Używane Kawasaki ZX-10R po 2011 - warto?

Autor: Lovtza 2016.01.22, 10:41 17 Drukuj

Rok 2009 okazał się szokiem dla całego segmentu motocykli sportowych. BMW nie pytając nikogo o zdanie wprowadziło na rynek model S1000RR, który zdominował klasę Superbike – zarówno na ulicy, jak i na torach wyścigowych. Dla wszystkich stało się jasne, że nie ma alternatywy dla ścieżki którą poszli Niemcy – więcej mocy i elektroniczne wspomaganie kierowcy. Tylko tyle i aż tyle.

Wyciąg z życiorysu

Japońscy producenci wymagali długiego cucenia po prawym prostym, jaki otrzymali od BMW. Najszybciej doszło do siebie Kawasaki. Japończycy w roku 2010 zaprezentowali czwartą generację swojego flagowego przecinaka oznaczonego jako ZX-10R. Inżynierowie z Akashi zrobili dokładnie to, co trzeba było zrobić – podnieśli moc jednostki napędowej, oraz dodali pakiet elektroniki umożliwiający panowanie nad nią.

Dodajmy jeszcze, że lata 2009-2010 w trakcie których intensywnie pracowano nad nowym modelem, były okresem narodzin nowej gwiazdy świata World Superbike - Toma Sykesa. Brytyjczyk oraz kierowca testowy Katsuaki Fujiwara testowali intensywnie prototypy ZX-10R na torach w Japonii oraz w Walencji, Alemerii oraz na Nurburgring. Uzyskiwane czasy były znakomite i zapowiadały świetny motocykl sportowy. Z czasem Sykes przełożył ten potencjał czwartej generacji ZXa na tytuł Mistrza Świata…

Pojawienie się na rynku pierwszego realnego konkurenta dla BMW S1000RR, było szeroko komentowane i także na naszych stronach mogliście znaleźć szczegółowy opis nowego ZX-10R.

Pod koniec roku 2010 okazało się jednak, że z motocyklami jest problem. Kawasaki wstrzymało dostarczanie modelu 2011 do salonów, a pojazdy wysłane do dealerów wróciły do fabryki. W Stanach klienci którzy zdążyli odebrać swoje cacka proszeni byli o ich zwrot, po czym oddawano im pieniądze w pełnej wysokości. Kawasaki nie chciało przyznać, co jest przyczyną tego zamieszania. Mogliśmy zapoznać się jedynie z oficjalnym oświadczeniem producenta:

Szanowni Państwo

Po udanej prezentacji w Katarze najnowszego modelu NINJA ZX10R, Kawasaki zdecydowało o zmianie terminu rozpoczęcia sprzedaży tego modelu w Europie. Najnowszy model ZX10R, musi spełniać najwyższe standardy jakości Kawasaki, a parametry i osiągi nowego modelu muszą potwierdzać doskonałą reputację Kawasaki, jako producenta najwyższej jakości motocykli. Powodem przesunięcia terminu rozpoczęcia sprzedaży są zmiany techniczne, które Kawasaki zdecydowało się wprowadzić do nowego modelu. O terminie wprowadzenia nowego modelu na rynek, poinformujemy Państwa wkrótce.

Początkowo spekulowano, że powodem wspomnianej akcji serwisowej, miały być problemy z tłokami i ich szczelnością na wysokich obrotach. Później jednak w oficjalnym stanowisku amerykańskiego przedstawicielstwa Kawasaki na ten temat dowiedzieliśmy się, że usterka dotyczyła zaworów ssących, a dokładniej ryzyka, iż mogłyby one niedokładnie przylegać w „specyficznych warunkach jazdy, jak na przykład na torze”. To z kolei miałoby powodować pogorszenie osiągów, no i oczywiście zmniejszenie żywotności silnika. W związku z powyższym wszystkie nowe Dziesiątki wymieniany miały wałek rozrządu, sprężyny zaworowe oraz podkładki pod sprężyny. ZX-10R wrócił do sprzedaży pod koniec stycznia 2011.

Na sezon 2013 przygotowano odświeżona wersję ZX-10R wyposażoną w elektronicznie regulowany amortyzator skrętu oraz nowe malowanie.

Gruntowną modernizację 10-tka przeszła w ubiegłym roku. Model 2016 ma poprawiony silnik, dużo lepsze zawieszenie i bardziej dopracowany pakiet elektroniki. Oczywiście nie obyło się bez zmian stylistycznych.

Trwałość i niezawodność

W przypadku motocykli eksploatowanych na drogach publicznych trwałość jest zadziwiająco wysoka. Użytkownicy tych motocykli deklarują przebiegi rzędu 40-50 tysięcy kilometrów bez żadnych awarii. Przeglądając prasę, fora dyskusyjne i kluby miłośników tego modelu nie znaleźliśmy śladu typowych awarii lub problemów z którymi borykaliby się ich właściciele. Czasem coś się poluzuje, czasem padnie jakiś drobiazg, ale nic czym należałoby sobie zaprzątać głowę przy poszukiwaniach używanej sztuki. Generalnie motocykl został starannie wykonany z wysokiej jakości materiałów. Po kilku latach użytkowania okazuje się to dużym plusem. Oczywiście te „ochy i achy” dotyczą prawidłowo serwisowanych egzemplarzy, które nie mają za sobą poważnych wypadków.

Jeśli chodzi o trwałość motocykli wykorzystywanych w sporcie, to wiele zależy tutaj od samego użytkownika i od tego jak agresywnie zdłubany został koń. Jeśli chodzi o eksploatację typowo track day’ową, to maszyna radzi sobie z nią bez problemu. Należy jedynie zwiększyć częstotliwość serwisów motocykla. Gorzej, jeśli wyciskamy z pieca więcej mocy. Mówimy tutaj o bardzo mocnym silniku o mocy blisko 200 koni mechanicznych – jakikolwiek tuning musi być dokonywany przez profesjonalistów, sama eksploatacja takiego motocykla również wymaga odpowiedniej wiedzy… i budżetu.   

Rynek wtórny

Na polskim rynku motocykli używanych wybór ZX-10Rów jest mizerny. Kompletne maszyny drogowe z pierwszych lat produkcji można teraz jesienią znaleźć już za 35 000 zł, przy czym nie należy się w takim budżecie liczyć na wyłowienie wychuchanej perełki. Im młodszy rocznik i im lepszy stan, tym wyższa cena. Czasem udaje się także trafić poobijaną maszynę, z której można zrobić torówkę. Zdecydowanie szybciej znajdziecie coś poza granicami Polski. W Niemczech wybór jest spory, a stan techniczny pojazdów wyraźnie lepszy niż u nas, tyle że nie macie co liczyć na taniochę. Ceny dobrze utrzymanych maszyn z roku 2011 zaczynają się od 9 tysięcy Euro. Na najmłodsze roczniki z lat 2014 i 2015 przygotować będziecie musieli 13-14 tysięcy Euro.

Warto?

Jeśli trafisz dobrze utrzymany egzemplarz, bez zagmatwanej historii wypadkowej lub wyścigowej, to zdecydowanie warto. ZX-10R to trwały i niezawodny motocykl, który bez kompleksów staje do walki z innymi motocyklami sportowymi klasy jednego litra.

Chcesz kupić lub sprzedać motocykl używany? Zapraszamy na Giełdę Ścigacz.pl, gdzie znajdziesz swoją wymarzoną maszynę, lub pozyskasz nowego właściciela dla swojego obecnego motocykla!

Zdjęcia
Komentarze 6
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali
na górę