tr?id=1223146534440221&ev=PageView&noscript=1

Wrześniowe Borskowanie

Autor: Przemek 2005.09.22, 19:26 Drukuj

Niestety, ponieważ długo zapowiadana i wyczekiwana przez wszystkich impreza motocyklowa „Kryterium Polski Freestyle” nie odbyła się, przesiąknięci goryczą freestylowcy postanowili znaleźć alternatywę na weekend 10-11 września.

Kilka telefonów, wysłanych maili oraz wiadomości na Gadu-Gadu wystarczyło, żeby po raz kolejny zaplanować pielgrzymkę do Borska. Oczywiście nie każdy mógł i chciał tam jechać, jednak Ci, którzy byli, na pewno na długo zapamiętają wrześniową edycję imprezy.

Oprócz stałych bywalców: AC Śledzia, Team Tczew, Motobike3miasto, Motodawców i kilku znajomych, swoją obecnością zaszczycili nas freestylowcy z Kaliningradu.

Goście zza wschodniej granicy zapowiadali swoją obecność na Kryterium, jednak w związku z odwołaniem imprezy, zaproszeni zostali przez redakcję Ścigacz.pl na wspólny trening właśnie w Borsku.

Standardowo lotnisko użytkowane było tylko przez wtajemniczonych, bez zbędnych gapiów i początkujących rzeźników.

Widok kolesia jadącego na tylnym kole z zawrotną prędkością aż do czerwonego pola jest w Borsku coraz rzadszym widokiem. Priorytetem stały się wolne gumy oraz przycieranie stelażem (tzw. 12 o’clock).

Nikogo już nie rajcuje jazda na kole na wszystkich biegach. W chwili obecnej polscy freestylowcy zdają sobie sprawę, że wolne i technicznie dopracowane gumy z użyciem tylnego hamulca to właśnie to, co tygryski lubią najbardziej.

Poziom jazdy Polaków rośnie z miesiąca na miesiąc i już niewiele brakuje nam do umiejętności kolegów zza oceanu. A już najmniej brakuje Śledziowi.

Tomek jako jedyny w naszym kraju potrafi wykonywać „circles” na ścigaczu. Zaledwie dwa miesiące temu kręcił kółka o promieniu około 5 metrów. Teraz potrafi zrobić 5 kółek pod rząd w promieniu 1-1,5 metra. Chodzą słuchy, że Śledź wyprzedaje swoją stajnię, w celu nabycia jak najmłodszego litrowego sprzęta.

Chłopcy z Tczewa udowadniają, że przycieranie stelażem nie jest trudne i widać, że od ostatniego borskowania znacznie podnieśli poziom swoich umiejętności.

Artur jeździ w pionie (przycierając stelażem) na swoim GSX-R 1000 o potężnym momencie obrotowym i mocy, całkowicie ubranym w owiewki. Motocykl Ogona stanowi całkowity kontrast: 600ccm i zero plastików – typowy pies do stuntu.

Z ekipy Tczewiaków warto zwrócić uwagę na Ola i Jana. Chłopaki jeźdżą o wiele bardziej technicznie i w sposób bardziej wyluzowany niż dotychczas. Różnorodność wykonywanych tricków zwiększa się z dnia na dzień.

Ekipa 3Miasta to przede wszystkim Mikołaj, Sokół, Lewy i Przemek. Mikołaj jeździ swoim KTM na stelażu kiedy chce i gdzie chce. Wzorem Śledzia i Raptownego swobodnie zatrzymuje się w miejscu w trakcie 12 o’clock. W chwili obecnej wziął się za trenowanie circles na kole.

Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie poziom jazdy Rosjan. Ich ekipę (www.streetfighters.ru) reprezentował Max (Suzuki GSX-R 750 ’01), Dima (Honda CBR 900RR ’97) oraz Sergiej (pocket bike’i). Chłopcy udowodnili, że na wschodzie także istnieje freestyle i jest on uprawiany na bardzo wysokim poziomie. Motocykle Rosjan zostały świetnie przygotowane do stuntu – szerokie kierownice, zmienione przełożenia, ogołocenie z owiewek oraz klatki.

Max i Dima reprezentowali europejski styl freestylowej jazdy. Pomimo dosyć krótkiej praktyki, świetnie opanowali wolną gumę, stoppie, high-chairy, stanie na zbiorniku itd. Siergiej rozbawiał wszystkich swoją jazdą na mini R1 oraz mini Ducati. Udowadniał, że nie trzeba mieć100 KM pod czterema literami, żeby jeździć zarówno na stelażu, jak i zrobić stoppie.

Dzięki przyjaznemu nastawieniu stron polsko-rosyjskich, bezproblemowo mogliśmy wymienić się doświadczeniami i wypróbować nasze maszyny.

Miałem okazję do rozdziewiczenia tylnych stelaży w motocyklach naszych wschodnich przyjaciół, mogłem również wykonać stoppie na mini R1 z nogami przerzuconymi przez kierownicę.

W trakcie wieczornej integracji przy grillu, międzynarodowe stosunki uległy znacznej poprawie. Prezydenci Kwaśniewski i Putin powinni wziąć przykład z takiego spotkania w celu zacieśnienia więzi polsko-rosyjskiej przyjaźni.

Obowiązkiem była wymiana prezentów z nowymi przyjaciółmi. Dzięki życzliwości Maxa, otrzymałem koszulkę ekipy streetfighters.ru oraz kask-orzeszek.

Oczywiście, jak zwykle w przypadku borskowych spotkań, nie mogło obejść się bez wywrotek. Na szczęście niegroźnych zarówno dla sprzętów, jak i dla jeźdźców.

Autorem pierwszej gleby był Dima. Podczas zejścia z wolnej gumy opuścił przód tak gwałtownie, że przeleciał przez kierownicę. Na szczęście upadając przed swoją RRę, chwycił się za przednie lagi, nie dopuszczając tym samym do przejechania go przez własny motocykl. Całe wydarzenie skończyło się jedynie na kilku siniakach i zadrapaniach i po chwili Rosjanin pojawił się znowu na płycie lotniska.

Ja również miałem zaszczyt poczuć chropowatość asfaltu na własnym ciele. Na własną prośbę dosiadłem CBR 954 Sokoła z 3Miasta. Oczywiście w pełni pewny swoich umiejętności postawiłem motocykl na tylnym kole, przycierając stelażem o asfalt. Oczywiście zapomniałem przy okazji, że do wolnej gumy najlepsze jest niskie ciśnienie w tylnym kole (w okolicach 1 Atm.). Sprzęt Sokoła miał oryginalne ciśnienie (około 2,9 Atm.), w związku z czym jadąc wolno na gumie, zaczęło mnie majtać na boki i we wręcz cyrkowym stylu upadłem wraz z CBRą na prawą stronę.

Na szczęście Sokół nie chciał mnie zabić za urwaną chłodnicę i pogiętą klatkę. Dzięki temu mogłem bezstresowo zająć się leczeniem potłuczonego biodra, nogi i czterech liter. Na środkach przeciwbólowych śmiało mogłem śmigać już w następnym dniu.

Pomimo tego, że wrześniowy Borsk nie był tak liczny, jak lipcowy, to spotkanie z pewnością na długo pozostanie w naszej pamięci właśnie dzięki wizycie Rosjan i wspólnym treningu z nimi. Miejmy nadzieję, że chłopcy będą stałymi gośćmi kolejnych spotkań nad jeziorem Wdzydze. Otrzymałem od nich zaproszenie do Kaliningradu, z którego na pewno zamierzam wkrótce skorzystać.

Zdjęcia

wrzesborsk 01 med
U Śledzia w Ozorkowie przed wyjazdem
wrzesborsk 04 med
Max w szpagacie na swoim GSX-Rze 7.5
wrzesborsk 07 med
Olo z Tczewa na swojej ZX-9R
wrzesborsk 10 med
Artur wykonuje swoje sławne stoppie
wrzesborsk 12 med
High-chair wheelie Artura
wrzesborsk 15 med
Śledź na CBR 600 Ogona
wrzesborsk 18 med
Chłopaki z Kaliningradu chyba podrasowali swoje mini-moto. Z łatwością objechałem
na nim SRADa 1000

wrzesborsk 21 med
„Christ” w rosyjskim wykonaniu
wrzesborsk 24 med
Jaskółka w wykonaniu Dimy
wrzesborsk 27 med
Dziewczynom spodobali się nasi wschodni przyjaciele
wrzesborsk 30 med
Max – jazda na hamulcu
wrzesborsk 33 med
Do ogarnięcia tak potężnej mocy potrzebne mi były odpowiednie ślizgi na kolana
wrzesborsk 36 med
Mikołaj – duży facet na małym motorku
wrzesborsk 38 med
Olo całkowicie przypadkowo strzelił mi świetną fotkę
wrzesborsk 41 med
Olo zażarcie trenował stopale
wrzesborsk 44 med
Dima – efektowne hamowanie tyłem
wrzesborsk 47 med
Grupowe stelażowanie - moto Ogona i Sokoła
wrzesborsk 49 med
Szalona zabawa z chłopakami z Tczewa i 3Miasta
wrzesborsk 52 med
Max – poważny facet, ojciec i mąż
wrzesborsk 55 med
Max – jazda na mokrej nawierzchni
wrzesborsk 58 med
W Kaliningradzie tablice rejestracyjne mają wielkość plakatów z „Catsa”
wrzesborsk 61 med
Panie, to dwusuw czy co?
wrzesborsk 67 med
Pamiątkowe zdjęcie z ekipą streetfighters.ru
wrzesborsk 02 med
Dima i jego CBR 900RR
wrzesborsk 05 med
Dzięki uprzejmości Maxa mogłem przetestować jego maszynkę
wrzesborsk 08 med
Max na wszelki wypadek podpisał swój motocykl
wrzesborsk 11 med
Linda szybko opanował wolną gumę
wrzesborsk 13 med
Sergiej udowodnił, że nawet malutki motorek nadaje się do stoppie
wrzesborsk 16 med
One-hand wheelie
wrzesborsk 19 med
Mini R1 bez problemu poradziłą sobie z ZX-9R
wrzesborsk 22 med
Jan z Tczewa na XX
wrzesborsk 25 med
Skubaniec Dima zasuwa tyłem do kierunku jazdy
wrzesborsk 28 med
Sokół w trakcie niegroźnej wywrotki przy paleniu gumy
wrzesborsk 31 med
Rosjanie ze swoimi dziewczynami
wrzesborsk 34 med
Mini moto to naprawdę świetna zabawa
wrzesborsk 36a med

wrzesborsk 39 med
Śledź atakuje moto Maxa
wrzesborsk 42 med
Max wiedział jak używać swojego GSX-Ra
wrzesborsk 45 med
Rosyjska stójeczka
wrzesborsk 48 med
Over the top
wrzesborsk 50 med
Jakiś wiec, czy jak?
wrzesborsk 53 med
Nasza czwórka dostała „uczulenia na asfalt”
wrzesborsk 56 med
Do jazdy na stelażu nie potrzeba 100 KM pod tyłkiem
wrzesborsk 59 med
Niestety Max zrobił unik i nie udało mi się go trafić
wrzesborsk 62 med
Integracja polsko-rosyjska
wrzesborsk 65 med
Ciekawe czy to da się załatać?
wrzesborsk 68 med
Autor w trakcie przycierania stelażem
wrzesborsk 70 med
Niestety nadszedł czas rozstania i chłopaki odjechali w siną dal...
wrzesborsk 03 med
Śledź podczas szybkich cyrkli na kole
wrzesborsk 06 med
GSX-R 1000 Płaza okazał się świetnym sprzętem do
wolnej gumy

wrzesborsk 09 med
Potężna broń Sowietów
wrzesborsk 11a med

wrzesborsk 14 med
Max w trakcie kręcenia kółek
wrzesborsk 17 med
Jak widać, Magda lubi zarówno mini spódniczki, jak i mini motocykle
wrzesborsk 20 med
Max w akcji
wrzesborsk 23 med
Mariola o kocim spojrzeniu pieczołowicie kręciła nasze wygłupy
wrzesborsk 26 med
Śledź dał chłopakom darmową lekcję jazdy tyłem
wrzesborsk 29 med
Max – stoppie z jedną ręką
wrzesborsk 32 med
Ogon i Max
wrzesborsk 35 med
Lewy na bocianim gnieździe, Sokół za fajerą – Motobike3miasto
wrzesborsk 37 med
Eto charoszaja maszina AC Dorszu
wrzesborsk 40 med
Lewy – Motobike3miasto
wrzesborsk 43 med
Ogon na wolnej gumie
wrzesborsk 46 med
Sowiecka CBR vs polska CBR
wrzesborsk 48a med
Alicja w krainie czarów?
wrzesborsk 51 med
Artur zawsze potrafił się grzecznie zachować
wrzesborsk 54 med
Dima swoim szlifem trochę podniszczył kurteczkę
wrzesborsk 57 med
Max przyłapał Śledzia jak ten smarował mu klocki hamulcowe mydłem
wrzesborsk 60 med
Lewy prezentuje do czego można użyć motocykla na busie
wrzesborsk 63 med
Rosjanie też czasem lubią sobie zapalić
wrzesborsk 66 med
Korzystając z nieuwagi Sergieja, oblatałem Ducata
wrzesborsk 68b med
opis
wrzesborsk 64 med
Dima poszedł na całość
wrzesborsk 69 med
Otrzymałem od Maxa kask w prezencie. Próba wytrzymałości orzeszka była tylko
formalnością

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę