tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Parada Frankensteinów. Motocykle po wątpliwych przeszczepach

Parada Frankensteinów. Motocykle po wątpliwych przeszczepach

Autor: Konrad Bartnik 2017.11.27, 10:49 1 Drukuj

Analiza wielkich katastrof w historii ludzkości prowadzi do wniosku, że do wielu z nich doszło z powodu robienia czegoś na siłę. W przypadkach pokazanych na filmie jest podobnie - wszczepianie do motocykla wielkogabarytowego silnika z auta nie jest najlepszym pomysłem.

Zbudowanie motocykla z silnikiem sportowego auta wydaje się ciekawym zadaniem inżynierskim. Jest to oczywiście możliwe, ale czy warto to robić? Mamy poniżej kilka przykładów nieproporcjonalnie wielkich jednostek, które nie dają tym pojazdom nic poza niepowtarzalnym dźwiękiem i przyjemnością siedzenia na tykającej bombie.

Cafe racer z silnikiem Alfy Romeo jest w tym zestawieniu całkiem przyjemnym rodzynkiem. Najbardziej rozczulił nas jednak wehikuł z silnikiem Lamborghini V12 i obudową przedniej lampy wykonaną we współpracy z wytwórnią parówek. Dosiada go prawdopodobnie sam autor dzieła, który wyraźnie nie bardzo umie sobie poradzić ze swoim dzieckiem. Czy historia o pozszywanym monstrum, które wyrywa się spod kontroli twórcy nie wydaje się wam znajoma?

Zdjęcia
Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę