MV Agusta Dragster i Brutale z nową elektroniką w sezonie 2020
Choć szczegóły techniczne maszyn z roku modelowego 2020 poznamy dopiero na listopadowych targach EICMA, to już teraz szef działu badań i rozwoju MV Agusty zdradził kilka informacji na temat poprawionych modeli Dragster i Brutale. Motocykle otrzymają przede wszystkim nową elektronikę - wyświetlacz i przeprogramowaną kontrolę trakcji.
Dragster i Brutale to dwie rodziny agresywnych nakedów MV Agusty, napędzane trzycylindrowym silnikiem rzędowym o pojemności 798 cm3 i mocy wahającej się od 109 KM w podstawowej wersji Brutale 800 do nawet 150 KM w Brutale 800 RC i Dragsterze 800 RC. W przyszłym sezonie cała grupa tych modeli ma przejść poważne modyfikacje.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Część z nich przedstawił w wywiadzie dla magazynu "Motociclismo" Brain Gillen, szef działu badań i rozwoju MV Agusty. Choć stwierdził, że nie może opowiedzieć o wszystkich, to zdradził wokół których komponentów będą się one skupiać.
Przede wszystkim spodziewamy się nowego zestawu elektroniki. MV Agusta pilnie śledzi sugestie swoich klientów i okazało się, że współczesny motocyklista ma nieco inne wymagania, niż zakładano wcześniej. Do tej pory kontrola trakcji w motocyklach włoskiej marki wchodziła do gry dopiero wtedy, kiedy było to najzupełniej konieczne i robiła to bardzo zdecydowanie. W modelach Dragster i Brutale na rok 2020 będzie ona rodzajem cichego stróża - będzie działać dużo wcześniej i bardziej łagodnie. Kierowca ma praktycznie nie zauważać jej pracy.
Zmieni się również zestaw wskaźników - na kierownicy nakedów MV Agusty pojawi się zupełnie nowy wyświetlacz. Pełen obraz nowych maszyn MV Agusta z rodziny Dragster i Brutale poznamy już niedługo - tegoroczna EICMA zbliża się wielkimi krokami.







Komentarze
Pokaż wszystkie komentarze