Wystające odblaski przyczyną śmierci kolarza - niebezpieczne także dla motocyklistów
Niedawno wstrząsnęła nami wiadomość o śmierci jednego z uczestników wyścigu Tour de Pologne, młodego belgijskiego kolarza Bjorga Lambrechta. Śledztwo wykazało, że przyczyną jego wypadku było najechanie na wystający element odblaskowy, umieszczony na jezdni. Elementy te z jednej strony podnoszą bezpieczeństwo, a z drugiej są sporym zagrożeniem dla kierowców wszystkich jednośladów.
Po zakończonym śledztwie w sprawie śmierci Lambrechta, prokuratura poinformowała, że bezpośrednią przyczyną zjechania do rowu i uderzenia w betonowy przepust była utrata kontroli nad rowerem po najechaniu z dużą prędkością na wystający element odblaskowy w jezdni. Wychodził on na ok. 1,5 cm nad poziom asfaltu, co wystarczyło do zdestabilizowania poruszającego się na cieniutkich oponach wyścigowego roweru.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Wystające odblaski, montowane na liniach pomiędzy pasami ruchu i na linii pobocza znakomicie poprawiają widoczność i komfort jazdy po zmroku, ich hałas pod oponami auta daje również kierowcy znak, że niebezpiecznie zjeżdża. Niestety, w przypadku jednośladów może to być pułapka. Motocykl oczywiście znacznie ciężej wyprowadzić z toru jazdy, niż lekki rower, ale wciąż jazda po czymś takim jest sporym ryzykiem. Dlatego w czasie wyjazdów motocyklowych trzeba zwrócić na to szczególną uwagę.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze