Lewis Hamilton - problemy po przeja¿d¿ce Harleyem
W dosyć niecodzienne problemy wpadł Mistrz Świata F1 Lewis Hamilton, który pochwalił się w sieci swoim filmem nagranym w czasie jazdy motocyklem Harley-Davidson. Co prawda w samym jeżdżeniu motocyklem nie było niczego nielegalnego, ale nagrywanie jazdy przy pomocy telefonu komórkowego doprowadziło do zainteresowania się tematem przez policję z Auckland. W Nowej Zelandii bowiem korzystanie z telefonu komórkowego w czasie jazdy jest od roku 2009 wykroczeniem i podlega karze. Prawo nie rozgranicza kierowców samochodów i motocyklistów, więc od stronny technicznej Hamilton publikując film teoretycznie sam dostarczył na siebie dowody.
Reklama
Te motocykle najlepiej sprzedawały się w ubiegłym roku
Zobacz nowości na sezon 2026 »
Motocykle tej marki były na pierwszym miejscu sprzedaży w Polsce! Na rok 2026 przygotowali nowe modele, które mają być jeszcze większymi przebojami tego sezonu. Zobacz te nowości i przetestuj je podczas dni otwartych
ZOBACZ NAJNOWSZE MODLE NA 2026 »
Ostatecznie policja zamknęła sprawę uznając, że materiał nagrany przez Brytyjczyka nie jest dostatecznym dowodem. Rzecznik lokalnej policji stwierdził:
"Dostępny materiał wideo nie daje nam wystarczających dowodów, że rzeczywiście doszło do wykroczenia. Chcielibyśmy jednak podkreślić nasze wcześniejsze stwierdzenia, że do tematu używania telefonów komórkowych w czasie jazdy podchodzimy bardzo poważnie, jako że mocno zaprzątają one uwagę kierowców i stanowią poważne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego".
Oczywiście Hamilton nie dał innym najlepszego przykładu. Niestety zwykli ludzie mają tendencję do naśladowania gwiazd i idoli. Pozostaje mieć nadzieję, że w tym przypadku mechanizm ten nie zadziała. Kara jakiej uniknął kierowca F1 to około 70 Euro, zatem zapewne nie zabolałaby go ona







Komentarze 2
Poka¿ wszystkie komentarzeNie wiem jak jest w Australii ale w Nowej Zelandii najwyra¼niej celebrytom ³atwiej...
Odpowiedzwidaæ, ¿e w Australii te¿ s± równi i równiejsi..
Odpowiedz