Wypadek motorowerzysty na ¶cie¿ce rowerowej. Uderzy³ w… przyczepê
Zbieg okoliczności? Brak wyobraźni kierowcy ciężarówki? Zapadł wyrok w nietypowej sprawie dotyczącej zderzenia motorowerzysty z pozostawioną na ścieżce rowerowej przyczepą.
Wypadek, w wyniku którego kierowca motoroweru odniósł rozległe obrażenia, miał miejsce w kwietniu ubiegłego roku. Do zdarzenia doszło w nadmorskiej miejscowości Volendam leżącej w prowincji Holandia Północna.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Z powodu usterki technicznej kierowca zaprzęgu składającego się z ciężarówki i przyczepy musiał rozłączyć pojazdy. 24-latek pozostawił drugi człon zestawu na ścieżce rowerowej zajmując całą jej szerokość, na dodatek w żaden sposób nie oznaczył przeszkody. Z przyczepy wystawał masywny dyszel, który również nie został zabezpieczony.
Kiedy kierowca rozprzęgał pojazdy, pogoda była dobra, ale po chwili nadpłynęła mgła, która zakryła masywną przeszkodę. Pechowo w tym momencie ścieżką rowerową jechał motorowerzysta, który nie dostrzegł w porę obiektu i z dużą siłą uderzył w przyczepę od strony dyszla.
W tym miejscu warto wyjaśnić, że holenderski kodeks drogowy dopuszcza jazdę lekkich motorowerów po drodze dla cyklistów pod warunkiem, że maksymalna prędkość pojazdu wynosi nie więcej niż 25 km/h. W takim przypadku kierowca motoroweru nie jest też zobowiązany do jazdy w kasku.
Poszkodowany motorowerzysta od roku przechodzi wyczerpujące zabiegi rehabilitacyjne i wciąż odczuwa skutki wypadku. Po dokładnym zbadaniu sprawy holenderski sąd zadecydował, że winny wypadku nie jest kierowca jednośladu, który wjechał w przyczepę, ale 24-letni właściciel ciężarówki i pechowej przeszkody. Kluczowy okazał się fakt zastawienia całej szerokości drogi dla rowerów oraz całkowity brak oznakowania, choćby trójkąta ostrzegawczego.
Sąd w mieście Den Bosch skazał kierowcę ciężarówki na 40 godzin prac społeczny i zawieszoną karę 6 miesięcy zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. W praktyce oznacza to, że 24-latek może dalej pracować jako kierowca, ale jeśli popełni kolejne przestępstwo to w pierwszej kolejności straci prawo jazdy na pół roku.







Komentarze
Poka¿ wszystkie komentarze