KTM tnie bez lito¶ci i zwalnia 500 osób. Bajaj przejmuje stery i zaczyna porz±dki od samej góry
KTM wchodzi w nowy etap pod twardą ręką indyjskiego właściciela. Po przejęciu kontroli nad Pierer Mobility AG przez Bajaj AG rozpoczęło się bezwzględne porządkowanie firmy. Cel to oczywiście powrót do finansowej równowagi. Będzie bolało.
Pierwsze efekty są odczuwalne boleśnie bo z organizacji znika 500 etatów, głównie tych niezwiązanych bezpośrednio z produkcją motocykli. Warto przypomnieć, że po załamaniu finansowym Bajaj AG przejął 74.9 proc. udziałów, zmienił nazwę spółki na Bajaj Mobility AG i niemal natychmiast ogłosił szeroki plan restrukturyzacji. Teraz widać, że nie były to zapowiedzi bez pokrycia. Redukcja zatrudnienia dotknęła przede wszystkim stanowisk biurowych, etatów menedżerskich i średniego szczebla zarządzania. Linia produkcyjna została w dużej mierze oszczędzona, bo to właśnie ona ma pozostać sercem firmy.
Szef spółki Gottfried Neumeister nie ukrywa, że decyzje są trudne, ale według zarządu niezbędne. Firma chce obniżyć koszty stałe, uprościć struktury i pozbyć się nadmiernej złożoności. Dotyczy to nie tylko organizacji pracy i liczby szczebli decyzyjnych, ale także oferty modelowej oraz zaplecza informatycznego. Jeden poziom zarządzania znika całkowicie, a procesy mają być krótsze i szybsze.
Porządkowanie nie kończy się na kadrach. W praktyce oznacza to również twarde decyzje produktowe, a czasem całkowite wstrzymanie określonych działań. KTM już wcześniej zaczął ograniczać swoje poboczne projekty. W 2025 roku marka wycofała się z rynku rowerów, sprzedając FELT Bicycles. Niedługo później zakończono dystrybucję motocykli CFMoto, a MV Agusta została sprzedana krótko po jej przejęciu. Z oferty zniknął także jedyny projekt czterokołowy czyli dział X Bow.
Jeśli spojrzeć na katalog Bajaj Mobility AG, kierunek widać jasno. Firma stawia na maksymalną koncentrację na motocyklach i ograniczenie wszystkiego, co rozprasza zasoby. Z naszego punktu widzenia to oczywiście najlepsza możliwa droga. Oficjalnie mówi się o mniejszym zespole, niższych kosztach strukturalnych i uproszczonym modelu działania, który ma pozwolić KTM ponownie walczyć o pozycję jednego z liderów światowego rynku. W centrum zainteresowania pozostają wyłącznie trzy filary KTM, GASGAS oraz Husqvarna.
Otwarte pozostaje pytanie o przyszłość zaangażowania KTM w MotoGP, bo przy tak ostrym cięciu kosztów nic nie jest już oczywiste.


Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze