Spalinówki bez zakazu, ale z wy¿szym podatkiem
Unia Europejska oficjalnie wycofała się z pomysłu prostego zakazu rejestracji samochodów spalinowych od 2035 roku, ale tylko naiwni mogliby uznać to za kapitulację.
Zamiast jednego wielkiego zakazu pojawia się plan znacznie sprytniejszy i dla wielu kierowców boleśniejszy, bo oparty nie na zakazach, lecz na podatkach. Komisja Europejska zaprezentowała strategię "czystego i konkurencyjnego przemysłu motoryzacyjnego w Europie", która ma przekonać firmy i flotowych potentatów, że prąd jest przyszłością, a benzyna i diesel reliktem epoki gaźników. Kluczowy jest tu kontrowersyjny art. 4 nowych przepisów, który może wywrócić do góry nogami znane dziś zasady podatkowej gry.
Choć nikt nie mówi wprost o wyrzuceniu aut spalinowych z rejestrów, Bruksela celuje w najbardziej wrażliwy punkt rynku, czyli floty. To właśnie firmy odpowiadają w większości krajów Unii za 60-70 proc. wszystkich nowych rejestracji, a mechanizm jest prosty jak instrukcja obsługi młotka. Państwa od lat kuszą przedsiębiorców ulgami, odpisami i preferencyjnymi podatkami, licząc na to, że auta kupione dziś przez korporacje za kilka lat trafią na rynek wtórny. W Polsce oznacza to VAT i amortyzację, w Niemczech niższy podatek drogowy, ale ten system może wkrótce przejść do historii.
Dziennikarze niemieckiego Automobilwoche już biją na alarm, bo art. 4 unijnego planu dotyczącego czystych pojazdów korporacyjnych daje rządom potężne narzędzie fiskalne. Zgodnie z dokumentem COM(2025) 994 final, od 1 stycznia 2030 państwa członkowskie nie będą mogły oferować żadnego wsparcia finansowego na zakup, leasing, wynajem czy eksploatację służbowych aut osobowych i dostawczych, jeśli nie są one bezemisyjne lub niskoemisyjne. Bezemisyjne oznacza elektryczne i wodorowe z zerową emisją CO2, a niskoemisyjne to te, które mieszczą się w limicie 50 g CO2/km według rozporządzenia UE 2019/631.
Na tym jednak lista warunków się nie kończy, bo wsparcie podatkowe ma dotyczyć wyłącznie samochodów wyprodukowanych na terenie Unii Europejskiej. Dla wielu producentów spoza Europy brzmi to jak zaproszenie do szybkiej przeprowadzki fabryk, a dla firm korzystających z flot jak sygnał, że kalkulatory trzeba będzie ustawić od nowa.
Automobilwoche ostrzega, że w Niemczech może to oznaczać prawdziwą rewolucję w amortyzacji i podatku drogowym. Warto tu przywołać badania organizacji Transport&Environment, która od lat lobbuje na rzecz elektromobilności. Wynika z nich, że tylko w Niemczech preferencyjne traktowanie aut spalinowych kosztuje budżet 13,6 mld euro rocznie. Polska, gdzie nowych aut rejestruje się niemal pięć razy mniej, według tych samych wyliczeń traci 6,7 mld euro.
Niemieccy dziennikarze zwracają uwagę, że nowe przepisy mogą szczególnie mocno uderzyć w osoby, które używają samochodów służbowych także prywatnie, bo zmiany w amortyzacji i podatkach drogowych bezpośrednio przełożą się na ich portfele. Co ciekawe, Polska już zaczęła wdrażać podobną filozofię. Od 1 stycznia zmieniają się zasady amortyzacji samochodów służbowych i po raz pierwszy w historii kluczowym kryterium staje się emisja spalin. Dotychczasowy limit 150 tys. zł zostaje zarezerwowany wyłącznie dla aut niskoemisyjnych, czyli tych z emisją do 50 g CO2/km. Pozostałe samochody spalinowe dostają obniżony limit 100 tys. zł, podczas gdy auta elektryczne nadal mogą liczyć na amortyzację do 225 tys. zł.
Na horyzoncie wciąż majaczy też temat opłaty rejestracyjnej zapisanej w KPO, znanej jako kamień milowy E3G. Dokument wymaga wprowadzenia opłaty od aut spalinowych zgodnie z zasadą "zanieczyszczający płaci", choć jego brzmienie od dawna budzi kontrowersje. Z tego co wiemy, obecna wersja kamienia milowego ma zniknąć wiosną i zostać zastąpiona nową reformą uzgodnioną z Komisją Europejską. Na razie wiadomo jedynie, że po uzyskaniu zgody Brukseli sprawa została przesunięta na ostatni wniosek o płatność z KPO, który Polska ma rozliczyć pod koniec przyszłego roku. Jedno jest pewne, silnik spalinowy jeszcze nie zniknie z dróg, ale fiskus coraz częściej będzie zaglądał mu pod maskę. Czy motocykle są wolne od takich zagrożeń? Za bardzo bym na to nie liczył.


Komentarze 1
Poka¿ wszystkie komentarzeDeunizacja natychmiast.
Odpowiedz