MotoGP: Sito Pons może trafić do więzienia na 24 lata!
Sito Pons, dwukrotny mistrz świata klasy 250 i manager startującego w Moto2 zespołu Flexbox HP4 został oskarżony przez hiszpańską prokuraturę o oszustwa podatkowe na 2,7 mln euro. Teraz grożą mu nawet 24 lata odsiadki!
Kariera zawodnicza Sito Ponsa w mistrzostwach świata trwała przez 11 sezonów, w latach 1981-91. W 1988 i 1989 zdobył na Hondzie dwa tytuły mistrzowskie w klasie 250. Później Hiszpan zajął się prowadzeniem własnych zespołów wyścigowych i ma na tym polu ogromne zasługi. Pod jego skrzydłami jeździli m.in. Loris Capirossi, Alex Barros, Max Biaggi, Troy Bayliss, bracia Aleix i Pol Espargaro, Alex Rins, Maverick Vinales, Tito Rabat, Luis Salom czy Luca Marini. Na motocyklach ścigają się także synowie Sito - Axel i Edgar. Obecnie Sito Pons prowadzi zespół Flexbox HP4, w którym w klasie Moto2 jeżdżą Lorenzo Baldassarri i Hector Garzo.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSYŁKA GRATIS »
Kariera i dokonania 59-letniego zawodnika i managera mogą niestety lec w gruzach. Hiszpańska prokuratura oskarżyła go o niezapłacenie w latach 2010-2014 łącznie 2,7 mln euro należnych podatków. Sito Pons miał jako oficjalne miejsce zamieszkania podawać Monako i Londyn, przez co unikał płacenia hiszpańskiemu fiskusowi. W rzeczywistości spędzał w tych miejscach tylko kilka dni w roku, całą działalność gospodarczą prowadząc na terenie Hiszpanii. Miejscowi śledczy odkryli to analizując m.in. zużycie wody i gazu w należących do niego nieruchomościach, płatności kartą oraz bilingi rozmów telefonicznych.
Kara, która grozi teraz Sito Ponsowi jest absurdalnie wysoka. Prokuratura domaga się zwrotu niezapłaconych podatków, 12 mln euro grzywny i co najgorsze, aż 24 lat więzienia - co biorąc pod uwagę wiek oskarżonego oznacza w praktyce dożywocie.







Komentarze 1
Pokaż wszystkie komentarzeSprawdzali bilingi i zużycie wody i gazu? Fiskus dopadnie każdego...
Odpowiedz