tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Silk Way Rally: Lindner zachwycony najduszym etapem rajdu
Advertisement
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG

Silk Way Rally: Lindner zachwycony najduszym etapem rajdu

Autor: Informacja prasowa 2019.07.15, 11:38 Drukuj

Walka o statuetkę w kształcie głowy tygrysa przeniosła się na terytorium Chin. Liczący 785 km ósmy etap rajdu był dla polskiego reprezentanta z Łodzi najwspanialszym ze wszystkich dotychczasowych etapów.

Azjatycki Dakar jest już na terenie Chin, gdzie na zawodników czekają trzy ostatnie i zarazem bardzo wymagające etapy. W niedzielę, po sobotnim dni przerwy od ścigania, rajdowcy mieli do pokonania aż 785 km trasy z  Bayin Baolige do Alashan, w tym 326 km odcinka specjalnego. Był to najdłuższy i najbardziej zróżnicowany etap tej edycji rajdu Jedwabnego Szlaku, przez co stanowił duże wyzwanie dla wyeksploatowanych z sił zawodników. Na swej drodze mieli oni do pokonania wyschnięte i niebezpiecznej koryta rzek, kamieniste szlaki i pustynne wydmy.

NAS Analytics TAG

Arkadiusz Lindner, po tym jak został zmuszony do przeprowadzenia kapitalnego remontu quada kosztem udziału w piątym etapie i dużych kar czasowych, odzyskał dobre tempo. W niedzielę, choć Arek dojechał na trzecim miejscu w swojej klasie, był to niego najfajniejszy ze wszystkich dotychczasowych etapów.

- To był najfajniejszy etap ze wszystkich w tym rajdzie. Byłem na pustyni w Maroko, byłem na pustyni w Abu Dhabi, ale tak wielkich wydm jak tu w całym swoim rajdowym życiu nie widziałem. Bardzo mi się podobało - powiedział na mecie 8. etapu Arkadiusz Lindner.

Ale nie tylko wspaniałe krajobrazy kierowca quada z numerem #103 zapamięta ze swojego rajdowego debiutu na chińskich ziemiach. Pomijając zgubienie, a następnie poszukiwania narzędzi oraz ważnych części serwisowych, Arek był także świadkiem dramatu jednej z samochodowych załóg. Widząc w oddali gęsty dym, szybko ruszył w jego kierunku z pomocą. Na szczęście zawodnikom nic się nie stało, ale ich auto doszczętnie spłonęło.

- Jakieś 45 kilometrów przed końcem odcinka specjalnego zauważyłem w oddali dym. Wiedziałem, że musi to być ktoś z naszych, bo to już nie Mongolia i nie ma ludzi palących ogniska. Natychmiast ruszyłem w jego kierunku, by sprawdzić, czy nikomu nic się nie stało i pomóc. Płonął samochód zawodników z Francji, oni na szczęście zdołali z niego wysiąść cali i zdrowi. Stali z boku i nawet byli w dobrych humorach, w sumie nic więcej im nie pozostało - dodał łodzianin.

Dziś zawodnicy już po raz dziewiąty wyjadą na trasę "jedwabnego szlaku". Będą kierować się do oddalonego o 500 km miasta Jiayuguan. Na ten dzień organizatorzy zaplanowali 290 km odcinka specjalnego głównie wśród piaszczystych szlaków i wydm pustyni Gobi.

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama

sklep cigacz

    NAS Analytics TAG
    na gr