Linie przejazdu - lepsze i gorsze
Je¶li słuchamy rad od otoczenia nigdy nie pojedziemy szybciej, niż jeĽdzimy obecnie. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że porady nie s± prawdziw± wiedz±, tudzież nauk± i czasem mog± bardziej szkodzić, niż pomagać. Jedn± z najczę¶ciej spotykanych rad jest: „Jest jedna szybka linia przejazdu przez zakręt”. Guzik prawda!
Gdyby na torze wy¶cigowym istniała tylko jedna szybka linia przejazdu, frajdę z wyprzedzania mieliby¶my wył±cznie na prostych, a cała zabawa w wy¶cig sprowadzałaby się do tego kto ma więcej mocy i mniej masy. Swoj± drog± czy to nie brzmi jak Formuła 1?
To o czym mówię staje się jasne, gdy zaczynamy przygl±dać się współczesnej scenie wy¶cigowych Mistrzostw ¦wiata. My¶lę, że możemy zgodzić się co do tego, że Haga i Chili maj± bardzo różne style jazdy. Obaj maj± inne linie przejazdu, a jednocze¶nie obaj s± szybsi od konkurentów (artykuł został napisany przez Andy Ibbotta w roku 1998 – przyp. red.). To samo dotyczy GP500 i Robertsa z McCoyem. Lista przykładów jest długa. Jest jednak długa lista aspektów fizycznych, których nie można zignorować je¶li chce się szybko przejechać motocyklem przez zakręt.
Przyczepno¶ć, k±t pochylenia oraz prędko¶ć s± ze sob± wzajemnie powi±zane i je¶li jednego masz za dużo, czego¶ innego będziesz miał za mało. Mówimy tutaj o równaniu, którego wynik może być pozytywny, lub negatywny, w zależno¶ci od tego gdzie jeste¶ na torze i jak dobrze zaplanowałe¶ sobie zakręt. Poniżej s± dwa rysunki obrazuj±ce dwie różne linie przejazdu przez zakręt. Ten zakręt równie dobrze może być na torze jak i na ulicy – nie ma to znaczenia, bo zasady pozostaj± te same.
Rysunek A
Ten rysunek pokazuje linię najczę¶ciej używan± przez motocyklistów. Czyni ona promień zakrętu największym (najłagodniejszym). Na pierwszy rzut oka wygl±da nieĽle, na papierze prezentuje się doskonale, ale gdy weĽmiemy zagadnienie pod lupę, okazuje się, wcale nie jest tak dobrze, jak mogłoby się wydawać.
Podzielmy zakręt na trzy czę¶ci i przyjrzyjmy mu się uważnie. Gdy motocyklista widzi pocz±tek zakrętu, zaczyna zakręcać. Wprowadza motocykl w pochylenie, tym większe im głębiej wjeżdża w zakręt. W zamierzeniu największy k±t pochylenia maszyny osi±gnie w szczycie zakrętu (apeksie). Tak się stanie w sytuacji gdy rzeczony motocyklista będzie skręcał powoli w kierunku szczytu zakrętu. Jazda w dużym złożeniu oznacza ograniczenie przyczepno¶ci. Im mocniej złożony jest motocykl, tym mniejsze (co do zasady) staj± s± powierzchnie kontaktu przedniej i tylnej opony z asfaltem. Je¶li jego przyczepno¶ć jest ograniczona, musi on o wiele ostrożniej obchodzić się z gazem i z pewno¶ci± może użyć go mniej, oraz co najważniejsze – będzie w stanie użyć go póĽniej. Oznacza to, że na wyj¶ciu z zakrętu typowy motocyklista jad±cy najczę¶ciej stosowan± lini± będzie budował swoj± prędko¶ć powoli, długo podnosz±c motocykl i powoli dodaj±c gazu.
Gdy nasz motocyklista wjeżdża w zakręt, jego pole widzenia jest zawężone. Ogranicza mu to możliwo¶ć zobaczenia szczytu zakrętu. To oznacza, że będzie on miał mniej czasu na reakcję w przypadku zmiany nawierzchni, lub pojawienia się zagrożeń. Będzie też o wiele mniej dokładny, bo nie będzie potrafił precyzyjnie zaplanować swojego przejazdu przez zakręt, szczególnie że wiele z nich jest ¶lepych aż do szczytu. Efekt końcowy jest taki, że nawet je¶li rzeczony motocyklista wjeżdża w zakręt szybko, nigdy nie udaje się w nim utrzymać wysokiej prędko¶ci.
Wchodzenie w zakręt nieco głębiej potrafi rozwi±zać wiele problemów, które generuje „klasyczna” linia.
Już na samym pocz±tku zobaczysz o wiele więcej długo¶ci zakrętu zanim jeszcze skręcisz. Pozwoli Ci to być o wiele bardziej dokładnym w wyborze linii. PóĽniejsze skręcanie oznacza też, że motocykl będzie praktycznie natychmiast zmierzał w kierunku wyj¶cia z zakrętu. Je¶li pojawi się ryzyko, że zakręt zacznie się zacie¶niać, będziesz miał więcej czasu na reakcję, bo zobaczysz wszystko wcze¶niej.
Rysunek B
W połowie zakrętu motocykl jest bardziej wyprostowany, niż na rysunku A. Dzięki temu motocyklista ma więcej przyczepno¶ci. Więcej przyczepno¶ci oznacza, że możesz użyć więcej gazu i możesz zrobić to wcze¶niej. Ostatecznie oznacza to, że będzie miał o wiele większ± prędko¶ć na wyj¶ciu z zakrętu.
Mniejsze pochylanie motocykla w zakręcie zawsze jest lepsze. Oznacza to że pewnie przy wielu okazjach wcale nie musisz szorować kolanem po asfalcie, pytanie tutaj sprowadza się do tego czego chcesz bardziej – więcej prędko¶ci, czy więcej stylu? Hmm, sekunda, pozwólcie, że tutaj zatrzymam się jeszcze na chwilę. Sposób (lub je¶li kto¶ woli – styl) zaprezentowany na rysunku B oznacza, że musisz wjechać w zakręt nieco wolniej, ale wyjedziesz z niego o wiele szybciej, przewidywaln± trajektori±, a co jeszcze ważniejsze – z o wiele większ± szans±, że uda Ci się to zrobić w jednym kawałku. Je¶li potrafisz skrócić czas pomiędzy złożeniem motocykla w zakręt i odkręceniem gazu, będziesz miał najlepsz± możliw± prędko¶ć na wyj¶ciu dla wybranego k±ta pochylenia.
Kiedy zatem będziesz jeĽdził następnym razem, odważ się wjechać w zakręt głębiej. Sam się przekonasz, że jest to o wiele skuteczniejsze!












Komentarze 12
Pokaż wszystkie komentarzeTakie rzeczy to tylko na torze. Jak kto¶ spróbuje wchodzić w zakręt głębiej w ruchu ulicznym to się może zdziwić - puszkarze bardzo często ¶cinaj± zakręty, a wtedy przy zastosowaniu linii B o ...
OdpowiedzPotwierdzam. Mój kuzyn w Berlinie miał wła¶nie taki wypadek, bo kobita ¶cięła zakręt, i teraz ziomek ma metalowy lewy bark ;/
OdpowiedzW pełni się z Tob± zgadzam. Tylko tor. Autor artykułu pomin±ł kwestię ¶cinaj±cych z przeciwka lub awaryjnego hamowania w zakręcie. Druga linia przejazdu ma "martwy punkt" i gdy do niego dojedziesz to nawet je¶li w porę zauważysz problem będziesz mieć w tym miejscu za mał± prędko¶ć by przy ostrym manewrze lub hamowaniu utrzymać przyczepno¶ć. Pierwsza linia przejazdu jest moim zdaniem bezpieczniejsza bo sprzęt nawet hamuj±c w zakręcie można swobodnie postawić lub przyci±ć zakręt. W drugiej linii nie masz na to szans bo mało kto w obliczu zagrożenia będzie miał "jaja" by odkręcić i utrzymać b±dĽ zmienić linię.
OdpowiedzCo do F1 to niezbyt trafne porównanie. W moto GP także jest walka o moc jak i o masę motocykli. W F1 nie ogl±damy tylu wyprzedzań na zakrętach z prostego powodu, szeroko¶ć pojazdów jest ...
Odpowiedznie teoretyzowac, tylko jezdzic ;) tak jak napisal autor, linii przejazdu jest wiele, kazdy musi znalezc swoja, i dopasowana pod konkretny zakret i to co za nim
OdpowiedzDopasować bardziej pod motocykl i opony niż zakręt, tak bym powiedzial:)
OdpowiedzSkoro linia z rysunku B jest lepsza od tej z rysunku A, to czemu na Poznaniu ostatni zakręt wszyscy przejeżdżaj± tak jak jest na rysunku A? I nie mówię tu o "mistrzach PrzeĽmierowa" tylko o ...
Odpowiedzniektore zakrety "czasowo" oplaca sie jechac na dwa, wypuszczac sie za apeks i lamac motocykl, nie widzialem go na poznaniu ale widzialem ze tak jezdzil na slowacji, wiec moze to to
OdpowiedzMetody fajne ale tylko na tor, bo tylko tam możemy korzystać z całej szeroko¶ci drogi. A je¶li tylko na tor to rysunek B jest zbędny bo tor spokojnie można sobie przejechać i poczuć każdy winkiel ...
Odpowiedznie traktuj rysunków jako całej drogi tylko jako jej wyrywek czyli jeden pas którym Ty sie poruszasz. I poruszaj się swoim pasem wła¶nie jak podaje rysunek B a pożyjesz znacznie dłużej. Powie to Tobie każdy kto ma jakiekolwiek pojęcie o jeĽdzie na moto...heh
Odpowiedz,,Powie to Tobie każdy kto ma jakiekolwiek pojęcie o jeĽdzie na moto...heh" uwielbiam takie wrzuty :D Chcesz mi jednocze¶nie pokazać jak bardzo Ty jeste¶ do¶wiadczony i jak bardzo ja jestem niedo¶wiadczony. No i gdybym siebie nie znał to pewnie bym się przej±ł ;) Najczę¶ciej je¶li gna się dróżk± na której nie widać końca zakrętu to jest to droga tak w±ska, a winkle często tak w±skie, że przesunięty apeks tak naprawdę daje Ci może ze 2 metry dodatkowej widoczno¶ci. Co lepsze, żeby nie wyrzuciło Cię na przeciwny pas trzeba wchodzić w winkiel znacznie wolniej, bo nagle trzeba skręcić dużo bardziej niż w przypadku rysunku A. co za tym idzie, jest bezpieczniej ale wolniej, równie dobrze z t± sam± prędko¶ci± mogli by¶my wchodzić w łuk zwyczajnie, a przez t± zaniżon± prędko¶ć nadal mieli by¶my spor± kontrolę nad lini± w razie gdyby łuk zaczynał się zacie¶niać, Bo nasz manewr skrętu nie byłby tak gwałtowny jak w przypadku B. I takie zdanie na koniec. Każdy jeĽdzi jak uważa, to tylko teoria która nikogo jeĽdzić nie nauczy, robi± to za to tysi±ce kilometrów. Jeden sobie rady bierze bardziej do serca drugi mniej. Ja tylko wrzuciłem swoje uwagi, a Ty od razu zachowujesz się jakbym wyzwał Cię na porównywanie kto ma większego członka. Więcej dystansu i mnie spiny w d*** życzę ;)
OdpowiedzJak najbardziej logiczne, metoda przesuniętego apeksu doskonale sprawdza się na naszych drogach. Można zawsze wykorzystać szeroko¶ć pasa. Autor dobrze wie o czym pisze i widać zna prawidła techniki pokonywania zakrętów. Polecam lekturę "Motocyklista doskonały"
Odpowiedzoho - to sie zaczęła dyskusja między teoretykami - dziećmi neostrady... hahaha
Odpowiedz