tr?id=505297656647165&ev=PageView&noscript=1 Najdusza podr motocyklem. Emilio Scotto jecha przez 10 lat. Odwiedzi ponad 230 krajw
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
NAS Analytics TAG
motul belka podroze 950
NAS Analytics TAG
motul belka podroze 420
NAS Analytics TAG

Najdusza podr motocyklem. Emilio Scotto jecha przez 10 lat. Odwiedzi ponad 230 krajw

Autor: Andrzej Sitek 2024.05.14, 13:58 Drukuj

Kiedy wy Emilio wyruszał w podróż miał przy sobie zaledwie 300 dolarów. To były wszystkie pieniądze, jakie udało mu się zarobić ze sprzedaży skromnego dobytku. Dziesięć lat później miał na liczniku 735 000 przejechanych kilometrów i wizyty w 232 państwach i terytoriach. Niemożliwe? To wydarzyło się naprawdę.

Emilio Scotto urodził się w Buenos Aires w 1954 roku. Gdy miał osiem lat, otrzymał od mamy na urodziny książkę, która miała wpłynąć na jego życie. Nie było to powieść przygodowa, a tym bardziej podróżnicza. Mały chłopiec dostał po prostu atlas świata.

NAS Analytics TAG

Blue Route 1

Dziwne nazwy odległych regionów, wielkie odległości, a przede wszystkim tajemnica kryjąca się w kolorowych planszach atlasu świata podsycały płodną wyobraźnię chłopca, więc mały Emilio ogłosił plan podróży po wszystkich krajach świata. Swojej wielkiej przygodzie nadał nawet nazwę: Niebieska Trasa 1. Oczywiście wszyscy w życiu marzyliśmy o rzeczach niemożliwych. Również życie Emilio toczyło się dalej, a Niebieska Trasa utraciła swój intensywny kolor, wreszcie niemal zniknęła, jak większość dziecięcych marzeń.

Kilka lat później sytuacja rodzinna zmusiła Emilio do porzucenia szkoły średniej i pójścia do pracy. Był dostawcą pizzy, sprzedawcą obuwia, a nawet piłkarzem i tenisistą. Ostatecznie został przedstawicielem medycznym firmy Pfizer. Życie młodego Argentyńczyka przypominało wiele innych życiorysów. Dużo pracował i w wieku 25 lat, nie mając wystarczającej ilości pieniędzy na zakup samochodu, zdecydował się na motocykl, a konkretnie Hondę Gold Wing 1100 Interstate z 1980 roku, którą ochrzcił "Czarną Księżniczką".

Rozpoczyna się przygoda

W 1981 roku Scotto poznał 17-letnią dziewczynę, której oświadczył się, zanim zapytał o jej imię. Monica Pino oczywiście się nie zgodziła, chociaż znajomość kontynuowała w latach 1981-1984. Być może to z powodu tego niespełnionego małżeństwa Emilio Scotto sprzedał wszystko, co posiadał, z wyjątkiem motocykla, ledwo zbierając równowartość około 300 dolarów. W styczniu 1985 roku pożegnał się z rodziną i wszystkimi znajomymi.  W końcu rozpoczął swoją podróż, o której opowiadał mamie w dzieciństwie, wertując kolorowe strony atlasu.

Tak rozpoczęła się Blue Route 1. Emilio nie miał sponsorów, kart kredytowych ani kontaktów. Nigdy nawet nie podróżował poza Argentynę. Ale w ten czy inny sposób zamierzał objechać świat dookoła. W styczniu 1985 roku, gdy dotarł na "Czarnej Księżniczce" na swoje pierwsze przejście graniczne - ze wschodniej granicy Argentyny do Urugwaju - urugwajski urzędnik graniczny zaśmiał się głośno na widok jego mocno obciążonego GL1100. "Jedziesz dookoła świata, co?" - powiedział urzędnik. "Z tym wszystkim, co wieziesz, wyglądasz, jakbyś miał wystarczająco dużo sprzętu, by objechać cały wszechświat".

Brazylia i złodzieje

Scotto przejechał przez Urugwaj i dalej do Brazylii i Rio de Janeiro - gdzie został natychmiast… okradziony. Pozostało mu tylko tyle środków, by przejechać niecałe 1000 kilometrów na północ do Salvador Bahia, gdzie wylądował zupełnie bez grosza, sprzętu i zapasów. Ale dopisało mu szczęście i przypadkowo nawiązał znajomość z młodym mężczyzną, który pochodził z zamożnej rodziny. Ten przypadkowo spotkany człowiek pomógł Scotto, który wkrótce mógł ponownie wyruszyć na północ.

Emilio pojechał na północ i wschód, czasami uciekając przez ogromnymi burzami, aż dotarł do Amazonii, najpotężniejszej dżungli na świecie. Tam powiedziano mu, że lasy deszczowe są nieprzejezdne dla pojazdów i że musi wrócić do Argentyny, żeby rozpocząć podróż w górę Ameryki Południowej wzdłuż Autostrady Panamerykańskiej, na zachodnim wybrzeżu. Objazd miał wynieść blisko 13 000 kilometrów. Niezrażony Scotto postanowił pokonać dżunglę i znalazł stary statek rzeczny, który przewiózł go oraz jego Gold Winga w górę Amazonki do Manaus w Brazylii.

W górę Amazonki

"Oprócz mojego motocykla i mnie, łódź przewoziła może trzy tuziny szorstko wyglądających mężczyzn" - wspomina Scotto. "Kiedy ich obserwowałem i słuchałem, stało się jasne, że ci ludzie byli banitami żyjącymi na marginesie społeczeństwa. Wielu z nich było przestępcami, którymi władze nie zawracały sobie głowy, dopóki pozostawali w dżungli. Pewnej nocy rozpoczęli grę w karty" - relacjonował później Scotto.

Mężczyzna, którego podróżnik wziął za przywódcę grupy, ostrzegł go, by nie grał, ale kiedy przy stole zwolniło się miejsce, Argentyńczyk został dość stanowczo zaproszony do zajęcia wolnego krzesła. "Na stole były pieniądze i złoto, a także broń - pistolety i noże. To nie była gra towarzyska" - wspominał potem Scotto.

Ku swojemu zdumieniu Argentyńczyk wygrał pięć rozdań z rzędu. Inni gracze zaczęli krzyczeć, że musiał oszukiwać i wyciągnęli broń. Przerażony Scotto zaproponował zwrot wygranej, co jeszcze bardziej rozwścieczyło pozostałych. "Więc teraz też nas obrażasz?" - krzyknął jeden z graczy. "Możesz nie żyć wystarczająco długo, żeby stanąć na brzegu!" - ryknął. Scotto spędził bezsenną noc siedząc obok motocykla i odetchnął z ulgą, gdy o wschodzie słońca łódź zacumowała w Manaus. Tymczasem jego towarzysze z poprzedniej nocy, którzy grozili mu śmiercią, zeszli ze statku uśmiechając się do Argentyńczyka, a następnie ich przywódca wręczył Scotto pomięty skrawek papieru. Były na nim życzenia… bezpiecznej podróży od uczestników rejsu.

"Czy teraz rozumiesz?"

"Czy teraz rozumiesz?" - zapytał mężczyzna ze statku. "Pozwolili ci wygrać, by pomóc ci sfinansować podróż. Ci ludzie żyją jak zwierzęta, ale chcieli pomóc ci kontynuować podróż - a także trochę się  zabawić twoim kosztem. Nie miej im tego za złe. Wszyscy życzymy ci powodzenia. Widzisz, pomagając ci, jeśli uda ci się pojechać dookoła świata, będziemy podróżować razem z tobą - nawet jeśli nigdy nie opuścimy przeklętej dżungli" - powiedział i odszedł. Takich historii było podczas podróży Emilio Scotto wiele, bardzo wiele. Zmieniły go na zawsze.

Bywało niebezpiecznie. Na przykład w Nikaragui w 1985 roku podczas wojny domowej, i w Kuwejcie, tuż przed inwazją Iraku w 1991 roku. Najgorzej było jednak w Afryce, gdy Scotto został aresztowany i oskarżony o szpiegostwo w Burundi, Czadzie i Kamerunie. Z kolei w Zimbabwe (dawniej Rodezji) został uwięziony pod zarzutem posiadania sfałszowanego paszportu. W Liberii znalazł się w okresie przewrotu wojskowego i musiał ukrywać się w kompleksie dyplomatycznym w Monrowii.

Na innym etapie podróży Scotto nie był w stanie załatwić wwiezienia swojego motocykla do Korei Północnej, więc jedynie przeszedł pieszo wokół strefy demarkacyjnej oddzielającej ten kraj od Korei Południowej. Prawie odmówiono mu wjazdu do Chin, gdy urzędnicy graniczni zażądali uiszczenia opłaty w absurdalnej wysokości 70 000 dolarów. Dopiero interwencja Klubu Motocyklowego w Pekinie pomogła mu wjechać do Państwa Środka bez astronomicznej łapówki.

Cały czas naprzód

Siła ducha, niekiedy przypadek albo pech prowadziły Emilio cały czas naprzód, a podróż zamieniła się w wieloletnią odyseję. Scotto zaczął opisywać swoje doświadczenia dla hiszpańskiego magazynu. Później o jego przygodach zaczęły pisać redakcje z Włoch, Francji, Anglii i innych krajów. "Kolumb na motocyklu", "Marco Polo XX wieku", "Ostatni Gaucho", "Ostatni z romantyków" i "Syn Słońca" to tylko niektóre z przydomków, które zyskał, gromadząc dni podróży i pokonane kilometry. W końcu otrzymał też od panny Pino upragnioną odpowiedź. Powiedziała "tak", ale nawet wizja małżeństwa nie wystarczyła, by przerwać podróż. Ślub odbył się w Indiach. Emilio i Monica podróżowali razem kolejne cztery lata.

Na Grenlandii Argentyńczyk jadł surowe mięso wieloryba i, jak twierdzi, najgorzej smakujące danie na świecie - surowe mięso foki. Podróżnik dwukrotnie przemierzył Stany Zjednoczone i Meksyk, a na Kubie został potraktowany jak VIP. Następnie wylądował na 27 wyspach karaibskich i w Gujanie, gdzie odwiedził celę więzienną zajmowaną przez Papillona.

Droga do… domu

Po Surinamie i Wyspach Galapagos Scotto udał się do Boliwii i Chile, by w końcu wrócić do Argentyny, gdzie otrzymał... mandat drogowy. Nie pierwszy, ale ostatni w tej podróży. "Po 10 latach, dwóch miesiącach i 19 dniach moja podróż dobiegła końca" - powiedział wówczas Scotto. "W ciągu tych 10 lat zebrałem 100 lat doświadczeń. Wyłączyłem zapłon i spojrzałem na mój wierny motocykl. Staliśmy się prawdziwymi obywatelami świata".

Niezwykła eskapada Emilio Scotto została przedstawiona również w jego książce, z której pochodzą powyższe fragmenty. "Najdłuższa podróż. Pół miliona mil: o mojej dziesięcioletniej podróży motocyklem" została wydana w naszym kraju w 2015 roku przez wydawnictwo Wiedza Powszechna. Właściwie znacznie lepszy jest krótki, oryginalny tytuł, czyli po prostu: "The longest ride". Książkę bez problemu znajdziecie w wydaniu papierowym, jak również elektronicznym. Polecam. To podróż, której na pewno nie zapomnicie.

Podróż Emilio Scotto w liczbach

Argentyńczyk jest posiadaczem rekordu Guinnessa w kategorii najdłuższej podróży motocyklem, obejmującej ponad 735 000 kilometrów i 232 kraje i terytoria. Podróż trwała od 17 stycznia 1985 roku do 2 kwietnia 1995 roku. Więcej ciekawostek poniżej:

  • 2 okrążenia świata
  • 10 lat, dwa miesiące i 19 dni w drodze
  • 6 kontynentów, w tym 232 kraje, na dystansie 735 000 km
  • 2 wymienione silniki
  • 142 500 litrów benzyny
  • 1135 litrów oleju
  • 11 paszportów po 64 strony każdy
  • 86 opon
  • 12 akumulatorów
  • 9 siedzeń
  • 6 razy w więzieniu (raz w USA, pięć razy w Afryce)
  • 15 mandatów drogowych (13 w Kalifornii, jeden w Nowym Jorku i jeden w Argentynie, w dniu jego powrotu do domu)
  • 5 razy okradziony (Brazylia, Meksyk, Gwinea Równikowa, Kenia, Chiny)
  • 2 razy celem ostrzału
  • 2 wypadki drogowe (Jugosławia, Tanzania)
  • 9 kolizji (z mężczyzną, taksówką, jeleniem, orłem, pawianem, świnią, emu, dwoma psami i niezliczonymi owadami)
  • 1 poważne trzęsienie ziemi, 2 tornada, 4 huragany
  • T3 poważne choroby, w tym malaria
  • 90 000 zdjęć, 600 artykułów

Przy okazji Emilio nauczył się również… pięciu języków.

NAS Analytics TAG


NAS Analytics TAG
Zdjcia
NAS Analytics TAG
Komentarze
Poka wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze s prywatnymi opiniami uytkownikw portalu. cigacz.pl nie ponosi odpowiedzialnoci za tre opinii. Jeeli ktrykolwiek z komentarzy amie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunity. Uwagi przesyane przez ten formularz s moderowane. Komentarze po dodaniu s widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadajcym tematowi komentowanego artykuu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu cigacz.pl lub Regulaminu Forum cigacz.pl komentarz zostanie usunity.

Polecamy

NAS Analytics TAG
.

Aktualnoci

NAS Analytics TAG
reklama
NAS Analytics TAG

sklep cigacz

    motul belka podroze 950
    NAS Analytics TAG
    na gr