Moto Guzzi V7 III Carbon - pozytywna wibracja [TEST]

Autor: Piotr Barry Baryła 2018.09.12, 15:02 2 Drukuj

Mam to! Nareszcie zrozumiałem, o co chodzi w Moto Guzzi, a przynajmniej tak mi się wydaje… Spędziłem na V7 III w wersji Carbon dosłownie dwa dni, pokonując w tym czasie blisko 1000 km i odwiedzając zlot polskiego klubu miłośników Moto Guzzi, ale to wystarczyło, by zaprzyjaźnić się z tą egzotyczną i jakże zjawiskową maszyną.

Model V7 to bez wątpienia jeden z najlepiej rozpoznawalnych motocykli w całej ofercie Moto Guzzi. Prosty, nieprzekombinowany, wierny tradycji i dumnie eksponujący to, co w maszynach tej oryginalnej, włoskiej marki zawsze było najpiękniejsze.

Na jazdy testowe porwaliśmy V7 III z limitowanej edycji Carbon, ale o nim za chwilę. W pierwszych zdaniach chciałbym krótko wspomnieć o pozostałych wersjach Moto Guzzi V7 III, a jak za chwilę się przekonacie, jest ich całkiem sporo.

V7 III niejedno ma imię

Wszystkie wersje nowej serii V7 zbudowano na bazie tych samych podzespołów, ale każda z nich ma swój indywidualny charakter, zupełnie inny wygląd i wykończenie. Jakie to wersje?

Po pierwsze prosty, surowy i pozbawiony chromowanych elementów V7 III Stone, po drugie osadzony na szprychowych felgach i oponach z pewnym terenowym zacięciem V7 III Rough, po trzecie naśladujący przodka sprzed lat, piękny i elegancki V7 III Special, po czwarte klasyczny i bardzo stylowy V7 III Milano i wreszcie po piąte - coś ze sportowym duchem, czyli wyjątkowy V7 III Racer. Szósta odmiana to testowany przeze mnie V7 III Carbon.

Jeśli już na tym etapie się pogubiliście i chcecie poukładać w głowie informacje o linii modelowej V7 III oraz innych motocyklach z rodziny Moto Guzzi, odsyłam bezpośrednio na stronę importera, gdzie wszystko zostało ładnie uporządkowane.

Limitowana wersja Carbon

V7 III Carbon charakteryzują m.in. lżejsze, skrócone błotniki wykonane z włókna węglowego, ciemne matowe malowanie oraz czerwone wykończenia (przedni zacisk hamulcowy Brembo, pokrywy zaworów, logo na zbiorniku). Dodatkowo kanapę obszyto wodoodporną Alcantarą i wykończono czerwoną nicią. Wisienkę na torcie stanowi korek wlewu paliwa wykonany z czarnego, anodyzowanego aluminium.

Na rynek wypuszczono dokładnie 1921 sztuk V7 III w wersji Carbon, co stanowi nawiązanie do roku założenia firmy Moto Guzzi. Swoją drogą warto tu wspomnieć, że Moto Guzzi od chwili swych narodzin nieprzerwanie zajmuje się produkcją wyłącznie motocykli i niczego poza tym. W przeciwieństwie do innych, Włosi z Mandello nie zajmowali się wytwarzaniem silników lotniczych, samochodów, golarek, kosiarek, silników zaburtowych, ani żadnych innych urządzeń…

Testowanie Moto Guzzi V7 III połączyłem z wyjazdem na zlot miłośników Moto Guzzi. Od kogo innego miałbym się nauczyć czegoś o tej wspaniałej marce, jak nie od samych jej fanów i wielbicieli? Poniżej możecie zobaczyć krótki film z mojego wyjazdu:

Cechy charakterystyczne tej i wszystkich pozostałych wersji, to oczywiście widlasty silnik z cylindrami rozchylonymi w poprzek motocykla, tj. z wałem korbowym wzdłuż osi maszyny, a do tego przeniesienie napędu na tylne koło za pośrednictwem wału, a na zbiorniku paliwa charakterystyczne ptaszysko z szeroko rozpostartymi skrzydłami.

Co mu w duszy gra?

Silnik o pojemności 744 ccm generuje tu maksymalnie 52 KM mocy (około 10 procent więcej w stosunku do poprzednika) i 60 Nm momentu. Dyskusje na temat, czy to dużo, czy mało, nie mają najmniejszego sensu. Wszyscy wybierający ten model zgodnie twierdzą, że osiągi są „wystarczające”. Ja dodam od siebie, że nie są to osiągi porywające. Porywające są w Moto Guzzi V7 III inne rzeczy, na przykład niezwykle przyjemne wibracje, ale o tym za chwilę.

Podwozie i… Elektronika

Konstrukcję oparto na solidnej, stalowej ramie. Z przodu mamy klasyczny widelec, a z tyłu aluminiowy wahacz i dwa amortyzatory z prostą regulacją napięcia wstępnego sprężyn. Wodotrysków nie ma się co spodziewać. Założenie jest takie, by było prosto, ale solidnie.

Siodło usytuowano na takiej wysokości, że nawet niższe osoby znajdą stabilne podparcie pod stopami. Przed oczami mamy klasyczne zegary, ale też dyskretny wyświetlacz.

Na pokładzie dostajemy ABS i co ciekawe, również MGCT, czyli system kontroli trakcji. Jak ludzie z Moto Guzzi tłumaczą obecność elektroniki w tak klasycznym motocyklu? Trzeba przyznać, że sprytnie z tego wybrnęli, przypominając nam, że przecież producent z Mandello był jednym z pionierów w dziedzinie bezpieczeństwa. I tu marketingowcy przywołują choćby model 850 T3 z roku 1975, gdzie zastosowano integralny system hamulcowy, czy też wprowadzenie ABS-u do klasy cruiser z modelem California 1400.

V7 III – wrażenia z jazdy

Podobno ostatnio nikomu nie chce się już czytać długich artykułów, zatem o wrażeniach z jazdy postaram się napisać krótko i zwięźle. Niczego nie obiecuję, ale spróbuję…

Na pokładzie panuje odprężający, wręcz kojący spokój. Można wsłuchać się w szum wiatru, dźwięk silnika i czerpać radość z jazdy wszystkimi zmysłami. No może za wyjątkiem zmysłu smaku, chyba że akurat nałapiecie w usta jakichś tłustych owadów.

V7 III nie kusi do szybkiej jazdy. Wręcz przeciwnie, raczej uspokaja i skłania do podziwiania krajobrazów oraz głębokich refleksji w stylu – „za co tak naprawdę kocham motocykle?”.

Co go wyróżnia?

Tym, co wyróżnia Moto Guzzi, jest silnik i to z nim wiążą się dość specyficzne doznania z jazdy. Rozwidlone poprzecznie cylindry to bowiem nie tylko charakterystyczny wygląd i możliwość zerkania na silnik w czasie jazdy (swoją drogą w tym też odnalazłem pewien rodzaj przyjemności), ale przede wszystkim niespotykanie nigdzie indziej wibracje. W zasadzie to trudno nazywać to wibracjami, bo należałoby raczej mówić o przyjemnym, delikatnym masażu pośladków i zmysłów.

Trochę, jak bokser, ale bardziej…

W pewnym sensie wibracje przenoszone na nadwozie można porównać do tych spotykanych w motocyklach z silnikami typu bokser, choć tutaj są one jeszcze wyraźniejsze i przyjemniejsze niż w znanych mi bokserach. Co ważne, przy wyższych obrotach te miłe wibracje nie przekształcają się w nieprzyjemne drgania, które odbierałyby nam komfort podróżowania.

Taki silnik to również przyjemny dźwięk, który z pewnością dodatkowo skutecznie podkreśliłby jakiś akcesoryjny wydech.

Gdy znajdziemy się na zakręcie…

W trasie najlepiej utrzymywać prędkości do maksymalnie 120-130 km/h. Oczywiście, jeśli będziecie się gdzieś spieszyć i jakimś cudem wylądujecie na niemieckiej autostradzie, możecie sobie nawet utrzymywać 150 km/h, ale wtedy przestaje być już tak miło ze względu strumień pędzącego powietrza, czy wchodzącą już w górny zakres obrotów pracy jednostkę.

Nie jest to na pewno motocykl stworzony do szybkiej turystyki, ani sportowej jazdy po zakrętach. Nie mam na myśli, że latanie po winklach nie sprawiało mi na nim frajdy, wręcz przeciwnie. Po prostu nie można się nastawiać na tarcie kolanem o asfalt, sportowe doznania i prowadzenie porównywalne do tego, jakie oferują nam współczesne nakedy.

Sprawne przerzucanie z jednego zakrętu w drugi owszem, oby w rozsądnym tempie. Nie jest to motocykl, którym chciałbym pojeździć po torze, ale bieszczadzką pętlę w leniwe, niedzielne popołudnie chętnie bym w jego siodle pokonał.

Trudno uwierzyć

W czasie jazd testowych nie do końca wierzyłem wskazaniom wyświetlacza odnośnie średniego zużycia paliwa, więc zacząłem samodzielnie obliczać wynik na podstawie ilości zużytego paliwa oraz liczby przejechanych kilometrów. Moje obliczenia potwierdziły to, co mówił wyświetlacz. Spalanie jest tu rzeczywiście śmiesznie niskie, średnio na poziomie około 4 l (spalanie z całej trasy z Warszawy na Roztocze i z powrotem plus trochę kręcenia się po mieście wyniosło dokładnie 4,15 l/100 km).

Nie na pokaz

Z moich obserwacji wynika, że motocykle Moto Guzzi kupują na ogół ludzie, którzy nie muszą i nie chcą niczego udowadniać, a motocykl jest im potrzebny wyłącznie do generowania czystej przyjemności z jazdy i spełnienia marzeń.

Ta marka przyciąga osoby, które nie czują potrzeby popisywania się przed znajomymi modnym logo, ani chwalenia się przy stole wyśrubowanymi osiągami swojej maszyny. Posiadacze Moto Guzzi to w przytłaczającej większości ludzie spełnieni, serdeczni, uśmiechnięci otwarci i pozytywnie nastawieni do innych. Być może trochę uogólniam, generalizuję, ale takie wnioski wysnułem z dwudniowego zlotu fanów marki. Zgromadzona wokół danego motocykla społeczność mówi wiele również o nim samym…

Jaki to motocykl?

Moto Guzzi V7 III Carbon to motocykl niewymagający od kierowcy dużego doświadczenia, przyjazny i wybaczający wiele błędów. Co najbardziej mi się spodobało? Przyjemnie wibrujący silnik i ciekawy, oryginalny styl tej maszyny.

Co mnie zaskoczyło? Spalanie, bo choć na ogół nie zwracam na to uwagi, to wynik na poziomie 4 l/100 km, jest naprawdę dobry. Tym bardziej, że metalowy zbiornik mieści aż 21 litrów paliwa, co gwarantuje nam imponujący zasięg na poziomie około 500 km. Na ogół podróżując motocyklem piję kawę przy co drugim tankowaniu. Tym razem tankowałem przy co drugiej kawie…

Cena: 44 900 zł

Dane techniczne

Silnik
Pojemność: 744 ccm
Średnica i skok: 80 x 74 mm
Moc maksymalna: 52 KM (38kW) przy 6200 obr/min.
Maksymalny moment obrotowy: 60 Nm przy 4900 obr/min.
Skrzynia biegów: 6 biegów
Układ wydechowy: Katalizator trójdrożny, dwie sondy Lambda
Układ chłodzenia: Powietrze
Rama: Stalowa
Kąt główki ramy: 26˚40'
Zawieszenie przednie: Amortyzator hydrauliczny Ø 40 mm
Zawieszenie tylne: Wahacz aluminiowy, dwa amortyzatory z regulacją napięcia wstępnego sprężyny
Układ hamulcowy przedni: Tarcza pływająca Ø 320 mm, zacisk czterotłoczkowy Brembo
Układ hamulcowy tylny: Tarcza Ø 260 mm, zacisk dwutłoczkowy
Systemy bezpieczeństwa: ABS, kontrola trakcji MGCT
Koło przednie: 100/90 felga aluminiowa 18"
Koło tylne: 130/80 felga aluminiowa 17"
Napęd: Wał napędowy
Wysokość siodła: 790 mm
Długość całkowita: 2203 mm
Pojemność zbiornika paliwa: 21 L
Waga: 189 kg
Dostępne kolory: Carbon
Zdjęcia
moto guzzi v7 III carbon
moto guzzi v7
moto guzzi pole rzepaku
moto guzzi v7 w wersji carbon
moto guzzi carbon v7
moto guzzi v7 III
moto guzzi v7 carbon
moto guzzi wersja carbon
v7 carbon
moto guzzi wersja limitowana
moto guzzi carbon
moto guzzi test
v7 wersja carbon
moto guzzi v7 silnik wersja carbon
v7 III kierownica
czerwone glowice moto guzzi carbon
tylna lampa v7 carbon
kanapa alcantra
carbon zbiornik lpaliwa moto guzzi
v7 III carbon tyl
v7 carbon silnikv7 cylinder
v7 carbon blotniklogo moto guzzi
v7 carbon boczna oslonav7 carbon zegary
v7 carbon wydechv7 wydech
opona v7czerwone zaciski moto guzzi
kanapa v7 carbonmanetki v7
moto guzzi v7 zbiornik paliwav7 III podnozki
Komentarze 0
Pokaż wszystkie komentarze
Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Ścigacz.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z komentarzy łamie regulamin , zawiadom nas o tym przy pomocy formularza kontaktu zwrotnego . Niezgodny z regulaminem komentarz zostanie usunięty. Uwagi przesyłane przez ten formularz są moderowane. Komentarze po dodaniu są widoczne w serwisie i na forum w temacie odpowiadającym tematowi komentowanego artykułu. W przypadku jakiegokolwiek naruszenia Regulaminu portalu Ścigacz.pl lub Regulaminu Forum Ścigacz.pl komentarz zostanie usunięty.

Nasi fani komentowali

Polecamy

Aktualności

reklama

sklep Ścigacz

    na górę