
|
sklep Ścigacz
Polecamy

Aktualności
MotoGP
dzisiaj 15:43 0
|
|
sklep Ścigacz
Śmiać mi się chce jak czytam te wypowiedzi... prawda jest taka, że to niby pominięcie jak piszą ci, którzy z pewnością je widzieli to dość spory odcinek na ścianie z głazów. Podczas gdy Tadek lał z siebie pot i już ledwo zipał Graham zjechał z wyznaczonej trasy i ominął sobie ją bokiem mimo nakazów jakie sygnalizowała obsługa żeby wrócił na trasę totalnie je zignorował. Wiedział co robi bo jeszcze pomachał do Tadka "na pożegnanie" już w tym momencie został na miejscu wygwizdany przez obecnych tam kibiców. Tym samym nie zaliczył ostatniego punktu kontrolnego. Te niby kilka metrów np. Lampkin pokonał w bagatela 30 min. Na dole Graham został ogłoszony zwycięzcą i nikt nie chciał nawet za bardzo słuchać protestu jaki zgłosił Tadek mając już nawet zdjęcia od kibiców, którzy dokumentowali całe zajście. Cała sprawa skończyła się dopiero wycieczką kierownictwa wyścigu i kilku zawodników i po prawie 2 godzinach ustaleń ogłoszono, że Taddy wygrał. Cała afera jest przykładem na chaos jaki panował w szeregach organizatorów i bezsilność Grahama, który po raz kolejny poległ w starciu z Tadkiem. Jak ogromnym wysiłkiem jest przejechanie tej trasy świadczyć może fakt, że z 500 startujących do mety dotarło raptem 14 zawodników. Fanów teorii spiskowych zapraszam za rok do Erzbergu niech sami na miejscu dopilnują wszystkiego :-). TADEK jesteś WIELKI !