Lewis Hamilton - problemy po przeja¿d¿ce Harleyem
W dosyć niecodzienne problemy wpadł Mistrz Świata F1 Lewis Hamilton, który pochwalił się w sieci swoim filmem nagranym w czasie jazdy motocyklem Harley-Davidson. Co prawda w samym jeżdżeniu motocyklem nie było niczego nielegalnego, ale nagrywanie jazdy przy pomocy telefonu komórkowego doprowadziło do zainteresowania się tematem przez policję z Auckland. W Nowej Zelandii bowiem korzystanie z telefonu komórkowego w czasie jazdy jest od roku 2009 wykroczeniem i podlega karze. Prawo nie rozgranicza kierowców samochodów i motocyklistów, więc od stronny technicznej Hamilton publikując film teoretycznie sam dostarczył na siebie dowody.
Reklama
Kalendarz dla motocyklisty na rok 2026 Gwiazdy MotoGP.
Duży 42x30 cm. 79 zł WYSYŁKA GRATIS!
Kalendarz motocyklowy na rok 2026 ścienny, przedstawiający najważniejszych bohaterów tego sezonu MotoGP. Marc Marquez, Jorge Martin, Johann Zarco, Raul Hernandez, Fabio Quartararo, Franco Morbidelii, Pedro Acosta, Pecco Bagnaia, Marco Bezzecchi, Alex Marquez i inni w obiektywnie Łukasza Świderka, polskiego fotografa w MotoGP
KUP TERAZ. WYSY£KA GRATIS »
Ostatecznie policja zamknęła sprawę uznając, że materiał nagrany przez Brytyjczyka nie jest dostatecznym dowodem. Rzecznik lokalnej policji stwierdził:
"Dostępny materiał wideo nie daje nam wystarczających dowodów, że rzeczywiście doszło do wykroczenia. Chcielibyśmy jednak podkreślić nasze wcześniejsze stwierdzenia, że do tematu używania telefonów komórkowych w czasie jazdy podchodzimy bardzo poważnie, jako że mocno zaprzątają one uwagę kierowców i stanowią poważne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego".
Oczywiście Hamilton nie dał innym najlepszego przykładu. Niestety zwykli ludzie mają tendencję do naśladowania gwiazd i idoli. Pozostaje mieć nadzieję, że w tym przypadku mechanizm ten nie zadziała. Kara jakiej uniknął kierowca F1 to około 70 Euro, zatem zapewne nie zabolałaby go ona







Komentarze 2
Poka¿ wszystkie komentarzeNie wiem jak jest w Australii ale w Nowej Zelandii najwyra¼niej celebrytom ³atwiej...
Odpowiedzwidaæ, ¿e w Australii te¿ s± równi i równiejsi..
Odpowiedz