Ta witryna używa plików cookie. Więcej informacji o używanych przez nas plikach cookie, ich zastosowaniu
i sposobie modyfikacji akceptacji plików cookie, można znaleźć
tutaj
oraz w stopce na naszej stronie internetowej (Polityka plików cookie).
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.
Komentarze 44
Pokaż wszystkie komentarzea ja się troche nie zgadzam arykułem, bo i tak polskie przepisy nie pozwalaja legalnie rozwijać maxymalnych prędkości nawet takiej 250ccm, po co więc dawać komuś 650? tylko po to zeby zwiększyć jego szanse na dotkliwy bląd? kurs pilotażu ultralight patrząc na to czym sie teraz jeździ to powinni odbywać ma boeingach. nie wnikam w to czy gość się nadawał czy nie, czy powinien prowadzić czy nie... ale to nie śmierć powinna decydować czy sie nadaje... i te 10 godzin które robił autor chyba nie robił na 650ccm ( pokreśam chyba) myśle że umiejętność panowania nad maszyną i poziom ogarniania co się dzieje dookoła oraz zdolność logicznego myslenia oraz przewidywania na ulicy można spokojnie wychwycić u kursanta na 125/250 , a chyba lepiej w bezpiecznych warunkach pozwolić się uczyć i stwierdzić czy ktoś się nadaje czy nie, chyba że idziemy w stronę sparty ;] przezyjesz to się nadajesz :) . bo tak to może podnieśmy ograniczenia do 300 km/h bo przecież nie musisz jechać z taka prędkoscia ale możesz ;] ... dlatego ocena tego kto zawinił moim zdaniem nie jest już teraz tak ważna jak to że nie powinno się dawać takich mocy do nauki skoro nawet 250ccm nie wykorzystuje sie w pełni na kursie, a tylko zwiększa się szansę na popełnienie błędu którego wynikiem okazuje się śmierć.
OdpowiedzMyślę, że zamysł tego żeby uczyć na 650ccm był tak, aby osoba kończąca kurs marząca o jakimś litrze czy nawet 600ccm potrafiła nad nim zapanować.
Odpowiedza to tylko maksymalna predkosc zabija? przy 120 tylko zadrapania? pierwszy przejazd 600 po takim kursie i ladujesz na przednim kole przy hamowaniu, na tylnym przy ruszaniu, a pewnie i z parkingu nie wyjedziesz, bo bedzie gleba przy manawrach na malej predkosci, wiadomo kursant powinien we wlasnym zakresie nadrobic, tylko czy naprawde chcemy zrzucac to na ludzi i ich zdrowy rozsadek, czy moze lepiej nauczyc podstaw na 125/250, a potem pokazac o co chodzi z wiekszymi, przeciez mozna zdawac na A2, kto broni? Jezeli ktos dostaje papiery na litrowy scigacz, to powinien byc w stanie taki scigacz doprowadzic bezpiecznie z punktu A do B.
Odpowiedz